A couple of pictures from my holidays in Italy. It has never been one of my favourite countries, not that I don't like it, it just hard to get used to their omnipresent mess and sweet croissants for breakfast. So how come that I had such a wonderful time last week? Maybe it was people who I spend my time with. Maybe it was the general atmosphere or my summerish attitude. Anyway, my Rome-Perugia-Florence-Genova trip, full of dissapearing trains, lost streets, non existing hotels and perfect beach parties was definitely a marvelous experience.
Włochy nigdy nie należały do moich ulubionych krajów- nie żebym jakoś specjalnie ich nie lubiła, po prostu mam wrażenie, że są mocno przereklamowane (przynajmniej jeżeli chodzi o Włochy, z którymi mamy do czynienia obecnie). Nie bardzo odpowiada mi wszechobecny chaos (sama mam we wszystkim taki bałagan, że wolałabym żeby chociaż otoczenie było w miarę ogarnięte) i fakt że na śniadanie zawsze są rogaliki. Słodkie! Na śniadanie! Dlatego sama nie wiem jak to się stało, że mój ostatni tydzień we Włoszech był absolutnie wspaniały. Może dlatego że wcześniej trzymałam się tylko północnej części kraju, a tym razem wypuściliśmy się głębiej w stronę południa. Może chodzi o ludzi, którzy sprawili, że były to jedne z moich lepszych wakacji. Tak czy inaczej, trasę Rzym-Perugia-Florencja-Genua, ze wszystkimi problemami w stylu zaginionych pociągów, peronów których nie ma i ulic które nie istnieją, z doskonałym jedzeniem, imprezami na plaży i pływaniem o 4 rano, pokonaną w iście brawurowym stylu, będę zdecydowanie dobrze wspominać.






















Włochy nigdy nie należały do moich ulubionych krajów- nie żebym jakoś specjalnie ich nie lubiła, po prostu mam wrażenie, że są mocno przereklamowane (przynajmniej jeżeli chodzi o Włochy, z którymi mamy do czynienia obecnie). Nie bardzo odpowiada mi wszechobecny chaos (sama mam we wszystkim taki bałagan, że wolałabym żeby chociaż otoczenie było w miarę ogarnięte) i fakt że na śniadanie zawsze są rogaliki. Słodkie! Na śniadanie! Dlatego sama nie wiem jak to się stało, że mój ostatni tydzień we Włoszech był absolutnie wspaniały. Może dlatego że wcześniej trzymałam się tylko północnej części kraju, a tym razem wypuściliśmy się głębiej w stronę południa. Może chodzi o ludzi, którzy sprawili, że były to jedne z moich lepszych wakacji. Tak czy inaczej, trasę Rzym-Perugia-Florencja-Genua, ze wszystkimi problemami w stylu zaginionych pociągów, peronów których nie ma i ulic które nie istnieją, z doskonałym jedzeniem, imprezami na plaży i pływaniem o 4 rano, pokonaną w iście brawurowym stylu, będę zdecydowanie dobrze wspominać.






















Ja byłam we Włoszech raz i zwiedziłam kilka miast w tym Florencję i Rzym i jestem zakochana w tym kraju! Piękne miejsca, inna atmosfera.
ReplyDeletezapraszam
ReplyDeletewww.czarnobyll.blogspot.com
zazdroszczę pobytu!:)
ReplyDeleteA Ty wyglądasz rewelacyjnie, wakacje Ci służą!:)
Pozdrawiam!
Ja Włochy kocham. Szczerze, mogłabym teraz spakować walizkę i się tam wyprowadzić:D Szczególnie południe...uliczki, okiennice i płytki na podłogach starych kamienic:) I oczywiście jedzenie:P
ReplyDeleteThis comment has been removed by the author.
ReplyDeleteteż słyszałam, że przereklamowane, ale Twoja fotorelacja mówi mi co innego ;) super zdjęcia
ReplyDeletebardzo ładne zdjęcie :)ja wciąż zbieram na mediolan :D
ReplyDeleteWspaniale, że dobrze się bawiłaś :)
ReplyDeleteZDjęcia klimatyczne :))
Bardzo ładne zdjęcia.
ReplyDeleteMnie rogaliki to bardziej z Francją się kojarzą. Ile razy byłam we Włoszech, ale nigdy z rogalami na śniadanie się nie spotkałam. :)
W Mediolanie byłam 3 razy, nie zrobił na mnie najlepszego wrażenia, drogi, i zdecydowanie dla bogatych turystów w średnim wieku. Niewiele ciekawych miejsc dla młodych ludzi i jest to opinia Mediolańczyków... Za to zdecydowanie polecam Como, niesamowite miasteczko z klimatem, ok godz drogi pociągiem z Milanu... ;))
ReplyDeleteJa we Włoszech kończę studia i...zawsze uważałam, że to przereklamowany kraj. Ale taki jak na Twoich zdjęciach kocham najbardziej. A rogaliki na śniadanie są nie tylko we Francji, we Włoszech też:)
ReplyDeleteSuch beautiful captures, makes me miss Italy so much. And love the nautical themes in the outfits, absolutely darling!
