Strony

September 17, 2009

That's hot! Viva & polish fashion bloggers

W najnowszej Vivie HOT ukazał się artykuł o polskich bloggerkach. Autorka- stylistka Pola Madej opisuje w nim blogi Ryfki, Vintage Girl, Pani Mruk, Fashion My Passion, Harel, Alice, Banana i mój. Blogom poświęcona jest spora część numeru, kilka stron dalej można przeczytać o Sartorialiście, Bunny Bisous czy Gali Gonzalez. Jest nawet zestawienie "przebojów z blogów", które wywołało u mnie szeroki uśmiech:) Czytałam wszystkie te artykuły z dużą przyjemnością- cieszę się, że modowi bloggerzy (a właściwie bloggerki) są coraz częściej dostrzegani, a ich "praca" doceniana. Oby tak dalej!

English version: In the latest issue of VIVA HOT you can read another article about polish fashion bloggers. Pola Madej, famous polish stylist, wrote about Ryfka, Vintage Girl, Pani Mruk, Fashion My Passion, Harel, Alice, Banana and me. There's also an article about The Sartorialist, Bunny Bisous and Gala Gonzalez. Unfortunately, the articles are only in polish.



40 comments:

  1. To ci dopiero nius z rana - od razu się przebudziłam! Jeszcze raz dzięki za cynk :)

    ReplyDelete
  2. Kurcze muszę przyznać żę od dłuższego czasu czekjałam aż Hot coś o was napisze, kupuję od samego początku mam pierwsze numery ale tego nie mam, Muszę to nadrobić :P
    Gratuluję tak wogóle :D
    No i Zapraszam do siebie http://mylookbookoffashion.blogspot.com/

    ReplyDelete
  3. ulalala, ale lans. gratulacje;)

    ReplyDelete
  4. zastanawiam sie tylko od kiedy sea of shoes jest londyńską stroną..

    gratulacje:*

    ReplyDelete
  5. Kupiłam rano Hot'a i zdziwiłam się niezmiernie kiedy mignęła mi w nim Alice, od razu otworzyłam pisemko na tej stronie. Cieszę się, że wreszcie ktoś pisał o polskich bloggerkach, nie jak o zjawisku, ale rzeczywiście docenił wpływ Szafiarek na modę.

    ReplyDelete
  6. fajnie, ale strzelili gafę z Sea of Shoes ;/
    ważne jednak, że Was zauważają

    ReplyDelete
  7. Na zdjęciu masz cudowną bluzkę z kołnierzem obszytym zamkiem, tak? Gdzie ją wynalazłaś?

    ReplyDelete
  8. No normalnie szafiarki gwiazdami! Gratulacje! :o)

    ReplyDelete
  9. no i co mogę powiedzieć, zazdroszcze po raz kolejny i GRATULUJE!:D

    ReplyDelete
  10. Wow darling, you're beautiful and have a lovely style!!!! Love it!!!
    I'll come back for sure!

    xx

    ReplyDelete
  11. gratuluje. twoje stylizacje są pomysłowe i bardzo odważne, zwłaszcza tu w Polsce ciężko spotkać na ulicach tak ubranych ludzi. Z jakimi reakcjami się spotykasz?Czy większośc twoich zestawień to takie na szczególne okazje czy na codzień?
    przepraszam za szczerosć..ale tak jak jestem pod wrażeniem niektórych twoich stylizacji , tak nie mogę patrzeć na baner blogowy ,który jest na górze strony...no ,ale naprawde warto odwiedzać twój blog. pozdrawiam ania
    ps: a co do baneru to możeby jakiś konkurs ogłosić na nowy..

    ReplyDelete
  12. Specjalnie dla tych stron kupię jutro Hota :D
    Gratuluję :)

    ReplyDelete
  13. gratuluje! chyba kupię gazetę :)

    ReplyDelete
  14. no właśnie chciałam się spytać, od kiedy Sea of Shoes to londyński blog.

    ReplyDelete

  15. Bardzo wszystkim dziękuję!

    Ryfka-> a ja jeszcze raz przepraszam, że Cię obudziłam:)

    Inu, Riennahera-> fakt, wkradło się kilka błędów.

    Almaanies-> dzięki, jest z Topshopu:)

    Anonimowy-> to zależy które stylizacje konkretnie- niektóre są bardziej codzienne, inne bardziej wyjściowe. Na pewno nie chodzę po bułki w czerwonej sukience i panterze sprzed kilku postów:) Banner jest prezentem od Aife i choć bardzo go lubię, już od jakiegoś czasu myślę o jego zmianie na cos bardziej minimalistycznego z bardzo prozaicznego powodu- jego kolorystyka gryzie mi się z bannerami reklamowymi. Próbowałam już przerobić go na wersję czarno-białą, ale wtedy wygląda dość pogrzebowo:) Można się więc spodziewać czegoś nowego w najbliższym czasie.

    ReplyDelete
  16. ale fajnie,gratuluje i zazdroszcze:)

    ReplyDelete
  17. Congrats! You so deserve it!

    juliet xxx

    ReplyDelete
  18. jest coś tandetnego w twoich stylizacjach chyba się posuwasz o krok za daleko. może gdyby odjąć z tego straganiku tą przesłodką fryzurkę i zamienić ją na coś prostego byłoby ok.

    ReplyDelete
  19. "Zdjęcia które zamieszcza zupełnie nie przypominają fotek z polskich ulic" - trochę mi przykro... ale nie przez Ciebie. Z drugiej strony, nie wiem, kto to pisał - pierwsze słyszę, że Sea of Shoes jest londyńską stroną :-)))

    Tak czy siak, gratuluję, bez żadnej zawiści ;-) Każda taka wzmianka jest na wagę złota.

    ReplyDelete
  20. congrats!

    i'm sure you must be very proud to see yourself in a magazin :)

    ReplyDelete
  21. widziałam dzisiaj ten numer ;) ślicznie wyszłaś ,gratuluję :)

    ReplyDelete
  22. ha! widziałam ciebie! mama kupiła ten nr :PP gratuluje :) w sumie.. to mozna nazwac was gwiazdami polskiego internetu :D a nawet nie tyle co nazwac tylko nimi jestescie :D

    ReplyDelete
  23. It is too great that speaks to you in this magazine ...
    I am Moroccan and I am a big fan of your style with both feminine and basic, casual and easy to wear ... continues!

    ReplyDelete
  24. Fajnie, fajnie tylko gdzie w gazecie linki do blogów o których mowa? Nieładnie moim zdaniem. Nieładnie...

    ReplyDelete
  25. boze ale piepsza w tej gazecie.

    a tak wogole, sea of shoes to nie londynska strona, ale texasowa...

    ReplyDelete
  26. Czesc Dziewczyny, z tej strony Pola Madej.
    Wybaczcie niedociągnięcia w artykule o bloggerach, pomysł powstał spontanicznie i w tzw. "ostatniej chwili". Nikt z nas w redakcji nie jest ekspertem od polskich fashion blogów, ale dzięki temu materiałomi na pewno więcej osób (w tym czytelniczek HOTa) zwróciło uwagę na polskie szafiarki. Cieszę się i pozdrawiam! Tak trzymac!
    P.M.

    ReplyDelete
  27. gratuluję dziewczyny! zastanawiam się tylko nad wyborem 'super doradcy'......

    ReplyDelete