July 31, 2008

Cheap&Chic

Oto mój patent na upały- luźna bawełniana koszula, krótkie szorty i wygodne sandały. Koszula jest wykonana w 100% z bawełny, więc jest przewiewna i przy okazji chroni przed słońcem moje przypalone ramiona:) Jest mi w niej zdecydowanie mniej gorąco niż byłoby w najkrótszym nawet topie uszytym ze sztucznych materiałów.
No i najważniejsze- cały zestaw kosztował mnie naprawdę niedużo. Koszulę znalazłam na strychu, okazało się, że mój tata przywiózł ją mamie z Mediolanu, ale ona uparcie nie chciała jej zakladać, szorty to obcięte przez babcię długie spodnie (niegdyś moje ulubione), a torbę moja współlokatorka kupiła za 3 euro na pchlim targu w Berlinie. Sandałki to moja najlepsza wyprzedażowa zdobycz- kupiłam je w Wiedniu, przecenione na 15 eur0. Jeszcze tylko pseudowayfarery i żadne upały mi nie straszne:)

ENGLISH VERION: This is how I cope with summer heats: baggy shirt, shorts and comfortable sandals. Shirt is made from 100% cotton, so it's sheer and protect my overtanned arms against sun. I feel much more cooly wearing this shirt than I would feel in even smallest top made from synthetic material. The best thing is that all this outfit was really cheap. I found this shirt on my attic, it belonged to my mother when she was a young girl. My grandma made this shorts for me- she simply cut off pair of jeans. Bag was bought by my flatmate at flea market in Berlin for only 3 euro. Sandals ar one of my greatest sale booty- I bought them in Vien and they costed only 15 euro. And last but not least- my pseudo-wayfarers from New Yorker- now I'm ready from even hotest summer!





shirt- La Chemise
shorts- Big Star
bag- flea market in Berlin
necklace- H&M
glasses- New Yorker
sandals- Pimkie

photos by Michał

July 26, 2008

Latex queen

Gumowate błyszczące legginsy były moim obiektem pożądania już od dłuższego czasu. W skrajnej desperacji już już chciałam takie kupować na Ebayu, kiedy zobaczyłam je wiszące sobie spokojnie na wieszaku wśród innych ubrań z nowej kolekcji Cubusa. Pisałam już o nich tutaj, wiec nie będę się powtarzać- muszę jednak dodać, że w pewnej kwestii bardzo mnie zaskoczyły-wydawało mi się, że będą optycznie pogrubiać nogi, a jest wręcz przeciwnie- wyglądają bardziej jak spodnie niż legginsy. Chciałam się też pochwalić dwoma rzeczami. Po pierwsze, chusta- miałam na nią ochotę już od kilku miesięcy, ale zdrowy rozsądek za każdym razem zwyciężał- 60 zł to zdecydowanie za dużo jak na kawałek materiału w kratkę. Ale poczekałam, odczekałam, wyczekałam i..mam ją za połowę ceny. Po drugie, po pół roku oczekiwania wreszcie dotarł do mnie zza oceanu nowy aparat- jestem nim zachwycona, robię zdjęcia od rana do nocy:) Jupi!
PS. A, i chciałam bardzo podziękować Babci za wypożyczenie torby- podkradam ją przy każdej możliwej okazji:)
PS2. Po powiększeniu zdjeć widać pięknego motyla który ciągle się koło nas kręcił.

