Strony

September 8, 2011

|Light sleeper|

Last Tuesday I went to Warsaw to join four other bloggers on a photoshoot for Gatta, polish clothing and lingerie brand. I've mixed up the dates, so I arrived to Warsaw 24 hours too early, but it gave me some time to walk around the city, attend Michal Szulc's fragnance premiere and have two delicious breakfasts with Harel. On Wednesday I finally met up with the Gatta team, chose few pieces from Joanna Horodynska for Gatta collection and did a quick photoshoot in a center of Warsaw. I just love the rough texture of the blouse, especially combined with a beige leather skirt.

Za każdym razem, kiedy jadę do Warszawy, moja podróż obfituje w przygody i niespodzianki, zwykle te mniej fortunne. A to wsiądę w zły pociąg, a to wpadnę pod metro, a to pomylę Wilanów z Mokotowem. W ubiegły wtorek wszystko szło podejrzanie zgodnie z planem- bez większych problemów zdążyłam na pociąg, i to w dodatku właściwy, zjadłam z Harel pyszne śniadanie i w samo południe zameldowałam się w Złotych Tarasach, bo to właśnie sesja zdjęciowa organizowana przez Gattę była jednym z głównych celów podróży. Pani ekspedientka zrobiła zdziwioną minę i po kilku telefonach okazało się, że pomyliłam środę z wtorkiem i przyjechałam do Warszawy o 24 godziny za wcześnie. Ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło- zostałam przygarnięta przez Harel (dziękuję,dziękuję!), poznałam Łatkę, w międzyczasie zaliczyłyśmy jeszcze premierę perfum Michała Szulca w Galilu (w rozmowie z projektantem doszłyśmy do wniosku, że czuć w nich nutę drzewną, różaną i dentystę; wbrew pozorom jest to dobre połączenie) i w końcu już o właściwej porze dotarłam do Gatty. Wraz z kilkoma innymi blogerkami tworzyłyśmy stylizacje z użyciem ubrań z kolekcji Joanny Horodyńskiej. Moim zdaniem najsilniejszą stroną jej ubrań są faktury, więc wybrałam gniecioną bluzę, beżową skórzaną spódnicę i dwa splątane ze sobą szale, jeden z tego samego materiału co bluzka, drugi patchworkowy, które jakoś nie załapały się na zdjęcie- cała stylizacja będzie pewnie widoczna na oficjalnych zdjęciach z sesji, które powinny pojawić się w przyszłym tygodniu.






thank you Julia Kuczyńska and Monika Dąbrowska for taking pics of me!

53 comments:

  1. Oo, widzę że byłaś w tej hipsterskiej przereklamowanej, zwanej "pępuszkiem Warszawy" Charlotte :D Piękne zdjęcia tak poza tym :)

    ReplyDelete
  2. Właśnie dzisiaj idę do sklepu, obczaić, czy jest ten patchworkowy szal :) W ogóle ta kolekcja jest całkiem fajna. A ta skórzana spódnica to chyba z poprzedniej?

    ReplyDelete
  3. Gdzie w Warszawie, te zdjęcia były robione ?
    Skąd jest ten żółty lakier ?
    Pięknie wyglądasz :) !

    Wanda

    ReplyDelete
  4. śliczne foty, fajnie wyglądasz!

    ReplyDelete
  5. Ależ ta Łatka fotogeniczna!
    Może nie powinnam tak tego ujmować, ale fajnie by było, gdybyś się tak myliła częściej ;).
    A co do Charlotte... Hipsterska, lanserska, przereklamowana - nieważne. Dla ichniej czekolady do smarowania pieczywa jestem w stanie znieść wszystko :))).

    ReplyDelete
  6. Harel jest prześliczna i ma świetny styl, szkoda, że nie prowadzi już lookbooka.

    ReplyDelete
  7. podoba mi się ta spódnica! mierzyłam ale niestety za duża :( czekam na dalsze efekty! :)

    ReplyDelete
  8. Miło się to wszystko ogląda, aż chce się do Was dołączyć... (mam na myśli śniadanie) :)

    ReplyDelete
  9. jesteś wegetarianką?

