July 29, 2009

Walking down the street

Jestem pod wrażeniem mody z ulic Wrocławia- aż dziw że nie poświęcono jej dotąd żadnego bloga. Jest odważna, różnorodna, ale jednocześnie nieprzesadzona. Zachwyca detalami- ostatnio biegłam przez cały Rynek za dziewczyną w cudownych butach, żeby zapytać o ich pochodzenie (co nie było takie proste, bo były płaskie i jak przypuszczam bardzo wygodne, a ja miałam na nogach killery z Zary). Każdy spacer po mieście mnie inspiruje, ale jednocześnie skłania do rozmyślań- czy obecnie, kiedy moda pędzi do przodu jak szalona, a trendy zmieniają się niczym w kalejdoskopie, jest miejsce dla powstających oddolnie tendencji? Czy to ulica inspiruje projektantów czy jest wręcz odwrotnie? Czy zdarzają się jeszcze spontaniczni, mimowolni trendsetterzy czy też wszystko jest dziełem przemyślanego marketingu? Takich pytań mam jeszcze w zanadrzu cały szereg, ale coś mi się wydaje że cały urok ogromnej modowej machiny polega na tym, że jej skomplikowane mechanizmy nigdy nie zostaną do końca zbadane.
PS. Premiera moich wymarzonych okularów- bardziej twarzowej wersji klasycznych lennonek.

English version: I love street fashion in Wroclaw. Every walk trough the city gives me lot of inspiration. I wonder how does this whole fashion machine works today? Are trends created by the streets and catched up by designers? Or maybe it works in the exactly opposite way?




jacket, bag- Zara
necklaces- Camaieu, Bershka
pants- Fishbone
glasses- H&M


photos by Villk


July 22, 2009

My 20th Birthday.

Dzisiejszy post będzie musiał poruszyć wyjątkowo wiele kwestii, więc z góry przepraszam za lekki chaos. Po pierwsze, dzisiaj kończę 20 lat- wierzcie mi lub nie ale wcale się z tym źle nie czuję (choć podobno właśnie zaczęły zanikać mi włókna kolagenowe).Po drugie, prezentuję Wam mój ulubiony wyprzedażowy łup- pasiastą jedwabną marynarkę, na którą czaiłam się już od dłuższego czasu. Co prawda ostatnio widziałam je przecenione jeszcze bardziej, ale postanowiłam przyjąć to na klatę i się nie przejmować- gdybym zaczekała, na pewno by mi je wykupili. No i po trzecie i najważniejsze- moja przypinka jest elementem akcji Pomoc Zwierzakom zainicjowanej przez Aife i Villka- więcej informacji znajdziecie na blogu Bubble Factory.

English version: It's my 20th birthday today- I'm not a teenager anymore:) My birthday wishes? To have great holidays and don't worry about anything. I've bought this blazer on sale as a little birthday gift to myself and I really love it.






t-shirt- Zara
blazer- Zara
leggins- Stradivarius
shoes- Converse
beanie- NY
leather bag- Pilgrim
pin- Bubble Factory

photos by Villk

July 18, 2009

Hot hot summer.

Przeprowadziłam się do Wrocławia.Rozpakowałam walizki, powoli poznaję miasto i razem z Villkiem próbuję jakoś przetrwac niesamowity upał. Mój w pocie czoła wypracowany patent to lekkie, przewiewne ubrania, jasne kolory i minimum dodatków. W gorące dni znakomicie sprawdza się moja falbaniasta bluzka z Mango- jedna z nielicznych tegorocznych wyprzedażowych zdobyczy.
Lato w rozgrzanym słońcem mieście bywa uciążliwe, ale póki co jestem Wrocławiem zachwycona. Co prawda ciągle się gubię, zdarzyło mi się nawet wylądowac na lotnisku (które absolutnie nie było moim celem), ale mam nadzieję że to z czasem minie. Jeżeli ktoś z Was zna tu jakieś ciekawe, godne polecenia miejsca, będę wdzęczna za podzielenie się ze mną tą informacją:)

English version: Light clothes, bright colors, no accessories- that's the only rescue when the weather is really hot. I've just moved to Wroclaw and I already love this city. Hope you're having great holidays too:)








photos by Villk

t-shirt- Mango
skirt- Topshop

July 12, 2009

Just a Lil' bit.