ENGLISH VERSION: Latex leggins was my object of desire for a long long time. They were unavailable in Poland, but three days ago I luckily found them in Cubus. I bought them immediately and I have to say I'm suprised- I thought my legs would look sooo fat, but they look ok. I wanted to buy this checked scarf long time ago, but I stated it's too expensive- now it's on sale, so I have it for a half price:) I also finally got my new camera, after 6 months of waiting- I'm takig pictures all the time, yuuuhuuu!
PS. I'd like to thank my Grandma for lending me this great bag.
PS2. If you extend a photo, you'll see a beutiful butterfly sitting on a wall.






leggins- Cubus
t-shirt- New Yorker
scarf- Cubus
cardigan- Cubus
shoes- Wawa
bag- my Grandma's

PHOTOS BY MICHAŁ

July 17, 2008

Tails

Fraki i smokingi wracają na salony- nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie to, że wracają nie na panach, ale... na paniach. Jak zwykle trend najszyciej podchwyciły mniejsze i większe celebrities: Gwyneth Paltrow, Natalie Portman, Kate Moss czy Lily Allen . Jednak najbardziej przypadły mi do gustu stylizacje Ashley Olsen i Diane Kruger oraz wersja codzienna z Cafe Mode. Strasznie mi się te marynarki podobają, muszę sobie koniecznie taką sprawić jak tylko stanę finansowo na nogi po okresie wyprzedaży:)
Póki co postanowiłam poszukać mniej kosztownego rozwiązania. Co prawda z góry odrzuciłam szukanie w szafie Guźca, bo czego jak czego, ale smokingu to tam na pewno nie znajdę, ale za to przypomniałam sobie o kupionej dobrych parę lat temu i niemal zapomnianej marynarce stylizowanej na frak. Żeby zbyt męsko nie było, założyłam też krótką satynową sukienkę bombkę.
PS. Wzięłam sobie do serca uwagi pod ostatnim postem i postanowiłam robić zdjęcia zestawów w "naturalnym" otoczeniu. Ponieważ nie chodzę tak na spacery (obcasy!) tylko na imprezy i inne wieczorne wyjścia, postanowiliśmy z Guźcem zrobić zdjęcia w nocy. Efekt był jednak dość mizerny, a do tego strasznie zmokliśmy, bo złapała nas ulewa. Pozostaję więc przy opcji dziennej, a jeżeli komuś brak właściwego otoczenia przeszkadza to proszę sobie takowe wyobrazić.
PS2. Za chwilę wyjeżdżam na kilka dni do Wiednia, życzę więc wszystkim miłych wakacji i do zobaczenia:)

ENGLISH VERSION: Tuxedos and tail coats have their big come back now. As usually, celebrities noticed it first, e.g. Gwyneth Paltrow, Kate Moss, Natalie Portman or Lily Allen . But I like most Ashley Olsen's and Diane Kruger's outfits. I also love casual version from Cafe Mode. Unfortunately, after sales I became a bankrupt, so I can't buy a tuxedo right now, but I unexpectedly found in my wardrobe an old blazer stylized to look like tail coat. I combined it with a short satin dress in order to not to look like a boy:) It's a party outfit, so we tried to take photos by night, but it didn't work out:)
PS. I'm going to Wien for a few days right away, so see you later:)


dress- second hand
blazer- Promod
leggins- H&M
bracelet- H&M
bag- second hand
sandals- Wawa
hat- H&M

photos by GUZIEC

July 11, 2008

School girl

Spódnica spięta paskiem to jeden z ostatnich szafiarskich hitów. Można ją zobaczyć np. u Jakubowej, Juny, Claudii i wielu innych dziewczyn, o zagranicznych szafiarkach nie wspominając. Niedawna dyskusja pod notką Kajakowo o Openerze skłoniła mnie do zastanowienia się jak to właściwie z tymi trendami jest. Nie raz spotkałam się z opinią, że zestawy prezentowane przez szafiarki są nudne i wtórne, że nie są inspirujące dla nikogo poza samymi szafiarkami. Doszłam do kilku wniosków- przede wszystkim ciężko wnieść coś naprawde świeżego, obracając się wciąż w tym samym, raczej hermetycznym modowym kręgu. Moje odczucia idealnie obrazuje wypowiedź Sztywniary z artykułu w Wysokich Obcasach: "(...)czasem te trendy po prostu siedzą w głowie. Gdy idę do lumpeksu, też wyciągam rzeczy, które gdzieś już widziałam. Czasem mam ochotę nie oglądać żadnych gazet, nie chodzić do sklepów, żeby być nieskażoną, ale przecież tak się nie da." Poza tym widzę sporą różnicę pomiędzy szafiarskim szałem na konkretna rzecz, a ulicznym szałem- o ile taki sposób noszenia spódnicy jak poniżej pojawił się już u sporej ilości osób, nie wydaje mi się oklepany, tym bardziej że nie widziałam nikogo tak ubranego "na żywo". Za to na wciąż tak popularny na ulicach zestaw rurki+tunika+duże okulary po prostu nie mogę już patrzeć. Chociaż z drugiej strony gdy ciąglę widzę daną rzecz, po pewnym czasie też mi się nudzi- mam tak z wieloma elementami "szafiarskiego szyku" (bo na pewno zauważyliscie specyficzną szafiarską modę). A czy "szafiarskie" zestawy sa inspirujące jedynie dla samych autorek pewnie niedługo się okaże.