ReplyDelete♥, Jamie
www.TheFancyTeacup.com
genialne zdjęcia! super wyglądałaś ;)
ReplyDeleteno i jednak nie tylko nasze Polskie koleje państwowe są do dupy ;))
kocham włochy!!;-) to piekny kraj, i wcale nie przereklamowany!! cappuccino i croissanty na sniadanie - ooo tak!!
ReplyDeleteOczywiście piękne zdjęcia :)
ReplyDeleteJa też akurat nie przepadam za tym krajem, językiem i bezobcesową kulturą , ale z różnych przyczyn często tam trafiam. I tak właśnie w tym roku moje wakacje w Toskanii były znalezieniem raju na ziemi:)
ReplyDeleteNie byłam np. w Mediolanie, ale byłam we Florencji, Wenecji czy Rzymie. We wrześniu znów zawitam do Włoszech, tym razem mój cel do słoneczna Toskania. Twoje zdjęcia są jak zawsze zachęcające, a ja nie mogę się doczekać przede wszystkim włoskiego jedzenia i świeżych owoców :)
ReplyDeletexoxo.
To super, że masz możliwość ciągłego zwiedzania. Z ciekawością oglądam Twoje zdjęcia z podróży. Również byłam we Włoszech, niestety jak dla mnie największym plusem tego kraju jest kuchnia, którą tak swoją drogą uwielbiam. :)
ReplyDeleteNawet nie wiesz, jak bardzo chcę tam pojechać. Nigdy jakoś się nie składa. Eh, czas w końcu to zmienić :)
ReplyDeletepiękne zdjecia, zazdroszczę wakacji.. od roku uczę się wloskiego, a jeszcze nigdy tam nie byłam :<
ReplyDeleteodpowiednie towrzystwo to połowa sukcesu :) Piękne zdjecia!
ReplyDeleteprzepiękne zdjęcia ;)
ReplyDeletePiękny kostium! Gdzie można taki dostać?
ReplyDeleteWłochy to mój ukochany kraj, ale też nie przepadam za północną częścią - zdecydowanie wybieram centrum :)
ReplyDeletepozdrawiam ciepło, zdjęcia przepiękne!
Słodkie rogaliki to akurat dla mnie nie problem, bo ja już mam tak, że na śniadanie najlepiej słodkie ;)
ReplyDeleteZdjęcia cudowne, a rower skradł moje serce ;)
Peruggia jest niesamowita, jak cała Toskania i Umbria ♥ byłaś może w Arezzo na targu staroci? :)
ReplyDeleteKarolina
Moje śniadanie prawie zawsze jest słodkie :) Piękny kostium, gdzie go kupiłaś? :)
ReplyDeleteJulia
Roma, la dolce vita!
ReplyDeleteAch! Jakże ciepłe wspomnienia wzbudziłaś tymi fotografiami... Nie spodziewałam się, że tak ruszy mnie serce. Uczucie dziwne i niebezpieczne... Okazuje się, że ciepło południa zostało, mimo wszystkich niedoskonałości minionego roku. Zaraz obok Santa Maria Maggiore (pierwsze zdjęcie) mieszkaliśmy z Michałem. Dlaczego nic nie wiedziałam o tym wyjeździe? Podałabym namiar na najlepsze lody świata, mistrzowskie! Poza tym cała trasa - dokładnie taką samą odbyliśmy. Sentymenty mi nie powiędły. Z zimnego warszawskiego biurowca, z największymi całusami, Ola.
nie sądziłam, że moje pierwsze spotkanie 'na żywo' z osobą z internetu odbędzie się za granicą. miło było zobaczyć znajomą twarz niedaleko bazyliki św.Piotra ;)
ReplyDeleteStare książki ze zdjęcia! <3 Jestem absolutnie oczarowana. A jak musiały cudownie pachnieć!
ReplyDeleteMialam okazje byc 3 razy we Wloszech, na poludniu oraz mieszkalam na wyspach Sardynia i Sycylia. Teskno mi, od pieciu lat nie bylam na wakacjach we Wloszech, a tesknote wzmacniaja ksiazki Marleny de Blasi (polecam!).
