June 29, 2010

If you're happy on vacations clap your hands!

W końcu słońce, w końcu wakacje, w końcu nie muszę nic robić! Dzisiaj swoją premierę mają moje warszawskie zakupy. Byłam w Warszawie w weekend na nagraniu do Dzień Dobry TVN ("moją" część programu możecie zobaczyć tu) i kolejny raz przekonałam się że warszawskie wyprzedaże są lepsze niż krakowskie. Jest dużo więcej przecenionych ciuchów i pełniejsza rozmiarówka. Udało mi się kupić upatrzone wcześniej plecione koturny i workowatą jasną torebkę. Zostawiam Was ze zdjęciami i z podcastem i idę się wylegiwać w ogrodzie:)

English version: My vacations has finally begun! Right now I'm just sitting around and doig nothing, but I'm going on a trip through Europe soon. Today I'm wearing my new black and white wedges, a comfy skirt and top and my new beige bag.




top- Morphine
skirt- H&M
mesh parka- Cubus
bag- Zara
wedges- Zara


I odcinek ósmy:

June 24, 2010

L'ete indien

Jeszcze tylko jeden egzamin i zaczynam wakacje. W tym roku planuję odwiedzić kilka europejskich miast, m.in. Ljubljanę i Florencję (będę wdzięczna za jakieś wskazówki co zobaczyć, co zjeść itp). Wczułam się już w klimat i mój dzisiejszy strój jest stuprocentowo wakacyjny. Dwa lata temu pisałam że szukam sukienki z kiczowatym mrocznym nadrukiem- trochę mi to zajęło, ale w końcu znalazłam ideał. Pod spodem mam sukienkę-szkielet i szorty (sic!), a na nogach pierwszą wyprzedażową zdobycz- sandały na koturnach. Są bardzo wygodne, ale wyjątkowo nietrwałe- miałam je na nogach raptem dwa razy, a wyglądają jakbym chodziła w nich pół roku.
PS W najbliższą sobotę będzie można mnie zobaczyć w Dzień Dobry TVN- mam nadzieję że nie dostanę ataku histerycznego śmiechu:)

English version: Only one exam left then I'm free! This summer I'm going to visit Ljubljana and Florence- I'll be grateful for any advices. I'm wearing a tee with eagle on a H&M skeleton dress, black shorts and the most comfortable wedges ever.
PS On Saturday I'll be on national tv, I'm so stressed:)

dress- H&M
tee- bought in Thailand
hoodie- Reserved
jacket- House
wedges- Tally Weijl

June 22, 2010

Let it fall

Piątkowy pokaz Macieja Zienia był niesamowitym widowiskiem. Spodziewałam się prostego wybiegu, jak na pokazach łódzkiego tygodnia mody, a tymczasem projektant zaskoczył mnie...lasem. Śpiewały ptaki, nad stawami unosiła się mgła (momentami nawet nieco za dużo mgły- ciężko było nie tylko coś zobaczyć ale i oddychać;)), a ścieżką wijącą się pośród brzóz przechadzały się modelki. Większość sukienek bardzo mi się podobała, a dwoma jestem zachwycona- zjawiskową białą suknią ślubną z drugiego zdjęcia i jeszcze jedną długą, która na zdjęcie się nie załapała. Słyszałam opinie, że kolekcja jest mało twórcza, nie wnosi nic nowego- ja nie czuję się rozczarowana, szłam na pokaz Zienia aby obejrzeć piękne krawiectwo i nie oczekiwałam innowacji na miarę Prady. Jedyne co trochę mi zgrzytało w obrazie całości to dobór butów.

English version: Some pics from Maciej Zien's fall/winter 2010 show. I had a great opportunity to see it last Friday in Warsaw and I absolutely loved it!



Trochę backstage'u- ucieszyłam się widząc znajomą twarz; pan na drugim planie (ten z mniejszą ilością włosów) czesał nas do sesji Vivy Moda.



I na koniec sam projektant, któremu bardzo dziękuję za zaproszenie. Chciałam tu napisać że marzę o tym, żeby kiedyś włożyć jedną z jego sukienek, ale właśnie mi się przypomniało że moja pierzasta suknia z sesji Vivy była właśnie spod igły Zienia:)

photos from zien.pl

I odcinek siódmy, poegzaminowy. Zdałam już cztery, zostały mi jeszcze dwa, w tym koszmarna statystyka.

<


June 17, 2010

May the Force be with you

Wielkie swetry to coś co mogę kupować i kupować, i nigdy mi się nie znudzi. Ostatnio spodobały mi się nawet te całkiem długie, ale póki co raczej na innych niż na mnie. Jakiś czas temu odwiedziłam Oysho w poszukiwaniu piżamy, a wyszłam z brudnoróżowym swetro-szlafrokiem. Tak tak, metka mówi że to szlafrok, ale ja uwielbiam nosić go na co dzień, jako oversizowy kardigan. Cały czas słyszę że wyglądam w nim jak Yoda, więc zostal roboczo ochrzczony swetrem Jedi:)
Jutro wybieram się do Warszawy na pokaz jesiennej kolekcji Macieja Zienia- nie mogę się doczekać!

