January 30, 2009

I'm a real trendsetter.

Nie chciałabym przesadnie się chwalić, ale postanowiłam tym razem postąpić wbrew wrodzonej skromności i postawić Was przed tym (skądinąd dość oczywistym) faktem: jestem prawdziwą, najprawdziwszą na świecie trendsetterką. Dlaczego? Ot, dlatego: w scenografii wiosennego pokazu Alexandra McQueena pojawiły się dzikie zwierzęta, a sam projektant wystąpił w stroju ogromnego pluszowego królika (sic!). Czy muszę wspominać, że swój kostium kupiłam ponad 2 lata temu? Gratulacje i prośby o modowe prognozy proszę kierować na maila.
PS. Tej wiosny chcę poczuć się naprawdę kobieco, dlatego dodałam tiulową spódniczkę i prezentuję się Wam jako Pani Króliczyca, ewentualnie Pani Królikowa.
PS2. Żart, oczywiście.

English version: Well, now I can say that I'm a real trendsetter- just take a look at Alexander McQueen's spring show: wild animals on the catwalk and his bunny rabbit costume. The thing is that I've bought mine more than two years ago. It's incredible, isn't it?
PS. Just kidding:)


Image Hosted by ImageShack.us


Image Hosted by ImageShack.us




Image Hosted by ImageShack.us

Czasem bycie guru mody bywa jednak takie męczące...
But sometimes being a fashion guru is so tiring...


Image Hosted by ImageShack.us


bunny rabbit costume- Tally Weijl
bag- second hand
skirt- H&M young

photos by Marika

January 25, 2009

Hug me.

Jeden z moich lepszych zimowych zakupów- wielgachne brązowe futro, grzeje niesamowicie. Wymaga noszenia ze sporym przymrużeniem oka- żadnych satynowych sukienek ani złotych szpilek (przynajmniej jeżeli nie chce się wyglądać jak nobliwa starsza dama). Za to mile widziane są wszelkie oversize'y, skóry i zamierzone (albo i nie) niedbałości. No i ma tą podstawową zaletę, że trudno będzie mi spotkać kogoś w takim samym- a zdarzało mi się to notorycznie w przypadku płaszcza z H&M- oto dowód:)

English version: Meet one of my best winter purchases- warm and comfy brown fake fur. It needs to be worn in a bit unserious way- no satin dresses or golden heels. And it has got one big advantage- a chance of meeting someone wearing the same coat is quite small. It'll be a nice change after looking like twins, which was frequent with my H&M coat:)







photos by Guziec

fake fur jakcet-vintage
leather bag- Chiltern vintage
cardigan, scarf- Cubus
dress- H&M
shoes- Graceland

January 19, 2009

Hello folks!

Sesja tuż tuż (moja pierwsza!), więc panikuję coraz bardziej, a strój w jakim najczęściej występuję to wielka bluza po Guźcu, wygodne legginsy i rozczłapane kapcie. Aparat schowałam do szafy, bo i dziewczyny, i moja Mama wciąż grożą zrobieniem mi kompromitujących zdjęć z rozczochranymi włosami i nieprzytomnym wzrokiem na tle stosu kserówek i wrzuceniem ich na bloga. Mam jednak jedną semi-modową potrzebę, która nijak nie może czekać, a egzaminy nie są tu żadną wymówką (wręcz przeciwnie). Mianowicie na gwałt potrzebuję nowych okularów- marzą mi się jakieś wyraziste oprawki, coś jak u Michaela Korsa, niebędące jednak typowymi nerdami. Mam nadzieję, że uda mi się coś znaleźć (i to w miarę przystępnej cenie), choć po wizycie w kilku salonach optycznych zaczynam mieć wątpliwości...





