June 26, 2009

Cosmic riot.

Mój srebrny cyberkombinezon z suwakami wreszcie doczekał się porządnego posta. Co prawda miałam go na sobie już podczas marcowego spotkania szafiarek, ale ukryty ze względu na warunki pogodowe pod kurtką i chustą, na zdjęciach był mało widoczny. To właśnie on jest ową tajemniczą zdobyczą z letniej listy zakupowej, o której mówiłam w wywiadzie u Harel. Przez jednych nazywany piżamą, przez innych kostiumem komicznego teletubisia- jak zwał tak zwał, ale jedno jest pewne- w połączeniu z butami na wysokich obcasach i czerwoną szminką traci swój robotniczy charakter na rzecz bardziej kobiecego looku. Bardzo dziękuję dziewczynom z Love Vintage Shopu, bo bez ich uprzejmości pewnie nie udałoby mi się zagarnąć go do swojej szafy.

English version: Meet my cyber jumpsuit from Love Vintage Shop. It's the most comfortable cloth I've ever had. Thank you LVS!









photos by Aife & Villk

overall- Love Vintage Shop
shoes- Zara
jacket- House

June 24, 2009

Summer in the city

Spódnica farbowana metoda tie-dye ( a przynajmniej stylizowana na taką) awansowała z elementu hipisowskich kreacji na podstawę codziennego, miejskiego stroju. Zdecydowanie jej się należało, bo ma szereg zasług- w razie potrzeby może pełnić też rolę tuniki, a w sytuacjach wybitnie plażowych- sukienki. Już za kilka dni wrzucę ją do torby, z nadzieją że choć przez chwilę będzie mogła wyjrzeć na świat spod deszczowej kurtki. Trzymajcie kciuki za pogodę.

English version: Tie-dye skirt almost lost it's hippie soul and became a part of a casual outfit, perfect for summer.
It's still raining in Poland, but I hope that sunny days will come soon and I'll be able to wear it.






skirt, belt- second hand
jacket, shoes, bag- Zara

photos by Aife & Villk

June 19, 2009

And livin' is easy...

Zawsze wydawało mi się, że długie spódnice to ubranie, które zupełnie do mnie nie pasuje- miałam wrażenie że to zabójczy fason dla niewysokich osób. Przekonały mnie jednak drobne siostry Olsen, niższe ode mnie, a prezentujące się w nich świetnie. Okazało się że w połączeniu z obcasami taka długość wcale nie skraca, wręcz przeciwnie. Po zmiksowaniu z typowymi dla mojego codziennego stylu elementami została nie tylko zaakceptowana, ale chyba i na stałe włączona do letniej garderoby. Jeden jedyny minus- zdecydowanie nie nadaje się do jazdy na Pomidorowej Torpedzie.

PS. Zakochałam się w indiańskich t-shirtach The Mountain- czy ktoś może wie czy da się je w Polsce kupić gdzieś poza allegro? Będę bardzo wdzięczna za informacje:)

English version: I'm wearing a maxi dress first time in my life- seriously! Olsen sisters are my great inspiration, they look incredible in maxi lenght. My next step will be wearing this skirt with one of these amazing The Mountain t-shirts- all I have to do is find a perfect one.







skirt- sh
jacket- Zara
bag- second hand
belt- Hilfiger Denim

A zdjęcia są wynikiem miłego bubblefactorowego popołudnia zdjęciowego, czyli produktem Aife i Villka.

June 16, 2009

Cogito.

Kilka tygodni temu skontaktowała się ze mną pani Ilona, redaktorka dwutygodnika Cogito. Efektem naszej współpracy jest artykuł, który właśnie ukazał się w druku. Poza mną w wywiadzie brała udział Agnes z My tiny little closet. Mimo tego, że jest w nim kilka rzeczy których nie powiedziałam i parę drobnych błędów, był to jeden z najmilszych kontaktów z przedstawicielami prasy jakie było mi dane mieć dotychczas. A o moim blogu można było przeczytać także w Wysokich Obcasach, Polska The Times, no i oczywiście w Dilemmasie.

English version: In Cogito, polish magazine for students, you can read an interview with me. Unfortunately it's only in polish, but what we haveGoogle Translation for;)?



June 12, 2009

Pink bubbles

Wczoraj Bubble Factory odwiedziła Karolina. Jej dłuuugie nogi budziły naszą zazdrość, a uśmiech, po kilku chwilach skrępowania, na stałe pojawił się na buzi. Jako że oprócz standardowych zadań została mi przydzielona funkcja dmuchania baniek (i wyszło na jaw kto tu jest prawdziwą Bubble Factory!) i rysowania klas, miałam jednodniowy powrót do dzieciństwa. Nieskromnie przyznam, że wśród miejscowych dzieciaków moje starania budziły prawdziwą sensację.

English version: Backstage from Bubble Factory session with Karolina- a girl with the longest legs ever.