English version: I just love oversized cardigans, I've got tons of them and I keep buying new ones. I've bought that on in Oysho- a shop when I usually buy pyjamas. The labes says that it is a bathrobe, but I don't mind and wear it as a sweater. My friends say that it makes me look like a Master Yoda in it, so I call it "a Jedi sweater":)
PS Tommorow I'm off to Warsaw to see Maciej Zień's show- he is the most famous polish designer and I'm so excited!




tunic- Zara
top- Bershka
sweater- Oysho
shoes- Zara
bag- H&M

June 15, 2010

Summer Nights

Czy ja kiedyś wspominałam że nie lubię marynarek? Cóż, w takim razie zdecydowanie zmieniłam zdanie. Albo po prostu znalazłam swój idealny model. Tak czy inaczej, powodem tej zmiany jest militarno-marynarskie cudo, które dostałam od sklepu Szusz. Noszę ją zwykle z prostą resztą, tak jak na zdjęciach- z białym kombinezonem, lub tak jak na dzisiejszy egzamin- z jasną sukienką. Skoro już o egzaminie mowa, to najwyższa pora już na niego wychodzić- zostawiam Was z nowym odcinkiem i wywiadem ze mną w LoungeTV.

English version: Sorry guys for being such a bad blogger lately, but I have my exams right now and I really do have to study. Can't wait for the summer vacation:) Today I'm wearing a white jumpsuit, bought on sale in Mango and my perfect navy blazer, which I got from Szusz shop.



blazer-gift from Szusz shop

bag-H&M
jumpsuit-Mango



June 8, 2010

Diamonds are forever

Tegoroczna wiosna to pierwszy sezon, kiedy tak naprawdę polubiłam wzory. A już najbardziej te, które z jednej strony nawiązują do motywów etnicznych, z drugiej są bardzo nowoczesne. Spódnicę kupiłam sobie na pocieszenie, kiedy upatrzona przeze mnie sukienka w kryształowy wzór okazała się być gumową szmatką. Swoją drogą to nigdy nie mogę się nadziwić jak to się dzieje że w tym samym sklepie zdarzają się rzeczy całkiem przyzwoitej jakości, ale i takie, które wyglądają na znoszone już na wieszaku.

English version: This summer I'm in love with prints. I especially like those which are ethnical, but modern at the same time. I bought that skirt when my stared crystal print dress appeared to be very poor quality. By the way, isn't it weird that in the same store you can find some good quality clothes but also really trashy ones?


skirt- H&M
top- TK Maxx
shoes- TK Maxx
jacket- Reserved
clutch- vintage

O odcinek piąty, z Mulholland Drive

June 5, 2010

What's a girl to do?

Nie sądziłam że kiedykolwiek to napiszę, ale chyba zaczynają mi się nudzić szarości. Obecnie przeżywam fascynację jasnoniebieskim, tzw. baby blue, ale czuję że na jesień moja garderoba wzbogaci o bordowe czerwienie, rude pomarańcze i...biel. To właśnie z myślą o jesiennych zestawach kupiłam moją nową torbę. Nie oznacza to że był to zakup przemyślany- w ogóle nie planowałam kupowania torebki, ale kiedy zobaczyłam ją na sklepowej półce, z miejsca się zakochałam. Próbowałam przemówić samej sobie do rozsądku- poszłam nawet do Glonojada, mojego ulubionego baru wegetariańskiego, przemyśleć sprawę i zjeść czerwoną pastę (a.k.a czerwone glony). Jednak jak już pewnie zdążyliście zauważyć, rozsądek poniósł w tym przypadku sromotną porażkę. Wróciłam do sklepu jeszcze tego samego dnia i kupiłam, jak się okazało, ostatnią sztukę tego wycinankowego cuda. Nie żałuję ani trochę:)

English version: I never thought I’d ever say this but I guess I am getting bored with all the shades of gray. As for now I am under strong impression of baby blue though I kind of feel that this Fall my wardrobe is going to be full of burgundy, red, ginger, orange and…white. I got my new bag thinking about these coming outfits. Then again it does not equal a consciously planned purchase. I was not going to buy a new bag at all but I just couldn’t resist after I saw this one. I tried to get rid of the feeling by going to my favourite vegetarian bar to think it through and eat some red pasta (a.k.a red algae). Yet as you can see I failed miserably. I went back to the shop the very same day and got myself the very last bag! No regrets :)/ by Riennahera


tunic- Zara
bag- Parfois
shoes- bought in Thailand

June 1, 2010

Learning to fly

Dzisiejszy zestaw jest zdecydowanie najwygodniejszy ze wszystkich które ostatnio miałam na sobie. Beżowe spodnie chino (pamiętacie hitowy model H&M sprzed dwóch lat?:)) tak mnie przyzwyczaiły do swobody ruchów, że zupełnie nie chce mi się teraz nosić rurek. Bransoletka ze złotym wężem o rubinowych oczach to mój najukochańszy element biżuterii. Mój dziadek przywiózł ją mojej mamie z Turcji w latach siedemdziesiątych, ale przypuszczam że jest dużo starsza. Mój zachwyt podziela mój tata, przed każdym wyjściem próbując nakłonić mamę do założenia wężowej bransoletki- niestety, jak do tej pory, raczej bezskutecznie:)

English version: An easy, uncomplicated outfit today- chino trousers matched with warm cardigan is something I could wear all the time. I hate wearing skinny jeans, they are so uncomfortable . That golden snake brancelet is my favourite piece of jewellery. Mu grandfather bought it in Turkey in late 70's, but I think it's much older.


trousers- thrifted
sweater- Promod
bag- Fiorelli
snake brancelet- vintage
shoes- bought in Thailand

I odcinek czwarty: