April 29, 2008

Dzikość poskromiona.

Głównym elementem mojego zestawu jest sukienka inspirowana kulturą afrykańską (chwilowe odejście od słowiańskiego folkloru), w nieco pschodeliczny wzór kojarzący mi się z paskami zebry. Włożyłam pod nią białą bluzkę z żabotem, co ugrzeczniło jej dzikoafrykański charakter, no i przede wszystkim rozwiązało problem zbyt dużego dekoltu.

Wyraziste wzornictwo sukienki nie znosi konkurencji, dlatego dodatki ograniczyłam do minimum- jedynym mocnym akcentem jest patchworkowa kopertówka, którą chwilowo ukradłam mojej przyszłej współlokatorce i zamierzam baaardzo często ją pożyczać. W zbliżonym ujęciu widać "suwakowe" przeszycia, które chyba najbardziej mnie w niej urzekły.







dress- Look
blouse- Terranova
bag- Zara
shoes- Tesco Fashion House:)



Kopertówka:

April 27, 2008

Folklor, czyli cudze chwalicie, swego nie znacie.

Niemal co sezon pojawiają się trendy inpirowane kulturą afrykańską, japońską itp. Ja postanowiłam trzymać się tego co dobre, bo nasze (czyli słowiańskie). Uwielbiam ludowe motywy, kwiaty, falbaniaste spódnice, matrioszki- jednym słowem wszelkiego rodzaju wyroby cepeliowe:) Świetne ciuchy i dodatki mozna znaleźć na Ludowo Mi. Od jakiegoś czasu nawet w sieciówkach typu Vero Moda czy H&M pojawiają sie ubrania inspirowane rodzimym folklorem.

Na poniższych zdjęciach mam na sobie ręcznie haftowaną w maki bluzkę, którą tata przywiózł mi z Ukrainy. Jest trochę za duża, więc spinam ją w talii paskiem. Zestawiona z prostymi spodenkami, skórzaną kurtką i dużą torbą tworzy bardzo wygodny zestaw do noszenia na codzień.





bluzka - ukraiński folklor
kurtka- Review (Peek&Cloppenburg)
chusta- h&m
buty- dom mody Tesco;)
torba- Orsay
pasek- sh

April 22, 2008

Vintage

Od kilku lat panuje prawdziwy boom na rzeczy vintage- ubrania, dodatki, design. Po wpisaniu hasła "vintage" na Allegro czy Ebayu, pojawiają się tysiące przedmiotów, rzadko jednak pochodza one z minionych epok, zazwyczaj są jedynie na takie stylizowane. Często sprzedają sie o wiele drożej niż oczekiwalibyśmy, właśnie ze względu na owo słowo-klucz umieszczone w nazwie aukcji. Co gorsza, pojawiaja się równiez takie, które ze słowem "vintage" nie maja absolutnie nic wspólnego. Coraz trudniej jest trafić na coś naprawdę oryginalnego i niepowtarzalnego. Jednak miłośnikom stylu retro zawsze pozostają jeszcze second handy i szafy babć.


Sukienka, którą mam na sobie, znalazła się w moim posiadaniu właściwie przez przypadek. Czekałam na moją mamę, a ponieważ było strasznie zimno ( i to jest właśnie wiosna w PL!), weszłam na chwilkę do mojego ulubionego second handu- bez większych funduszy, raczej w celach grzewczych niż zakupowych. I wtedy zobaczyłam JĄ - czarną sukienkę, wykonaną na górze z lekko połyskliwego materiału z ciemnozłote kropki, z dołem z kilku warst miękkiego tiulu. Najbardziej zwróciło moją uwagę jej wykończenie- falowany dekolt z asymetryczną falbaną oraz szerokie, odstajace rękawy. Po bliższych oględzinach okazało się, że była szyta przez krawcową i ręcznie wykończona, po przymierzeniu- że pasuje na mnie idealnie.


W ten właśnie sposób za zawrotną sume 7 pln stałam sie posiadaczką unikatowej sukienki w stylu retro . Jedynym problemem pozostaje fakt, że nie mam pojęcia gdzie mogłabym w niej chodzić i zapewne będzie kolejnym "eksponatem" w mojej przeładowanej szafie.








April 20, 2008

Braces

Podstawą mojego dzisiejszego zestawu jest spódnica na szelkach z nieco podwyższona talią. High waist to fason bardzo "in" już od kilku sezonów, jednak wciąż rzadko spotykany na polskich ulicach. Zestawiłam ją z białą bluzką w stylu lat '60, z kokardką i okrągłym kołnierzykiem, zapinaną z tyłu na rząd guziczków. Do tego dobrałam małą torebkę ze złotymi dodatkami i szaro-czarne buty w stylu retro- strasznie niewygodne.Plus moja ulubiona musztardowa czapa, żeby nie było zbyt elegancko.