Jeszcze tylko kilka słów o samym zestawie. Po pierwsze, to już drugie Do It Yourself w historii mojego bloga i to nawet podwójne! Nie dość że całkowicie samodzielnie, ogromnym nakładem pracy wykonałam tę kokardkę, to jeszcze przyszyłam do swetra miedziane guziki (bo złotych nie było). Po drugie, przeszukałam mnóstwo sklepów z rajstopami w poszukiwaniu takich w kolorze pomidorowej czerwieni, jak z jesiennego pokazu Luelli. Jednak kiedy w końcu znalazłam idealną parę, po założeniu okazała się marchewkoworuda. Wniosek- nie ufać nikomu i przymierzać rajstopy.


ENGLISH VERSION: It won't be a piece of cake to translate my text this time. First part is all about trends and how they work. You can admire skirts belted in the same way as mine on a lot of personal style blogs, e.g. at Jakubowa's, Claudia's, Juna's. In spite of this I'm not bored with it- I haven't seen a single person wearing skirt that way on a street.
And about my outfit: it's the second Do It Myself at Styledigger. And even more, it's double DIY- I made this bow by myself and changed buttons in my cardigan. But this tights dissapointed me- when they were in the box, they looked like those tomato red ones from Luella's show. When I put them on it turned up that they are not red but orange like a carrot:(



skirt- second hand
belt- second hand
shoes- Bronx

blouse- Terranova
leather jacket- Review
cardigan- Cubus
clutch- vintage (from my Grandma)

photos by GUZIEC

July 6, 2008

Harem pants, flu&panda.

Mimo tego, że mam gorączkę, katar, kaszel i wszelkie inne dolegliwości związane z grypą, wybraliśmy się dzisiaj z Guźcem do parku wyprowadzić pandę na spacer. Jej obecnośc budziła skrajne reakcje- od agresji kudłatych jamników, przez zdziwione spojrzenia dorosłych, po zachwyty dzieci. Wbrew zasadzie, że nie łączy się obszernego dołu z obszerną górą, do sweterka z szerokimi rękawami włożyłam pumpy czy tam harem pants- jak zwał tak zwał, nie wiem czy jest jakaś różnica, choć zawsze mnie to zastanawiało. Cały zestaw wydawał mi się idealny na spacer, moje złudzenia szybko się jednak rozwiały- gladiatorki zmasakrowały mi stopy, jakby nie dość było tego, że mam grypę!

ENGLISH VERSION: Despite my flu, me and my Guziec had decided to go for a walk with our panda. Some people were suprised, one dog was trying to eat it, but all kids in the park were delighted. It's said that we shouldn't combine wide trousers with wide blouses, but I don't care- I mixed butterfly-shaped sweater with harem pants. I thought it's a perfect outfit for a walk, but I was wrong- gladiator sandals massacred my feet!!!



harem pants- Vila
blouse- Reserved
necklace- Stradivarius
bag- H&M
sandals- H&M

photos by my Guziec