Ile szafiarek może się zmieścić na 8 metrach kwadratowych pokoju w panterkę? Jak nauczyło nasz doświadczenie, cztery nie stanowią absolutnie żadnego problemu. Bohaterką jednej z ostatnich czerwcowych sesji Bubble Factory była Lilu, krakowska piękność, którą miałysmy okazję spotkać już wcześniej- Aife i Villk już ją kiedyś fotografowały, ja poznałam podczas wspólnej podróży do Warszawy. Po kilku konsultacjach i przymiarkach stanęło na trzech stylizacjach. Jednak żadna z nich nie powstałaby gdyby nie uprzejmość A&E Vintage Store, który wypożyczył nam autorskie ozdoby do włosów, i gdyby nie niezastąpiona Paulina, której ukradłam wrotki. Bardzo, bardzo dziękuję.

English version: Lilu was one of our last models in Cracow (we're moving to Wroclaw). We've done a small editorial with three different outfits. I want to thank A&E Vintage Store for amazing hair ornaments and my dear friend Paulina for pink roller-skates.



I




II





III



photos by Bubble Factory

July 9, 2009

Trends autumn/winter 2009/10

Pisałam już o tym pół roku temu- wyprzedaże to dla mnie najlepszy okres, żeby złapać coś na nowy sezon w bardzo przyjemnej cenie. Jakiś czas temu przejrzałam pokazy i jestem bardzo pozytywnie nastawiona do nadchodzącej jesieni. Ba, jeżeli chodzi o kwestie ubraniowe to wręcz nie mogę się jej doczekać (bo tak "życiowo" to wolę jeszcze trochę poleniuchować na słońcu). Już na pierwszy rzut oka widać, że projektanci podążyli dwoma drogami- jedna z nich to pełen przepychu, barokowy szyk, jak w operowej kolekcji D&G (te t-shirty z Marią Callas!), druga to futuryzm i minimalistyczne konstrukcje. Podkreślone ramiona rodem z lat 80 wciąż mocno się trzymają (chociażby u Marca Jacobsa czy Balmain), dołączyły też do nich wyraźnie zarysowane biodra, tworząc sylwetkę "nowej klepsydry", od kilku sezonów lansowaną przez Balenciagę. Wiele takich sukienek czy żakietów widziałam w H&M. Mamy sporo lejących się tkanin, fantazyjnie udrapowanych jak u Vivienne Westwood, LV czy wspomnianej już Balenciagi. Tu wskazałabym Zarę- jest tam sporo poprzecenianych spódnic przypominających cuda Balenciagi. Pojawiają się też swetrowe konstrukcje- grube sploty i dziwaczne kształty, jak spod drutów babci na miarę Anny Piaggi. Możemy je oglądać u m.in. u Alexandra McQueena, a jeżeli chodzi o tańsze wyprzedażowe odpowiedniki, to sporo takich wełnianych dziwadeł wisi w Cubusie.
Na hit sezonu zapowiadają się wysokie kozaki, sięgające połowy uda- znajdziemy je dosłownie wszędzie, od Prady i LV, przez Isabel Marant i Rodarte, po Husseina Chalayan. Bardzo podobają mi się w połączeniu z delikatnymi tkaninami oraz jako uzupełnienie grunge'owego looku. To chyba idealne rozwiązanie dla wszystkich zimowych zmarzluchów, tylko jak w nich wchodzić po schodach? A skoro już mowa o nogach i ich ubieraniu, projektanci dużo uwagi poświęcili rajstopom- u Miu Miu biżuteryjne, bogato zdobione (jak dowodzi Cocorosa, łatwe do wykonania samemu), u Luelli błyszczące, brokatowe, podobne do tych które pamiętam z wczesnych lat dziewięćdziesiątych. Jeżeli chodzi o inne zaskakujące detale to zawrotną karierę robi...zwykły sznur od zasłon (lub jak kto woli, munduru). W roli paska występuję u Diora, D&G i Chloe, u Marni był inspiracją dla naszyjnika.
Widzimy dużo czerwieni, która konkuruje z cielistym beżem o miano koloru sezonu. W różnych odcieniach, od pomidorowego po bordowy, łączona klasycznie z czernią lub niekonwencjonalnie z różem. Idealnie pasuje do kobiecego retro looku, który w mocno unowocześnionej wersji lansują Louis Vuitton i Dior. Czerwień gra dużą rolę także w inspirowanej carską Rosją, zwariowanej kolekcji Johna Galliano.
Pojawiło się też sporo mało praktycznych zimą rozwiązań, jak długość maxi czy suknie (niekoniecznie długie) z trenem.
Ku zadowoleniu ekologów liczba futer jest dużo mniejsza niż w zeszłym roku. Występuja raczej w detalach- na rękawach, kołnierzach, a nawet na obcasach.