Poniższa spódnica i bluzka mogą tworzyć zestaw zarówno na codzień, jak i bardziej elegancki- wszystko zależy od tego, jakie dodatki wybierzemy.



spódnica- h&m, bluzka- kmx, buty- allegro, torebka- sh, czapa wydziergana przez babcię

April 19, 2008

Shirt

Ubrania "z męskiej szafy" co kilka sezonów wracają do mody damskiej. Wielu projektantów ( m.in Dsquared2 czy Dolce&Gabbana) zaprezentowało w swych jesiennych kolekcjach marynarki, smokingi, krawaty, a także prozaiczne koszule. To właśnie ta ostatnia propozycja wydała mi się najbardziej atrakcyjna- zwykła męska koszula jest bezpretensjonalna i łatwa do noszenia, a przy tym wygląda świeżo i oryginalnie.

Jeśli decydujemy się na męskie akcenty, reszta stoju powinna być bardzo kobieca- pozwoli to uniknąć wspomnianego już przeze mnie we wcześniejszych postach efektu "total looku". Dlatego stylizowaną na męską, oversize'ową koszulę zestawiłam z szarymi rurkami i lakierowanymi butami na wysokich obcasach. Założyłam także długi sznur pereł i wybrałam czerwoną kuferkową torebkę. Podwinięte rękawy dodają nonszlancji- z grzecznie zapiętymi mankietami strój wyglądałby zbyt sztywno.





koszula- znaleziona na strychu, spodnie Reserved (przerobione z nie-rurek),buty Venezia, torebka- gdzies na allegro

April 16, 2008

Kolejny projektant dla H&M




Po V&R, Roberto Cavalli i Marimekko nadeszła pora na Comme des Garçons - kolejne przedsięwzięcie marki H&M i znanego projektanta, mające przybliżyć modę "wysokich lotów" przeciętnym ludziom o przeciętnych zasobach portfela. To jeden z największych japońskich domów mody, powstały w latach siedemdziesiątych. Słynie z awangardowych form, ich kolekcje są ekscentryczne, a każdy projekt stanowi prawdziwe dzieło sztuki krawieckiej. Zastanawiam się, jak zostanie rozwiązany problem materiałów- CdG znany jest ze świetnych jakościowo tkanin , czego nie można powiedzieć o kierowanej do mas sieciówce H&M.

Rei Kawakubo, założycielka i główna projektantka CdG, stworzy dla H&M linię damską i męską, a także mini kolekcję ubrań dla dzieci ( biorąc pod uwagę h&mowską rozmiarówkę, jest to doskonała okazja dla drobnych osób - można upolować świetne ubrania w dużo niższej cenie niz te z "dorosłej" linii ). Kolekcja obejmie takze dodatki oraz uniwersalny, damsko-męski zapach.

Ubrania sygnowane przez Comme des Garçons pojawią się w sklepach H&M początkiem listopada. Mam nadzieję, że nie zostaną wykupione w przeciągu kilku godzin, jak miało to miejsce w przypadku kolekcji Cavalli.

Na sezon f/w 2008/2009 CdG proponuje m.in. zwiewne rozszerzane spódnice do kolan, które pojawiały się już w bajecznie kolorowej kolekcji wiosenno-letniej, zestawione z elementami w męskim stylu. Dominuje czerń, czerwień i biel, pojawia się także róż- kontynuacja letniej tendencji. W dodatkach królują pióra i zwierzęce wzory, w tym moja ukochana panterka. Wyraźnie widać inspiracje carską Rosją oraz japońskimi "gothic lolitami". Całość ma dość mroczny charakter, podkreślany przez trupioblade twarze modelek z mocno zaznaczonymi brwami. Może to (choć nie musi) stanowić prognozę co do wyglądu kolekcji dla H&M.

Choć CdG nie należy do moich ulubionych domów mody, niecierpliwie oczekuję pojawienia się kolekcji w polskich sklepach. Zawsze to miło pooglądać stworzone przez wielkich projektantów ubrania, o których wiadomo, że można je przymierzyć bez narażania się na zdziwione spojrzenia ekspedientek i co najważniejsze- dumnie pomaszerować z nimi do kasy.


April 15, 2008

Overknees.

Niesamowite, jak zakolanówki, czyli właściwie rodzaj najzwyklejszch skarpetek(!), potrafią odmienić cały strój, nadać mu charakteru. Często pojawiają się w blogach streetfashionowych, a także na wybiegach (np. u Prady f/w 2007, choć w nieco skróconej i zmodyfikowanej wersji).

