Yesterday I attended a Plich fashion show- he's a designer from Cracow, which is exactly where I live, but somehow I hadn't known any of his projects before. I was expecting a show full of those red carpet dressess, but luckily I was wrong! There was a lot of clothes I could wear, all of them perfectly tailored with a great detail work. One of the dresses stole my heart- the long, powder pink one with ruffled details- you can see it one the last two pictures. I have to go and try it on in a Plichs showroom! Thank you Katherine for the photos!











Wczoraj późnym popołudniem korzystałam z pięknej pogody i siedziałam ze znajomymi na Rynku, jednak cały czas prześladowało mnie to okropne uczucie, że o czymś zapomniałam. Próbowałam przeanalizować wszystko, co miałam do zrobienia i nagle w końcu to do mnie dotarło- pokaz Plicha! Krakowski projektant (albo raczej jego ekipa, bo sam pan Plich wyglądał na nieco zaskoczonego że na jego pokazie pojawiają się w ogóle jakieś blogerki, co nie zmienia faktu że był niesamowicie miły i otwarty) zaprosił mnie na swój pokaz, ja ochoczo potwierdziłam przybycie, a teraz mam się nie pojawić? Nic z tych rzeczy. Mimo że nie miałam już szans wrócić do domu, postanowiłam się nie zrażać i po prostu podeszłam na drugą stronę Rynku, do Pałacu pod Baranami, w mojej zamszowej kurtce, kapeluszu i przykurzonych kozakach. Mam nadzieję że zostało to odczytane jako "jestem-taka-nonszalancka-i-wcale-i-aż-tak-nie-zależy", a nie "nie-zdążyłam-się przebrać-i-teraz-mi-głupio". Co do samego pokazu, spodziewałam się raczej parady kreacji wyłącznie na czerwony dywan, jednak bardzo pozytywnie się zdziwiłam. Projektant pokazał wiele sukienek, które sama spokojnie mogłabym założyć (i co najważniejsze, miałabym je gdzie nosić), a jedna dosłownie skradła mi serce- brudnoróżowa, długa do ziemi, z marszczonymi wstawkami- możecie ją zobaczyć na dwóch ostatnich zdjęciach. Podobała mi się też spójność kolekcji, dbałość o detale i nietypowe wykończenia- część projektów swoje prawdziwe oblicze pokazywała dopiero wtedy, gdy modelka odwracała się tyłem do widowni. Pokaz inspirowany był twórczością Renaty Przemyk, jednak mnie wciąż przychodziła na myśl postać Tamary Łempickiej. Jako że nie miałam ze sobą swojego aparatu, wszystkie zdjęcia zawdzięczam uprzejmości Kasi.











Rzeczywiście przepiękne sukienki :)
ReplyDeleteSukienka z 5 zdjęcia oraz ta z wspomnianych przez Ciebie dwóch ostatnich zdjęć, przywodzi mi na myśl... łabędzia. ;) Bardzo fajne projekty!
ReplyDeleteSceneria niczym z pokazu Emilio Pucci! :) Trzecia i ostatni bardzo ładne.
ReplyDeleteno to już wiem co to za zamieszania wczoraj pod Baranami było! =)
ReplyDeletenaprawdę ładne te sukienki
ReplyDeletePiękne sukienki i wystrój wnętrza faktycznie ma swój klimacik ;)
ReplyDeletehmm, nieeee, myślałam, że pokaże coś ciekawszego...
ReplyDeleteznakomite! :D
ReplyDeletewspaniały pokaz...
ReplyDelete6 sukienka jest super :d
ReplyDeletehttp://www.mybabymydarlig.blogspot.com/
3 od dołu jest śliczna :)
ReplyDeleteprzynajmniej wiadomo, że ubierasz się b. fajnie również na co dzień a nie jesteś jedną z tych, które idą zrobić sobie zdjęcia w pięknej scenerii w super outficie, a później zakładają trampki chowane wcześniej w torbie.
ReplyDeleteco do pokazu: serce mi bije mocniej gdy patrze na każdą z tych sukienek. jest to dokładnie mój styl, bo uwielbiam takie delikatne sukienki, ale czasami mam ochotę założyć coś inneog i wtedy składniam się ku czemuś jak na zdjęciu 4 albo 9:)
możesz podać firmę kurtki? bardzo mi się spodobała:) i przy okazji, czy jest z teog sezonu czy np kupiona 4 lata temu czy coś:)
julia
Możba by rzec, że zaprezentowałaś się hipstersko ;) Żartuję ;) Moim zdaniem na takie imprezy powinno się chodzić tak się dobrze czuje, a że Ty czujesz się dobrze we wszystkim co masz na sobie bo inaczej pewnie byź tego nie założyła to myślę, ze i tak prezentowałaś sisę o niebo lepiej niż ktoś "idę na pokaz, założę wypozyczoną kieckę żeby było jaka jestem elegancka i modna". Tak mi się wydaje :)
ReplyDeleteSama ostatnio na pokazie Zienia (chociaż ja w pracy) byłam ubrana raczej codziennie niż odświętnie i czułam się dobrze :)
A co do kolekcji. Kocham takie klimaty. Zwiewne, lekkie, szalenie kobiece. Kiecka (no i zdjęcie) prześwietlona światłem - to moja największza miłość :)))
zazdroszcze :) niektóre sukienki naprawde świetne
ReplyDeleteboska jest ta ostatnia sukienka :) Chetnie bym w nia wskoczyła. Dasz mi jakieś namiary na tego projektanta?
ReplyDeleteA ja zapraszam do siebie.
klatkac.blogspot.com
pozdrawiam Ania
mnie najbardziej podoba się sukienka z czwartego zdjęcia, najchętniej widziałabym ją na sobie ;)
ReplyDeleteCudowne suknie :)
ReplyDeletepiękny pokaz :)
ReplyDeleteDwie przedostatnie są świetne, przygarnęłabym podobne!
ReplyDeleteSłówko "byź" (Erill) to ciekawostka ortograficzna. :) Dorota
ReplyDeletehmmm.. no fajnie fajnie, ale kapelusze nosi si pod gołym niebem, w pomieszczeniach się zdejmuje :)
ReplyDeleteAle piękne te sukienki!!!!
ReplyDelete
ReplyDeleteJulia, Erill-> mimo wszystko wolałabym się jakoś bardziej adekwatnie ubrać:) kurtka to Bik Bok, kupiłam ją 2 miesiące temu w Szwecji
Ania-> masz zalinkowaną w tekście stronę Plicha
Anonimowy-> z tym że ta zasada tyczy się chyba raczej panów
piękne kreacje, bardzo mi się podobają :)
ReplyDeletepozdrawiam
http://mikalafashion.blogspot.com/
these photos are lovely.
ReplyDeletei am really loving the stuff.
hopefully you can get some stuff from it!
zakochałam się w tych sukienkach ;)
ReplyDeleteSzukam bloga dziewczyny, która ubierałaby się bardziej sportowo, funky, znasz może jakieś?
ReplyDelete
ReplyDeleteDixy-> nie kojarzę:(
The dresses in 5 and 6 are sooooo beautiful!
ReplyDeletePrawdziwe artystyczne roztrzepanie ;)
ReplyDeletefaktycznie przecudne sukienki!
ReplyDeletePLICH'owi bardzo podobają się Twoje zdjęcia. Moglibyśmy je wykorzystać? Paulina asystentka PLICH'a
ReplyDelete