Nie wiem od czego zacząć- Tajlandia jest tak różnorodnym i tak egzotycznym dla mnie krajem, że naprawdę ciężko ją w kilku słowach opisać. Bangkok to mieszanina wysokich szklanych apartamentowców i slumsów. Północ kraju to miejsce gdzie w wysokich górach wciąż można spotkać prymitywnie żyjące plemiona, a południowe wyspy to raj na ziemi. Mają super zwierzęta- kochane słonie, tapiry i lori- najsłodsze futrzaki na świecie . Tylko jedzenie niezbyt mi smakowało. Właściwie to nie smakowało mi w ogóle, wszystko jest albo mdło-słodkawe albo strasznie ostre (owoce o zapachu gnijącego mięsa- duriany czy chipsy o smaku ryby są na porządku dziennym) . Jestem za to bardzo pozytywnie zaskoczona jakością ubrań- spodziewałam się szmatławych koszmarków w stylu allegrowego "japan style" a zastałam ręcznie robione swetry i porządną, gęsto tkaną bawełnę. Prezentacja wkrótce:)
English version: I don't know where to start- Thailand is such a diverse and exotic place that you really can't describe it in just a couple of words. In Bangkok you have the skyscrapers next to slums. Northern part of the country is where you can still meet the primitive tribes living among the mountains and the Southern islands are a paradise on earth. They have marvelous animalns there- lovable elephants, tapirs and lori- the cutest furries in the world. The only downside was the food that I did not enjoy at all, everything is either blandly sweet or awfully spicy (durians- fruits that smell of rotten meat or fish flavoured chips are their daily snacks. On the other hand I'm positively suprised with the quality of clothing. I expected something rather kitschy and cheap but found handmade sweaters and densely woven cottons. The presentation will follow soon:)/by Riennahera
English version: I don't know where to start- Thailand is such a diverse and exotic place that you really can't describe it in just a couple of words. In Bangkok you have the skyscrapers next to slums. Northern part of the country is where you can still meet the primitive tribes living among the mountains and the Southern islands are a paradise on earth. They have marvelous animalns there- lovable elephants, tapirs and lori- the cutest furries in the world. The only downside was the food that I did not enjoy at all, everything is either blandly sweet or awfully spicy (durians- fruits that smell of rotten meat or fish flavoured chips are their daily snacks. On the other hand I'm positively suprised with the quality of clothing. I expected something rather kitschy and cheap but found handmade sweaters and densely woven cottons. The presentation will follow soon:)/by Riennahera







shorts- American Apparel
t-shirt- bought in Thailand
bag- Stradivarius
dress- Sonia Rykiel for H&M
Czy ten kot z drugiego zdjęcia też jest na sprzedaż jako jedzenie ? Może to głupie ale jestem przerażona tą myślą, tym bardziej że w krajach azjatyckich wiadomo co można też zjeść :) Szkoda, że tak krótka relacja.
ReplyDeletewlasnie dobrze ze taka krotka! po co to czytac
ReplyDeleteKarl Lagerbaum
piękne zdjęcia, autentycznie zazdroszczę wspaniałej przygody :)
ReplyDeletewow inspiring photos!
ReplyDeletefashionableroad.blogspot.com
Eee, ten kot to chudy, nie byłoby nawet co ogryzać!
ReplyDeleteSukienka cudna, ale gdzie zdjęcia w kostiumie, ja się pytam? :)
świetne zdjęcia! ach tajlandia, zazdroszczę:)
ReplyDeleteNooo imponująco. Zdjęcie z falami rozbryzgującymi się u stóp..aach.
ReplyDeletekilo kota poproszę:D:D
ReplyDeleteJeszcze, jeszcze!!
ReplyDeleteSwietnie (ale malo!) :) Bardzo ciekawy T-shirt
ReplyDeletepięknie, pięknie i jeszcze raz pięknie (tylko mało) strasznie zazdroszczę ci wyjazdu ;D
ReplyDeletepiękne zdjęcia!
ReplyDelete<3
Co to za 'krystal kasyl'? pieknie wyglada na tym zdjeciu.
ReplyDeletegimme gimme more
podsumuję to jednym zdaniem:
ReplyDeleteALE CI ZAZDROSZCZĘ ! :D
byle więcej takich postów, zdjęcia są magiczne, aż nie wiem na co patrzeć...
;)
łał, ale ci zazdroszczę :D szczególnie jak widzę, jak tam musiało być ciepło ... a u nas taka zima ;)
ReplyDeletePrzepiękną architekturę tam mają i wszystko wygląda jak w bajce :)
ReplyDeleteŁezka w oku mi się zakręciła na pierwszą fotę.. która na dodatek jest generalnie głebiowo magiczna :)
ReplyDeleteKoszulki mocno, mocno zazdroszę.. :> z mocno prywatnych względów, że tak powiem :)
A zdjęcia cudne :) I trafiony opis :) Mimo, ze tylko w kilku słowach :)
A fota z kotem roxx ;)
Cudowne zdjecia zazdroszcze wyjazdu. pozdrawiam
ReplyDeleteczekam na zestawy pachnące słońcem ktore przywiozłaś z tej mega ciekawej krainyyy :)
ReplyDeleteTakie zdjęcia, aż się cieplej robi. Lubię zimę, ale już tęsknię za latem. To chyba musiał być szok, wracać z Tajlandii do temperatury minus pięć i śniegowych górek?
ReplyDeleteWidzieć tak piękne miejsca i nie móc tam być - tortura! Naprawdę, zazdroszczę wyprawy
ReplyDeleteSpodziewałam się czegoś więcej, ale i tak fajnie jest;).
ReplyDeleteRzeczywiście niesamowite różnice, ten kot! :)
ReplyDeleteŚliczny top od Soni Rykiel. Nie chcę wiedzieć co się stalo z tym kotkiem leżącym wśród warzyw... :( Ale kraj slynie z pięknej tradycji i zamierzam się tam również wybrac ;)
ReplyDeleteJeja jak ja Ci zazdroszcze!!! Marzę by tam pojechać...
ReplyDeleteŚwietne foty i Ty taka niewystylizowana, naturalna, delikatna,świeża w tej sukience... Dochodzę do wniosku, ze brakuje mi ostatnio u szafiarek minimalizmu, prostoty, naturalności. Za dużo stylizacji...
ReplyDeleteMoze to chwilowy przesyt natłokiem tendencji.
Dziękuję , że przeniosłaś mnie do raju.
ReplyDeleteTaka wizja przyda mi się w zimnej i zaśnieżonej Polsce.
http://megwearsviolet.blogspot.com/
pozdrawiam
meg
ulala a koty był?
ReplyDeletepozdrawiam, faun
Ojej, a ja myślę, że tajskie jedzenie jest najlepsze na świecie - mleko kokosowe, aromat kaffir limonek, trawa cytrynowa i tajska bazylia a wszystko w wersji super hot!! Myślę, że Horai na placu Wolnica w Krakowie serwuje całkiem autentyczne tajskie potrawy! A chipsy z rybkami je cała Azja, poczynając od Japończyków. "Japan Style" też potrafi być okey. A lody durianowe jem ostatnio co weeekend - przypominają mi sok z cebuli robiony przez babcię w dzieciństwie!
ReplyDeletePozdrawiam, Asia z Krakowa obecnie w Melbourne
Jak zobaczyłam kota wśród warzyw to zakryłam sobie usta dłonią :( Pierwsze skojarzenie miałam, że został on potraktowany jako jedzenie na sprzedaż :( Żałuję, że wstawiłaś to zdjęcie... Ale tak, aby spróbować o tym nie myśleć - wszystkie zdjęcia zrobiłaś sama?
ReplyDeleteEmeraldeyes
<3 kocham niektóre zdjęcia. wygladają totalnie jak wyjęte prosto z national geographic. aleee zazdroszcze!
ReplyDeletemam WIELKA PROSBE czy moglabys mi zdradzic skad sa okulary? wiem ze slonca jeszcze nie za duzo u nas ale szukam takich a w Twoich sie zakochalam! aaaa bloga uwielbiam :)
ReplyDeletepozdrawiam mhm.
love the pics !
ReplyDeletebig up from morocco :)
Ej, w Tajlandii nie jedzą kotów! Serio ;)
ReplyDeleteEwentalnie w Chinach jedza pewien jeden gatunek psa. Jeśli chodzi o specyfiki kuchni tajhskiej to hitem sa wieczorem smazone koniki polne na jezdzacych grillach i inne wieczorne "insekty" ;)
brrrr ;)
A to nie jest taki zwykły, przypadkowy kot przechodzień, który akurat siadł sobie w tym koszu? Myślę, że gdyby był na sprzedaż, byłby w jakiś sposób przywiązany, a bez żadnej "uprzęży" po prostu by uciekł ;-)
ReplyDeleteHeheh, to drzewo wstawione obok Ciebie na plaży wygląda jak wielki brokuł :)
ReplyDeleteZ chęcią obejrzę więcej egzotycznych zdjęć.
Wow!! I envy you sooooo much :D!!