ReplyDeleteNo nie mów mi, że szokuje Cię słodkie śniadanie!:D Gdzieś Ty się uchowała Asiu, na śniadanie całe życie kanapeczki z serem i szynką zjadasz?;P
ReplyDeletePłatki z mlekiem przecież są słodkie, a to chyba mało odkrywcze śniadanie, muffiny też są w oryginale śniadaniowe, drożdżówki, a pancakes, gofrach czy francuskich tostach, to już mogłabym pominąć;).
Włochy z jednej strony są przereklamowane, ale ich prawdziwa strona jest wspaniała i cieszę się, że masz takie pozytywne wspomnienia.
Ja osobiście kocham Włochy, zwłaszcza Florencję. Zdjęcia są swietne, kuszące kolory.
ReplyDeleteZaczynam zabawę z blogami, może masz dla mnie jakieś porady?
Bardzo lubię relacje z wakacyjnych wyjazdów na blogach szafiarskich. Zwłaszcza, że póki co nigdzie się nie wybieram; tu przynajmniej mogę pocieszyć oko :)
ReplyDeleteJej, zazdroszczę Ci takich podróży. Kiedyś bardzo chciałam podróżować, ale mi przeszło, może dlatego, ze nie miałam takich możliwości? Może jak będę starsza to morzenie wróci? :)Życzę więcej udanych wyjazdów. :)
ReplyDeleteO kurde 1! Ale Ty masz długie włosy!
ReplyDeleteO kurde 2! Nowy nagłówek i to bez szczątkowej czerwonej kropy! :D
O kurde 3! Zazdroszczę Ci jak nie wiem! Od pewnego czasu odczuwam silną potrzebę pozwiedzenia jakichś zagramanicznych, słonecznych miast z mnóstwem kamienistych uliczek i zabytkowych budowli. Celuję w Grecję albo właśnie Włochy.
oj tam, ten chaos jest uporządkowany. wg mnie, musisz pojechać do Włoch z kimś kto odpowiednio Ci je przedstawi. :)
ReplyDelete
ReplyDeleteAnonimowy-> górę od stroju kupiłm w TK Maxx
Karolina-> nie, ale trafiłam na targ staroci w Perugii
Ola-> a właśnie że mówiłam, w Betelu po egzaminie chłopców z PWST! Czy najlepsze lody świata to te na placu pod katedrą w Perugii?
D.-> jak tylko uporam się z nowym Murakamim i czymś tam jeszcze, co w kolejce czeka, to na pewno sięgnę po jej książki
Ula-> absolutnie mnie nie szokuję, po prostu nie lubię słodkiego pieczywa na śniadanie. Ale kanapki z serem i szynką to jeszcze gorsza opcja- w ogólę nie znoszę połączenia chleb-ser-szynka. Nie ma to jak omlet albo świeże owoce z jogurtem. Albo grzanka z grillowanymi warzywami.
Ryfka-> no ba! Co do zagramanicy, mówię Maroko!
"doskonałym jedzeniem, imprezami na plaży i pływaniem o 4 rano" oj tego to ci zazdroszczę NAJBARDZIEJ :)
ReplyDeletezazdroszczę udanych wakacji:)
ReplyDeletea sukienka po prostu boska!
Ja spedzilam caly tydzien w RZYMIE, i jedyne co mi na mysl przychodzi gdy o miescie pomysle: to syf, halas, chamscy ludzie, okropne jedzenie, brak jakich kolwiek tablic informacyjnch... szok! Wybralam to miasto, bo wszyscy mowile przerozne ach i och... niestety nie jest to miejsce ktore bede mile wspominala. Wole moje niemieccka miasto :)
ReplyDeletebyłam w tamtym roku i uważam że to były jeden z najlepszych moich wyjazdów :) ładne 3 zdjęcie
ReplyDeleteWszystkie zdjecia sa przepiekne, zazdroszcze takich wakacji. I dzieki postom takim jak ten Twoj nabieram jeszcze wieksza ochote na podroze. Niestety na tak owe przyjdzie mi jeszcze troszke poczekac bo jestem do konca roku uziemiona w pracy i nawet fakt, ze zyje na "slonecznej wyspie Afrodyty " mi tego nie zrekompensuje. pozdrawiam cieplo Katerina
ReplyDeleteprześliczne zdjęcia;)
ReplyDeletePOZDRAWIAM :)
Italy is such a beautiful country, have you visited sorrento? It' magical!
ReplyDeletebtw you look stunning on photos!
Closet Full Of Style
Asiu! powiedz mi skąd masz tą szarą bluzeczkę, na zdjęciu, na którym siedzisz w pociągu?? ostatnio mam fazę na takie właśnie "zwykłe", a tych - nieprzekombinowanych - w mojej szafie brakuje...z góry dziękuję za odpowiedź!!
ReplyDeleteKasia, t-shirt jest z Romwe:)
ReplyDelete