Moje top 3? Kobieca Balenciaga, urocze króliczki LV i grunge'owa elegancja Chloe. Moje osobiste odkrycie- Antonio Berardi. Będę też niestrudzenie polować na płaszcz o szlafrokowym kroju, taki jak u Bottega Veneta. A jakie są Wasze typy?

PS Ogromne gratulacje dla tych co przebrnęli i nie wyglądają przy tym jak my na poniższym zdjęciu:)




Aife & Villk & ja

July 7, 2009

Here comes the sun.

Wróciłam z cudownych wakacji z nowym przypływem energii- teraz przez chwilę łapię oddech w domu, wkrótce wyruszam do Wrocławia, nowej siedziby Bubble Factory. Otwieramy grafik na lipiec, także chętne Wrocławianki (i nie tylko!) proszone są o kontakt mailowy.
Poniższy zestaw miałam na sobie podczas jednej z naszych ostatnich krakowskich sesji- sesji rodzinnej Agi i Przemka. Jestem pod ogromnym wrażeniem wygody moich Bronxów z ćwiekami- spędziłam w nich wtedy dokładnie 12 godzin, cały czas gdzieś biegając ( z małą przerwą na napisanie egzaminu), i zupełnie nie czułam zmęczenia. Sukienka jest spełnieniem marzeń o prostej, nieco konstrukcyjnej kiecce- takich minimalistycznych krojów zawsze zazdrościłam Pyzie i Harel. Do szczęścia potrzeba mi jeszcze tylko jej beżowego i szarego odpowiednika. Pochodzi z H&M MAMA, ale proszę się tym faktem nie sugerować:)

PS I jeszcze jedna rzecz- zmiana adresu mailowego. WP doprowadza mnie do szału, mój nowy mail to joanna.glogaza@gmail.com.

English version: I'm back from my lovely holidays, happy, relaxed and ready to work. Next week I'm gonna move to Wroclaw- the new seat of Bubble Factory. I'm wearing a navy dress from H&M MAMA (no no, I'm not pregnant:)) and the most comfortable shoes ever- studded boots from Bronx.
PS My new email - joanna.glogaza@gmail.com






dress- H&M MAMA
shoes- Bronx
necklace- H&M
bag- Zara

photos by Aife & Villk

July 6, 2009

Newsweek!

W najnowszym numerze Newsweeka możecie przeczytać artykuł o szafiarkach, reprezentowanych przez Aife, Alice, Harel, Sztywniarę i mnie. Sama nie miałam jeszcze tej gazety w ręku, ale biorąc pod uwagę atmosferę jaka towarzyszyła jego tworzeniu, spodziewam się najlepszego. Swoją drogą, to niesamowite jak rozwija się zainteresowanie wokół szafiarek- kiedy ponad rok temu zakładałam bloga, nawet mi nie przyszło do głowy przypuszczać że sprawy przybiorą taki obrót. Tak więc zapraszam do lektury i pędzę do kiosku po swój egzamplarz.

English version: Wowow you can find an article about polish style bloggers in Newsweek. Our representation was Aife, Alice, Harel, Sztywniara and me. The online version is available here. Enjoy:)