I feel like I've said it before about three hundred times, but I just can't stop thinking how much fun I was missing when my autumn/winter wardrobe contained mainly grey, black and beige clothes with a touch of beige or navy blue now and then. So it's not surprising that this whole color trend scared me a little at the beggining, I felt like I was surrounded by pink and orange army of mannequines from Zara. But then I saw so many inspiring pictures of people who were wearing colorful clothes in a fresh, crative way that suddenly I felt like "hey, I want a lilac dress!". Still no lilac dress in my closet, but recently I've really started to like my yellow pleated skirt and blue shirt with lace pannels.
Kolory, zwłaszcza te niemal sorbetowe, to spora rewolucja w mojej stonowanej jesienno-zimowej garderobie. "Stonowanej" to może zbyt łagodne określenie na zwykłą kolorystyczną nudę- poza rzadkimi chwilami szaleństwa jesienią i zimą nosiłam głównie szarości, przeplatane czernią i beżem. Trwający już od kilku sezonów zwrot ku intensywnym kolorom początkowo wydawał mi się zupełnie nie dla mnie, a szarobure ubrania jawiły mi się jako bezpieczna i przede wszystkim "moja" wyspa na morzu w kolorach tęczy (porównanie godne Słowackiego). W tym przekonaniu utwierdzały mnie kopiowane do znudzenia pomarańczowo-różowe manekiny z wystaw Zary, które chyba przeszły już do legendy w kategorii narzekania na wtórność, bylejakość i generalnie całe zło świata szybkiej mody.
Jednak po obejrzeniu dziesiątek inspirujących zdjęć osób, które kreatywnie podeszły do sprawy ( i mówię to zarówno o projektantach, modzie ulicy, jak i moich ulubionych blogach), dotarło do mnie że moja postawa była właściwie dość asekurancka. Do tego rezygnując z kolorów traciłam naprawdę mnóstwo możliwości i omijało mnie sporo zabawy.
Powoli więc angażuję się w odkrywanie nowych dla mnie barw, fascynuje mnie coraz bardziej ich zestawianie. Dzisiaj padło na żółty i błękitny, połączenie kojarzące mi się do tej pory głównie z flagą Ukrainy, w postaci warstwowej, plisowanej spódnicy i koszuli z koronkowymi wstawkami. Następny przystanek- liliowy.
Kolory, zwłaszcza te niemal sorbetowe, to spora rewolucja w mojej stonowanej jesienno-zimowej garderobie. "Stonowanej" to może zbyt łagodne określenie na zwykłą kolorystyczną nudę- poza rzadkimi chwilami szaleństwa jesienią i zimą nosiłam głównie szarości, przeplatane czernią i beżem. Trwający już od kilku sezonów zwrot ku intensywnym kolorom początkowo wydawał mi się zupełnie nie dla mnie, a szarobure ubrania jawiły mi się jako bezpieczna i przede wszystkim "moja" wyspa na morzu w kolorach tęczy (porównanie godne Słowackiego). W tym przekonaniu utwierdzały mnie kopiowane do znudzenia pomarańczowo-różowe manekiny z wystaw Zary, które chyba przeszły już do legendy w kategorii narzekania na wtórność, bylejakość i generalnie całe zło świata szybkiej mody.
Jednak po obejrzeniu dziesiątek inspirujących zdjęć osób, które kreatywnie podeszły do sprawy ( i mówię to zarówno o projektantach, modzie ulicy, jak i moich ulubionych blogach), dotarło do mnie że moja postawa była właściwie dość asekurancka. Do tego rezygnując z kolorów traciłam naprawdę mnóstwo możliwości i omijało mnie sporo zabawy.
Powoli więc angażuję się w odkrywanie nowych dla mnie barw, fascynuje mnie coraz bardziej ich zestawianie. Dzisiaj padło na żółty i błękitny, połączenie kojarzące mi się do tej pory głównie z flagą Ukrainy, w postaci warstwowej, plisowanej spódnicy i koszuli z koronkowymi wstawkami. Następny przystanek- liliowy.





photos by Marika Szymanek
cudowna stylizacja!
ReplyDelete<3
Fashion Philosophy
www.fashionphilosophy.net
piękna torba!
ReplyDeletewszystko piekne, ale ta czapka...taka ladna glowka, a ja chowasz:P:)*
ReplyDeleteU Ciebie raczej trudno o coś odtwórczego, więc i kolory w Twoim wydaniu wydają się mieć zupełnie inny charakter :)
ReplyDeletea ładnie, ładnie. przyznać trzeba ;)
ReplyDeletejakie ty masz śliczne nogi! *.*
ReplyDeletebardzoooo lubię Twojego bloga, jesteś strasznie inspirująca. I świetny sweter, ale jakoś dzisiaj mi tu to wszystko do siebie nie pasuje. Szczególnie czapka :(
ReplyDeletefajny set, zauroczyło mnie to swetrzysko, genialne ;)
ReplyDeleteco tam kolory, piękny sweter i torba (moje ukochane beże, hjehje :)
ReplyDeleteKonstancja
Ta czapa też z H&M? Zawsze mi się podobają Twoje czapy, a potem nie mogę takich znaleźć :(
ReplyDeleteCzapa jest cudna!