Ja zestawiłam je z sukienką o luźnym kroju, chustą w drobne kwiatki i czapką wydzierganą przez moją babcię.
Znów zdecydowałam się na stare dobre oxfords i kuferkową torebkę- akcenty w stylu retro.



buty- galeria centrum, sukienka- stradivarius, chusta h&m, torebka sh,

April 14, 2008

Etnicznie

Niemal co roku w sezonie wiosenno- letnim pojawiają się ubrania, a nawet całe kolekcje inspirowane kulturą afrykańską. W tym roku jest to jednak jeden z najsilniejszych trendów- pojawia się u większości projektantów. Przede wszystkim Etro (np. tu, tu i tu), ale także Anna Sui , Duro Olowu czy Pollini.

Nie jest to trend łatwy do noszenia- można niespostrzeżenie popaść w przesadę i uzyskać look dziewczyny z plemienia Bantu. Trzeba pamiętać, że to, co broni się na wybiegu, niekoniecznie nadaje się do noszenia na codzień. Dlatego będziemy wyglądac świetnie, jeżeli założymy sukienkę w kwiaty/wzorki, płaskie sandałki, a nawet turban, ale jeżeli dołożymy do tego "plemienną" biżuterię- ogromne kolczyki, naszyjniki z dużymi kamieniami itd., będziemy wyglądać nie na modnie ubrane, ale przebrane. Nie ma nic gorszego niz przestylizowany ubiór- lepiej zrezygnować z jakiegoś elementu stoju czy dodatków niż ryzykować "przedobrzenie".

Ubrania w stylu etno nadają się zarówno na codzień- zwiewne, wzorzyste sukienki czy spódnice możemy połączyć np. z płaskimi, krótkimi gladiatorkami i dużą torbą,uzyskamy wtedy wygodny, miejski zestaw, jak i na bardziej eleganckie okazje- połączone z butami na obcasie i biżuterią (byle nie za dużo!) stworzą oryginalną wieczorową kreację.

A oto moja interpretacja tego trendu. Sukienkę o luźnym kroju w patchworkowe wzorki zestawiłam z sandałkami na wysokim obcasie w kolorze miedzianym. Szczerze mówiąc, w wersji po lewej bardziej mi się widzą płaskie sandały z pasków, tzw.
gladiatorki (takie jak te w dolnym prawym rogu), ale nie znalazłam jeszcze odpowiedniej pary. Mam nadzieję, ze uda mi się je w końcu zdobyć- byłyby świetnym dopełnieniem wielu letnich zestawów. Wersja po prawej jest bardziej elegancka- szeroki pasek podkreśla talię, a błyszcząca kopertówka z imitacji krokodylej skóry przełamuję konwencję, pozwalając uniknąć efektu "total looku". Mam nadzieję, że polska ulica zaakceptuje styl etno i w lecie zapełni się kolorowymi sukienkami, spódnicami, a nawet turbanami. Ale o tym ostatnim to mogę chyba tylko pomarzyć...

PS. Przepraszam za minę śpiącej królewny.




sukienka Promod, buty Wawa, pasek Reserved bransoletki Glitter, torebka z szafy mamy

April 13, 2008

Pumpy


pumpy- mój projekt, buty- galeria centrum, t-shirt- second hand,
pasek- hilfiger denim, chusta- h&m, torebka- second hand

Pumpy- luźne, wygodne spodnie, ściągane na dole. Inpirowane Dalekim Wschodem (harem pants) oraz spodniami angielskich graczy w polo z początków XXw (np. takimi). Zwróciły moją uwagę juz zeszłego lata- zaczynały pojawiać sie po pierwsze w kolekcjach projektantów, po drugie na zagranicznych blogach streetfashionowych. W tym sezonie przeżywają swój renesans- lansowane na wybiegach, powoli zaczynaja przyjmowac się na ulicy. Z dużym naciskiem na powoli, jezeli chodzi o Polskę.
Występują w wielu rożnych odmianach- generalnie można wyodrębnić dwa podstawowe rodzaje- sportowe i eleganckie. Sportowe zazwyczaj wykonane są z bawełny, rozpowszechnione wśród tancerzy ze względu na wygodę, ale świetnie wygladające też na codzień. Zazwyczaj są długości 3/4 lub tuz za kolano.
W wersji eleganckiej materiały są bardziej zróżnicowane, w zależnosci od efektu jaki chciał osiągnąć projektant- od miękkich, "lejących się", po bardziej sztywne. Nadają się niemal na wszystkie okazje- zestawione z koszulą i kardiganem do pracy, z t-shirtem i marynarką na bieganie po sklepach, z topem na imprezę.