t-shirt- second hand
shorts- Stradivarius

photos by Guziec

January 9, 2009

Summertime

Wszyscy narzekają na mrozy, śniegi i zimę stulecia, a tu wielkimi krokami zbliża się wiosna. Warto skorzystać z okresu wyprzedaży i upolować coś na nowy sezon. Pewnie niektórym może się to wydawać dziwne, ale moimi najlepszymi zakupami w Berlinie (poza marynarką idealną, ale o tym kiedy indziej) były marmurkowe letnie szorty i przecenione prawie o 50% sandały. Na co warto więc zwrócić uwagę? Czego szukać?
Z pewnością można w ciemno inwestować w typowe letnie trendy, pojawiające się niemal co roku: styl marynarski (D&G), etnoinspiracje czy zwierzęce wzory (prym wiedzie skóra węża, tak w dodatkach, jak i na ubraniach). Wiele tendencji z ubiegłego sezonu będzie miało swoją kontynuację: western (Hermes, Givenchy), pumpy i szarawary (Alexander McQueen, MaxMara), asymetria (Chloe, Valentino) czy wszelkiego rodzaju plisy, fałdy, frędzle i pióra (Alberta Feretti, Ann Demeuleemester). Chyba najważniejszą, wybijającą się tendencją, jest wielki powrót do lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, we wszystkich ich modowych wymiarach. Czyli skrajny minimalizm, monochromatyczne zestawy, odsłonięte brzuchy, "podarte" ubrania i body. Pojawiło się także dużo przezroczystości i ekstramalnie obcisłe sukienki, często uszyte z pasków materiału. Kto nie przepada za ową stylistyczną powściągliwością, pewnie znajdzie coś dla siebie na przeciwnym modowym biegunie- w feerii barw, faktur i wzorów, które zaprezentowali m.in. Marc Jacobs i Luella. Pozornie nic tam do siebie nie pasuje, jednak jako całość przedstawia się bardzo interesująco i wnosi coś naprawdę świeżego. Godne uwagi są też wszechobecne suwaki i cekiny (tu polecam obejrzenie filmu z pokazu Sonii Rykiel), zwłaszcza noszone na co dzień. A jeżeli chodzi o różne drobiazgi, to nie mogę oderwać wzroku od marynarek rodem z teledysków Michaela Jacksona, ogromniastych kokard i geometrycznych konstrukcji (zwłaszcza z udziełem kół). Uff, coś mi się wydaje, że to będzie gorące lato:)

English version: It's extremaly freezing in Poland, so everybody are complaining and dreaming about spring. Simultaneously sales have just started, so it's great possibilty to buy something for new season. My best purchases in Berlin were acid washed shorts and killer sandals. It's gonna be hot summer!





shorts- American Apparel
sandals- Zara

photo by Gawełek

January 4, 2009

Mickey Mouse is not dead.

Witam wszystkich w Nowym Roku! Tegorocznego Sylwestra spędziłam w Berlinie, było fantastycznie, mam nadzieję, że wkrótce uda mi się zamieścić jakąś relację. A tymczasem przedstawiam kolejny prezent, tym razem urodzinowy- bluzę z Myszką Miki dostałam od Guźca (obchodzę je co prawda 22 lipca, ale jakoś nie udało mi się jej wcześniej sfotografować:)). Jest idealna na dni pt. "nie mam co na siebie włożyć" albo "wstałam za późno i bardzo się spieszę". Czasem zastanawiam się jak ja w ogóle mogłam żyć zanim ją dostałam;). Najczęściej noszę ją właśnie w takim trochę punkowym zestawieniu, żeby nie wyglądała zbyt sportowo. A jeżeli chodzi o noworoczne postanowienia, to mam tylko jedno: zaoszczędzić i kupić sobie torebkę Chanel 2.55.

English version: I wish you all Happy New Year! I spent my New Years Eve in Berlin and it was amazing, Iwill try to post some photos soon. Today I'm showing you my Mickey Mouse hoodie, which is a birthsday gift from my boyfriend (I was born on 22. July, but I didn't have do make photos of it somehow:)). It's the best option for those "I have nothing to wear" days. Usually I wear it in that punky way. My new year resolutions? I have only one: to save money and buy 2.55 Chanel bag!








hoodie- Cubus
jacket- House
shoes- Bronx
beanie- made by my mum

photos by Michał