Strony

October 9, 2009

La dolce vita

Dzisiejsze zdjęcia to ostatni oddech lata- robione jeszcze w Barcelonie, w słońcu i upale. Kapelusz, który ratuje mnie co roku, tym razem znów się sprawdził. W połączeniu z lekką sukienką i kamizelką, która trzyma w ryzach jej workowaty kształt, tworzy zestaw idealny do całodziennego chodzenia po mieście. Nie bez znaczenia są tu też brązowe mokasynki- najwygodniejsze buty świata, które niestety są już w dość opłakanym stanie. Może kiedyś uda mi się znaleźć godnych następców.
Bardzo dziękuję za wszystkie zgłoszenia do konkursu Think Pink i przypominam że zdjęcia nadsyłać można do jutra do południa- dokładnie do startu Marszu Różowej Wstążeczki, na który jeszcze raz zapraszam. Mam też jeszcze jedną wiadomość- dzisiaj pojawił się odcinek serialu Bee z moim małym udziałem, do obejrzenia tutaj. Czekam na Oscara za drugi plan!

English version: These photos were made in Barcelona- I really miss this city and its sparkling sun. And hey, eighth part of Bee , with my little participation, is already available online! You can watch it here.




dress, vest- sh
shoes- Graceland
bag- Zara
hat- Terranova

42 comments:

  1. ślicznie wyglądasz, zachwyciłam się!

    ReplyDelete
  2. Wyglądasz uroczo! Boska kamizelka, ma sliczny wzór i w dododatku to sh..

    ReplyDelete
  3. O!Pierwsza?;) Katujesz tą Barceloną- zwłaszcza, że zapowiadają od poniedziałku śnieg gdzieniegdzie w Polsce:D
    Super wszystko jak zwykle.

    ReplyDelete
  4. obejrzałam część z Tobą, reszty nie mogłam:)ale naturalnie wypadłaś, z tego, co zdążyłam zaobserwować:)

    ReplyDelete
  5. Ślicznie! Sczególnie fajna kamizelka i torba! :)

    ReplyDelete
  6. Beautiful vest! Oh i would love to visit Barcelona some day.. it looks amazing in your pictures.

    ReplyDelete
  7. To jedna z moich ulubionych stylizacji u Ciebie :)

    ReplyDelete
  8. Fajny kapelusik ;) - ja niestety nigdy nie mogę sobie znaleźć odpowiedniego dla siebie :(

    ReplyDelete
  9. piękna kamizelka! świetnie wyglądasz!:)

    ReplyDelete
  10. bardzo ładna stylizacja, ale odpaliłam ten serial i... jezu, jak można było wystąpić w takim szajsie, nawet jako postać drugoplanowa xD

    ReplyDelete
  11. tak! tak! ja też dołączam do grona wychwalaczy :)

    ReplyDelete
  12. O, jakie ciepełko! A ja tu siedzę w bluzie i swetrze :( Świetna sukienka. No i plener...

    ReplyDelete
  13. so sweet and very summery...such warmth.

    ReplyDelete
  14. tu mi się bardzo podobasz!

    miło popatrzeć na ostatnie promyki słońca, jak tu za oknem szaro i zimno..

    ReplyDelete
  15. slonca! ja chce slonca!
    bardzo fajna torba i kapello:)
    xoxo

    ReplyDelete
  16. Beautiful! Love the voluminous shape of your dress!

    colormenana.blogspot.com

    ReplyDelete
  17. Aż zateskniłam za latem, bo za oknem brrrr;/

    super letni look, a kapelusz fantastyczny,to zdecydowanie nr. 1 !! ;)

    ReplyDelete
  18. przyjemnie wracac do wakacyjnych zdjec.

    bluzka super, z kamizelka super, ale mysle ze tak jak ja nalezysz do osob, ktore po prostu nie wygladaja w takim kapeluszu:) to sie zdarza:)

    nowa stylizacja

    ReplyDelete

  19. Anonimowy-> można można, nawet bardzo dobrze się bawiłam. Pracowałam przy tej produkcji jako kostiumograf, a moja "rola" wynikła bardzo spontanicznie i była bardzo poprawiającym humor epizodem.