Aife i Villk po raz kolejny pokazały co potrafią, wyczarowując bajkowy klimat z szarego podwórka. Poniżej wybrane efekty sesji, która otworzyła nasz czerwcowy maraton fotograficzny:)









photos by Bubble Factory

A na koniec małe ogłoszenie:
chętnych na jedne z ostatnich zdjęć w Krakowie zapraszamy w dwa wolne terminy, które nam pozostały: 16. i 18. czerwca. Zainteresowani proszeni są o kontakt mailowy:)

June 10, 2009

My cycle shorts

Jesienią, zimą i wiosną podstawę mojej szafy stanowią legginsy- są nieziemsko wygodne i uniwersalne- pasują i do wielkich swetrów, i do męskiej koszuli, do t-shirtów, tunik i sukienek. Ostatnio odkryłam dla nich letnią alternatywę- krótkie elastyczne szorty, przypominające mi te, które nosiłam w wieku przedszkolnym. Idealnie nadają się do krótkich letnich kreacji, gdy na legginsy jest za ciepło. Noszone do krótkich tunik i t-shirtów dbają o komfort noszącego ( a raczej noszącej:)), zestawione z kusymi sukienkami tworzą uroczą imitację baskinki. Inspirację znajdziemy na wybiegach Prady i Alexandra Wanga. Łatwo jest wykonać je samemu, wystarczy przyciąć zwykłe legginsy i podszyć lub zaprasować, żeby się nie zawijały. Jeżeli ktoś preferuje błyszczącą wersję z lycry, powinien bez problemu znaleźć takie szorty w second handach, i to w całej gamie kolorów. No i najlepsza rzecz- mimo ich pozornej egzotyczności łatwo było mi je zaadaptowac do swojego codziennego stylu- po prostu wskoczyły na miejsce legginsów/klasycznych szortów. I coś mi się wydaje, że zadomowiły się tam na dobre.

English version: Lately I discovered a summer alternative for classic leggins- cycle shorts. They're really comfortable, especially when wearing with short skirts or dresses. Prada and Alexader Wang showed them in they're collections- it's very inspiring. Cycle shorts are easy to DIY- all you can do is to cut off a pair of leggins





shirt- Hugo Boss vintage
sweater- Terranova
shorts- DIY
bag- Pieces
necklace- Stradivarius
shoes- Zara

photos by Michał

June 6, 2009

The Cat & Dogs Whisperer.

Ulubiony dodatek sezonu? Pióra, zdecydowanie pióra. Dlatego kiedy zobaczyłam u Superfrajer ten naszyjnik, po zasięgnięciu odpowiednich informacji od razu popędziłam do Bershki. Nie przepadam ze tym sklepem, zniechęca mnie panujący w nim bałagan i tłok, ale tym razem biegłam tam jak na skrzydłach. Okazało się (o czym Superfrajer już nie wspominała), że naszyjnik posiada ukryte niezwykłe właściwości- pozwala zaklinać zwierzęta i, jak widać na czwartym zdjęciu, przyciąga je w dużych ilościach.
Strój nie powstałby gdyby nie Instytut Socjologii UJ, a konkretnie Paulina, która poinstruowała mnie w kwestii wybielacza i Piotrek, który pożyczył mi kiedyś tę bluzę (i mam nadzieję że o niej zapomniał). A koszulka pochodzi z mojej nowo odkrytej kopalni bokserek i t-shirtów, czyli Tesco- są tanie i całkiem dobrej jakości. Jedyny minus- ich rozmiarówka jest przedziwna i wciąż pozostaje dla mnie ogromną zagadką.


English version: This season I'm in love with feathers, so when I saw this necklace on Superfrajer's blog, I knew it'll be mine. She bought it in Bershka- usually I don't like this shop, but sometimes you can find there something great. I destroyed these pants myselsf, hoodie is borrowed from my friend and the t-shirt comes from Tesco (yes, THIS Tesco- their t-shirts are really cheap and quite decent).









blouse- Adidas vintage
jeans- DIY
nacklace- Bershka
shoes- Zara

Photos by Michal

June 3, 2009

I'm comin' up, so you better...

Mimo czyhającej tuż za rogiem sesji raz na jakiś czas warto jest gdzieś wyjść i naprawdę porządnie się rozerwać. Zdjęcia zrobione były minutę przed wyjściem na piątkową imprezę- była to jednocześnie ostatnia minuta takiego wyglądu, bo chwilę później złapała nas ulewa i na miejsce dotarliśmy przemoczeni do ostatniej nitki. Skórzana spódnica miała tego wieczoru swój debiut- kupiłam ją już jakiś czas temu, ale jakoś nie miałam na nią pomysłu- objawienie, jak zwykle, przyszło chwilę przed wyjściem, poprzedzone półgodzinnym lamentem pt. "nie mam w czym iść". Ostatnią deską ratunku okazała się być duża męska koszula- gdybym miała wskazać jedną bazę, podstawę mojej szafy, byłaby to właśnie koszula. Przy każdej wizycie w second handzie poszukuję tych dobrze uszytych, świetnych jakościowo, kupuję za grosze i noszę do wszystkiego. No i na koniec chciałabym pozdrowić osoby (w liczbie dwóch) kojarzące mnie z bloga, które tej nocy spotkałam:)

English version: Last Friday was the first time when I was wearing my leather skirt. I combined it with men's shirt- the best thing ever, comfortable and fitting to everything. The party was good, but I'd got completely wet before I get there- the rain was sheeting down:)





I jeszcze jedna rzecz- często dostaję maile z pytaniami jakich kosmetyków używam, więc odpowiem zbiorczo: podkładu Nouba Hydrostress, pudru IsaDora Velvet Touch , tuszu Maybelline Sky High Curves, jakiegoś różu i cieni Farmasi, najczęściej grafitowych lub brązowych.

English version: One more thing- I'm often asked about cosmetics which I'm using- it's Nouba Hydrostress foundation, IsaDora Velvet Touch powder, Maybellins Sky High Curves mascara and Farmasi shadows.



shirt- Yves Saint Laurent vintage
skirt- H&M
shoes- Bronx

photos by Gawełek