Ja postanowiłam trzymac się zasady "luźny dół, wąska góra", chociaż nie jest to konieczne- wszystko zależy od rodzaju i szerokości spodni (napisałam spodni, bo miałam problem z odmianą- pumpów strasznie dziwnie brzmi:]) oraz naszej kreatywności. Do szarych pumpów (to słowo mnie jednak nie ominie) założylam prosty biały t-shirt oraz moją ulubioną chustę w drobne kwiatki. Zastanawiałam się nad balerinami, ale ostatecznie wybrałam buty na obcasie w "meskim" stylu- tzw. oxfords. Do tego tylko brązowy pasek (bardzo lubie połączenie szarości, brązu i bieli) i kopertówka z imitacji skóry aligatora. Zestaw jest prosty i bardzo wygodny, a przy tym stanowi alternatywę dla klasycznego połączenia t-shirt+rurki.


O Stylio słów kilka.

Kilka miesięcy temu powstał portal Stylio.pl. Przypuszczam, ze jest on wzorowany na portalu mystylediary.stylehive.com. Został stworzony z myślą o indywidualistach o wyrazistym stylu, miłośnikach mody, chcących podzielić się swoimi pomysłami z innymi. Jak czytamy na stronie: "Stylio.pl to miejsce dla entuzjastów mody, stylu, nietuzinkowych gadżetów i zakupów. Tu otworzysz swoją szafę, albo znajdziesz inspirację buszując wśród innych. I nie musisz się martwić, że coś Ci się nie pomieści!". Użytkownicy portalu (aby móc się zarejestrować, trzeba dostać zaproszenie od kogoś z użytkowników lub wysłać swoje zdjęcie w ciekawym ubiorze administratorom portalu) mogą zamieszczać zdjęcia prezentujące ich styl lub zdjęcia, które są dla nich inspiracją.

Portal ma zachęcający, jasny i przejrzysty interfejs. Zdjęcia można przeglądać według daty wrzucenia ich na Stylio lub pogrupowane w 7 kategoriach: styl ( własne zdjęcia, przedstawiające jak sama nazwa wskazuje styl użytkowników portalu), ubrania (zdjęcia samych ubrań, "na sucho"), na głowie (czapki, okulary, fryzury itd.), gadżety(przeróżne- od designerskich mebli do telefonów komórkowych) , dodatki, miszmasz (czyli wszystko i nic) oraz wyszukane( zdjęcia znalezione w sieci). Ponadto istnieje możliwość przeglądania zdjęć poszczególnych osób. Można także wyszukiwać fotki po tagach. Można komentować zarówno zdjęcia innych, jak i własne oraz oceniać je w czterostopniowej skali. Te, które szczególnie nam się spodobają, możemy zamieszczać w folderze "ulubione". Jest to bardzo wygodne, bo pozwala uniknąć zaśmiecania sobie komputera tonami zdjęć. Brakuje mi jednak opcji grupowania "ulubionych"- wszystko jest w porządku, kiedy jest ich 10, 15, 30, ale kiedy liczba urasta do 150 robi się bałagan. Istnieje także rodzaj forum.

Kiedy dostałam zaproszenie, zarejestrowanych było kilkadziesiąt osób, teraz jest ich co najmniej kilkaset. Sama idea takiego portalu jest według mnie bardzo dobra, jednak wiele traci po konfrontacji z polską rzeczywistością. Większość zestawień ubrań prezentowanych na Stylio jest po prostu przeciętna (choć zdarzają się "hity" rodem z wiejskiej dyskoteki). Największy entuzjazm użytkowników budzą sztampowe zestawienia, masowo noszone przez polską ulicę. Można jednak trafić na prawdziwe perełki- zdjęcia osób ze świetnym wyczuciem stylu, modnie i oryginalnie ubranych. To właśnie jest głównym powodem, dla którego odwiedzam tę stronę. Kolejną wadą jest to, ze rzadko spotyka się konstruktywna krytykę- najczęściej występują komentarze typu "ok", "ładnie" albo "okropne!". To także świadczy o poziomie użytkowników-trzeba liczyć się z tym, ze mimo zaproszeń tworzą oni środowisko masowe, niekoniecznie reprezentujące oczekiwany poziom.

Podsumowując, jest to ciekawa inicjatywa, jednak niestety styl i poglądy Polaków na modę wypadły w tej próbie dość kiepsko. Nie jest tragicznie, ale rzadko zdarza mi się trafić na coś naprawdę świeżego, choć muszę przyznać, że kilka zestawień mnie zainspirowało. Zainteresowanym chętnie wyślę zaproszenia.

Here we go!

Oto miejsce, w którym będę realizować swoje ekshibicjonistyczne potrzeby w kwestii ubioru ( i tym samym dołączę do coraz szerszego grona polskich szafiarek) oraz dzielić się przemyśleniami na temat mody, stylu, nowych trendów, a takze reakcji polskiej (i nie tylko) ulicy na wyżej wymienione. Będę się starała systematycznie zamieszczać posty. Zapraszam do lektury=)