    ReplyDelete
  10. Dobrze, że dotarłaś za wcześnie, nie za późno:)
    Fajne fotki. Uwielbiam Charlotte za pyszne kanapki za ciepło i nie znoszę za obsługę, która nie ogarnia i się ciągle myli...:)

    ReplyDelete
  11. Oo, Charlotte, klasycznie ;).
    Kolekcja jest świetna, nie mogę się doczekać rezultatów!

    ReplyDelete
  12. przeglądam Twojego bloga i nie mogę się nadziwić, że dopiero teraz na niego trafiłam.
    rewelacja:)

    ReplyDelete
  13. moja koleżanka widziała Cię w MG Eat :)

    bardzo ładnie wyglądasz!

    Konstancja

    ReplyDelete
  14. Co to za dupeczka na przedostatnim zdjeciu ?

    ReplyDelete
  15. ooo... kocham te bransoletki!
    nie wiesz gdzie można takie dostać?

    ReplyDelete
  16. Polecam krem kasztanowy i krem sezamowy do smarowania pieczywa żeby nie odwiedzać Charlotte ;) Dostępne w Piotr i Paweł, pyszota!

    ReplyDelete
  17. świetny outfit miałaś podzas tej sesji taki luzacki dzięki tej czapie, ale dziewczęca spódnica i dodatki jejku świetnie to połączyłaś!:)
    x

    ReplyDelete
  18. już od tak dawna wybieram się do Warszawy i nie udaje mi się to z różnych względów, po Twoim wpisie już na pewno się wybiorę. Szkoda tylko, że nie czekają tam na mnie takie okazje do tworzenia stylizacji...
    Outfit ogólnie bardzo fajny, ale najbardziej zazdroszczę bransoletek (z łańcuszkami i tych metalowych), no i czapa jest świetna, mam podobną i jest moją zdecydowanie ulubioną!

    btw przy okazji zauważyłam wpis o Twoim blogu, gratuluję pierwszego miejsca w rankingu ;)
    http://www.playr.pl/2011/09/10-najladniejszych-polskich-blogow/

    ReplyDelete
  19. podoba mi się taka Warszawa ;)

    ReplyDelete
  20. spotykacie się z Harel na wspólnym śniadaniu - ale fajnie :).

    ReplyDelete
  21. jejku jak ty robisz takie cudne zdjecia ! :) az zrobilam sie glodna, croissant+ czekolada <3 uwielbiam twoja dzianinowa(?) bluzke ! :)

    ReplyDelete
  22. Ale jakos z tych wszystkich przygód wychodzisz obronną ręką i to najważniejsze ;) To takie kolorowe na magazynie to kalendarz? Strasznie mi się podoba. A kolor paznokci również, chyba sobie taki sprawię ;)

    ReplyDelete
  23. Ooh-la-la and Harel and so grown Latkaaaaa <3<3 miss you all.

    ReplyDelete
  24. What a fun photo shoot to be part of! You look absolutely darling.

    ♥, Jamie
    www.TheFancyTeacup.com

    ReplyDelete
  25. to są projekty Horodyńskiej ? Jestem pod wrażeniem.

    ReplyDelete
  26. Swietne zdjecia z calego pobytu w Wawie na reszte bede czekac z niecierpliwoscia.
    P.S. sweetasnie wygladasz w tej czapuni

    ReplyDelete
  27. dziewczyna z przedostatniego zdjecia jest przepiekna!

    ReplyDelete

  28. Anonimowy-> wiadomo, tyle o niej słyszałam że musiałam sprawdzić. Co dziwne, nasłuchałam się wcześniej o beznadziejnej obsłudze, a u nad wszystko przebiegło bardzo sprawnie, dwa razy.

    Ryfka-> tak jest, spódnica to stara kolekcja

    Wanda-> dziękuję! Zdjęcia w Wwie było robione po kolei: w Charlotte, Galilu, MG Eat i w salonie Gatty. Lakier jest z Miss Sporty, bardzo tani i bardzo trwały

    Harel-> FashionŁatka!