ReplyDeletexoxo
to ty zrobiłas takie ladne zdjecia? ech- co tu duzo gadac...zazdroszce ci ze bylas w tajlandii:)
ReplyDeleteHaha czy ten kociak w koszyku jest na sprzedaż? Mam tylko nadzieję, że nie jest przeznaczony na potrawę :)
ReplyDeleteCzekam na więcej fotek, koniecznie! Napisz coś więcej na temat trasy wyprawy.
ReplyDeletezdjecia faktycznie urzekajace ;) mam pytanie, to zorganizowana wycieczka czy jechalas na wlasna reke? jesli zorganizowana, mozesz podac jakies szczegoly?;> (firma, cena itp) pozdrawiam!
ReplyDeleteAMAZING <3
ReplyDeleteWhat a paradise!!!!I want to be there!!!!I want summer....:(
ReplyDeleteLove your beach dress...
The fifth picture down... The building is beautiful!!!
ReplyDelete<3
FOLLOW:
http://alittle-rae-ofsunshine.blogspot.com/
http://alittle-rae-ofsunshine.blogspot.com/
zazdroszcze ci tej wycieczki ;p
ReplyDeleteno coś Ty, ich jedzenie jest cudowne!
ReplyDeletea outfit z 1 zdjęcia- jeden z lepszych, jakie widziałam. Chcę mieć tę koszulke!!!:)
sama jesteś szmatława
ReplyDeleteSo gorgeous views!
ReplyDeletejuliet xxx
Koszulkę z chęcią bym Ci podwinęła ;) Wspaniałe zdjęcia!
ReplyDeleteOjaaaa, napisz proszę co to za wspaniała biała budowla
ReplyDeletepiękna jest<3
ReplyDeleteJ.-> za chudy na jedzenie:) W Tajlandii jedzą różne dziwne rzeczy, ale akurat nie koty, on tam sobie tylko odpoczywa:)
Karl Lagerbaum-> nikt Cię nie zmusza.
Ryfka-> phi, a kto stchórzył i skasował swoje?
Daria, Eatmepandabear-> to buddyjska świątynia, nazywana White Temple.
Morven-> nooo. Gdyby nie to że w ostatniej chwili przypomniałam sobie żeby przełożyć emu z walizki do podręcznego, to wystąpiłabym na Okęciu w japonkach:) Koszmar jakiś z tą pogodą.
Ula-> jak się tak wysoko stawia poprzeczkę to się nie ma potem co dziwić że jest rozczarowanie;) Ostatnia relacja z zawodów surfingowych boska!
Faun-> chyba nie rozumiem pytania ale cieszę się że powstała nowa męska szafa!
Asia-> mleka kokosowego i bazylii tajskiej szczerze nie znoszę:) A pisząc "Japan Style" miałam na myśli szmatki okropnej jakości sprzedawane na allegro, nie styl z ulic Japonii:)
Emeraldeyes, Anonimowy-> bez paniki proszę, kot nie jest do jedzenia:) A zdjęcia robiłam sama, poza tymi na których jestem oczywiście.
Anonimowy-> okulary są z H&M, kupiłam je w lipcu.
Anonimowy-> chętnie podam Ci szczegóły mojego wyjazdu jeżeli odezwiesz się do mnie drogą mailową.
Anonimowy-> czyżbyś był jednym z allegrowych sprzedawców tych ciuchów? Z mojego doświadczenia sprzed dwóch lat wynika że inaczej się tych ciuchów określić nie da. Kupiłam płacz który okazał się być wykonany z najgorszego materiału jaki w życiu widziałam, nie w tym rozmiarze i jeszcze miałam spore problemy ze zwrotem.
Miałaś co podziwiać :)
ReplyDeleteFajnie tak przez moment pobyć w ciepłym kraju, jak w Polsce takie mrozy :]
Strasznie przypadła mi do gustu ta sukienka od Soni Rykiel. Cudowna jest ! < 3
Biała świątynia wygląda niesamowicie.
ReplyDeleteW ogóle świetne fotki, aż chce się wiosny!
everything looks so beautiful, great vacations
ReplyDeletesuper zdjecia:)
ReplyDeletezapraszam na fuckthatfashionart.blogspot.com
kot wymiata :)
ReplyDeleteYour photos are amazing!!
ReplyDeleteWWW.LIVEGLAMORDIE.COM
szok, tam jest cuuudownie !
ReplyDeletekubek był robiony cyfrówką :)
ReplyDeleteZdjęcia analogiem robię do szuflady :))
Haha;))) Dzięki Asia!:*
ReplyDeletePiękne zdjęcia. Gratuluję wyjazdu. Bardzo lubię zwiedzać takie miejsca więc ci szczerze Zazdroszcze. A co... :)
ReplyDeletepiekne zdjęcia. mają klimat. ten kotek wśród płodów natury najlepszy.
ReplyDelete