    Addicted to fashion-> używam Google Readera, na polskich szafach jest lista aktualizacji, więc nie widzę potrzeby informowania mnie o każdej nowej stylizacji na Twoim blogu. Takie dość nachalne formy reklamy w cudzej przestrzeni są irytujące.

    ReplyDelete
  20. gratuluje wygranej ;)

    ReplyDelete
  21. Super kapelusz. Czaiłam się na coś w tym stylu ale lato się za szybko skończyło i nie znalazłam :(
    Gratuluje udziału! Na pewno fajne doświadczenie :) Nawet nie wiedziałam, że teraz się kręci seriale internetowe żeby promować markę perfum, no ale ja ich targetem już dawno nie jestem ;)

    ReplyDelete
  22. miałam takie turkusowe mokasyny jako dziecię:-)

    ReplyDelete
  23. Widzę że byłąś w Barcelonie,ja wybieram się tam w czerwcu 2010r na 3 tygodnie i juz nie moge sie doczekać...

    ReplyDelete
  24. Stylizacja śliczna! a za ten udział w serialu faktycznie należy Ci się Oscar :)

    ReplyDelete
  25. zabawne. moj wpis to nachalna forma reklamy, ale jak odkurzacze sie odplatnie oglaszaja na glownej to szafa gra:)

    ReplyDelete

  26. Addicted to Fashion-> jak sama zauważyłaś, odpłatnie- na tym polega różnica.

    ReplyDelete
  27. Moje pierwsze skojarzenie to strój kobiety w ciąży, wirkowate sukienki, płaskie buty, ale chyba o taki efekt chodziło....

    ReplyDelete
  28. sukiena i kazmiezelk fajnie współgrają z butami. Tylko albo kapelusz nie pasuje do stroju, albo do Ciebie.

    ReplyDelete
  29. gratuluję wyróżnienia w Elle, pozdrawiam
    Tita

    ReplyDelete
  30. Letnia sukienka... Boże, ile bym teraz dała by móc taką założyc i wyjść na miasto... A jeszcze niedawno modliłam sie by było chłodniej :P

    ReplyDelete
  31. Fajnie i na luzie. Do kapeluszy zraziła mnie nelly rokita i nie potrafię ich już pozytywnie oceniać :D

    M.

    ReplyDelete
  32. ehhhhh nienawidze siebie za to co powiem ale Twoje stylizacje podobają mi się coraz mniej, a właściwie prawie w ogóle mi sie nie podobają;/ pewnie rzecz gustu, ale wcześniej bardziej do mnie przemawiałaś.

    ReplyDelete
  33. akurat nie trafia do mnie taki look,
    za to w serialu wyglądasz pierwszorzędnie
    (dobrze, że jesteś w pierwszych minutach ;)
    pzdr

    ReplyDelete
  34. świetnie wyglądasz,a co do butów przynaję są mega wygodne!

    ReplyDelete
  35. świetny outfit, aż chce się jechać do ciepłych krajów:))

    ReplyDelete
  36. wyglądasz uroczo :) zazdroszczę wypadu tęsknię za tym miastem, moja jedyna wizyta to był istny bieg przez miasto :(

    ReplyDelete
  37. Jakoś mi tu nic do siebie nie pasuje :(

    ReplyDelete
  38. love ur vest!!, it's so unique

    xxx

    ReplyDelete
  39. zazdroszcze Barcelony.Jednak stroj kojarzy mi sie ze starsza osoba.Nie podoba mi sie.

    ReplyDelete
  40. Z klimatem, kapelusz zrobił swoje :)

    ReplyDelete