    Mi-> zgadzam się i też strasznie żałuję!

    Anonimowy-> nie jestem wegetarianką, po prostu lubię warzywa

    Konstancja-> dziękuję! Haha pewnie trudno było nie zwrócić na mnie uwagi, niewiele jest osób które fotografują zupę

    Anonimowy-> srebrne bransoletki Magdy są z Asosa

    Anonimowy-> nie lubię sezamu, ale krem kasztanowy brzmi super!

    Anonimowy-> wybierz się koniecznie, dziękuję bardzo!

    Nyx-> tak, to kalendarz z Empiku, mój pierwszy zakup po tym, jak okazało się że pomyliłam dni

    Shini-> miss you too!

    Patrycja-> tak jest

    Anonimowy-> też tak uważam, to autorka bloga cajmel.blogspot.com i na żywo wygląda jeszcze bardziej uroczo

    ReplyDelete
  29. świetnie wyglądasz ! ślicznie ci w takiej szmince <3

    ReplyDelete
  30. Zdradź skąd masz te wszystkie super czapy!Ja nie mogę dorwać nawet jednej ;(

    ReplyDelete
  31. Moja ulubiona polska bloggerka znowu w akcji - lubię to :)

    ReplyDelete
  32. nie prostuj włosów - po rozprostowaniu wyglądają na zniszczone i przesuszone

    ReplyDelete
  33. Lubię takie dość swobodne zdjęcia i posty o mieszanej tematyce ;-) no i czasem żałuję, że nie dane mi było pomieszkać w Warszawie :-D

    ReplyDelete
  34. Taki z Ciebie "nieogar"! ;-)
    Bardzo fajny fotoreportaż!

    Pozdrawiam,
    Czmiel

    ReplyDelete
  35. Lovely pictures - looks like great fun!

    HARLEY WOOD.

    http://harley-wood.blogspot.com

    ReplyDelete
  36. Charlotte rządzi, zdjęcie Łatki bezcenne:)

    ReplyDelete
  37. przeglądam Twojego bloga i taka refleksja mi się nasunęła czy to nie jest trochę tak z tymi modowymi blogami że pokazać coś ciekawego z ciuchów mogą tylko dziewczyny które maja na to pieniądze a innym pozostaje tylko śledzić ich kolejne zakupy. trochę smutna ta idea w Polsce zwłaszcza gdzie przeciętna kobieta po studiach nie zarobi na torebkę od Prady, a i na H&M ledwo starcza.

    ReplyDelete
  38. piękne zdjęcia! jestem zachwycona :)))

    ReplyDelete
  39. @Anonymous, zajrzyj do archiwum StyleDigger z początku jej blogowania, kiedy miała takie same możliwości jak większość jej rówieśniczek, a droższe ciuchy przyszły razem z popularnością bloga. I to nie popularnością, która jej spadła z nieba, ale na którą sobie zapracowała.

    ReplyDelete
  40. Joanna, bardzo dobrze powiedziane!

    ReplyDelete
  41. Asia i tak nie obnosi się markami jak inne blogerki, więc nie wiem o co chodzi. ;-)

    A Cajmel nie poznałam ;D

    ReplyDelete
  42. czyli to oznacza że razem z popularnością bloga, blogerka otrzymuje jakieś dotacje finansowe od np H&M?czyli generalnie rzecz ujmując reklamuje ich towar żebyśmy my go kupiły, ona natomiast dostaje za to pieniądze lub ciuchy?dobrze rozumiem?

    ReplyDelete
  43. Piękne zdjęcia! Szczególnie to ostatnie z Galilu i to z psiakiem :D
    Małe, wścibskie pytanie - czy gustujesz w niszowych perfumach czy jednak wolisz tradycyjne?

    ReplyDelete
  44. Raczej nie fotografowanie zupy zauważyła, a fakt, że zamówiłaś taką samą kanapkę jak ona, ale generalnie zmierzamy do skojarzeń żywieniowych ;)

    Konstancja

    ReplyDelete
  45. Fajnie być szafiarką:) Pozdrawiam! Olgita

    ReplyDelete