ReplyDeletejaaa no co za spodniczka! :) fiu
ReplyDeleteniesamowita, nazysona, mocna żółć spódnica przyciąga oko. bardzo mi się w takim wyadniu podobasz i chociaż ja nadal "gram bezpiecznie" (z szarościami, czernią i beżem) to takie wpisy przekonuja mnie do mocnych kolorów.
ReplyDeleteszczerze powiedziawszy mnie ten outfit nie przypadł do gustu. lubię cię w stonowanych kolorach, a ta żółta spodnica nie wydaje mi się być dla ciebe twarzowa. może na drugim zdjeciu i jest szaro buro i ponuro, ale nie nudno. ja nie widzę nic fajnego w tych fluo kolorach, byc moze masz racje, ze omineło cie sporo zabawy, te kolory, faktury, wzory... ale sama nie wiem.
ReplyDeletemasz fantastyczne buty, juz od jakiegos czasu zastanawiam sie nad ich kupnem i chyba w koncu się skuszę
Pozdrawiam Asiu,
H.
Bardzo spodobał mi się sweter!
ReplyDeleteBrrr, a nie zimno?
ReplyDeletePS Jak zwykle pięknie :)
meg.
Spódnica boska, fajne wygląda w zestawie z tą koszulą! :)
ReplyDeleteAll the colors are so pretty on you! The lace detail is darling.
ReplyDeletewww.TheFancyTeacup.com
love your yellow skirt so much it's great <3
ReplyDeleteMaNAa
Przymierzałam podobną spódnicę w SH, ale niestety była dziurawa :(
ReplyDeletelove your skirt so much!!!!
ReplyDeletechyba nie czytałaś Słowackiego nigdy:/
ReplyDeletePieknie wygladasz. Poza czapka ;) caly zestaw bardzo mi sie podoba. Boskie buty i spodnica!!! Pozwole sobie stwierdzic, ze bezpieczne kolory w Twoich stylizacjach zdecydowanie nie sa nudne. Pozdrawiam, Kasia
ReplyDeleteCzapka jest super ;) A zestaw zgrany i kolory tutaj wyglądają świetnie.
ReplyDeleteŚwietny zestaw. Nie będę oryginalna jak powiem, że ta czapka mi tu nie pasuje. Masz świetne włosy!
ReplyDeleteskąd czapka, skąd? :)
ReplyDeletebardzo fajny zestaw, tak trzymaj :-)
Spódnica - tragedia. I mam wrażenie, że w takich krasnalich czapach jest Ci wyjątkowo nie do twarzy, zwłaszcza, gdy pół zakrywasz włosami.
ReplyDeleteZa to sweter, torba, buty - super.
Kocham plisy, a Twoja spódniczka jest jak dla mnie zabójcza :) Piękny kolor i krój :)
ReplyDeleteZabawa zabawą, ale ja uważam że ubrania powinny też być w miarę uniwersalne, a neonowe barwy trudno do takich zaliczyć. ;)
ReplyDeletewow, wow, wow! jestem pod wrażeniem, imponujesz mi swoimi zestawami!
ReplyDeleteten sweter jest po prostu fantastyczny!
ReplyDeleteWolę Cię w "zwyklejszych" stylizacjach, choćby tych z Islandii. Koszula i spódnica nie za bardzo mi się podoba, natomiast przygarnęłabym chętnie wszystkie czapki jakie masz :P
ReplyDeleteBardzo mi sie podoba ! Koszula jest świetna
ReplyDeletezapraszam do mnie
http://superbrunetkablog.blogspot.com/
bardzo podoba mi się torba,
ReplyDeletebluzka jest ciekawa (te koronki), jednak mam wrażenie, że gryzie się z tą spódnicą.
Świetna spódnica...zwłaszcza kolor!
ReplyDeletemnie to połączenie nie przypadło do gustu, ale torba zdecydowanie tak :)
ReplyDeletesuper wyglądają i noszą się takie zestawy, ale jak tu żyć w taki ziąb? jak to znosisz? :)
ReplyDeleteGaba
jak zwykle super!
ReplyDeletei'm in love with your blog!
ReplyDeletecheck it out, you will love it ;)
http://angystearoom.com
Cudna spódnica <3
ReplyDeletetja,Joanna w ogóle książek nie czyta,pewnie nie ma czasu bo się tylko foci na blogaska...serio serio.
ReplyDeleteŚwietny kolor kiecki ,mega optymistyczny :)
pozdrawiam
Przyznam, że tym razem kompletnie mi się ne podoba. Rozumiem zamysł zestawienia delikatnej bluzki z zimową czapką, itd., ale nie wyszło. Połączenia kolorów paskudne i wcale sie nie czepiam tej spódnicy. Wydaje mi się jednak, że wypadłaby lepiej z czymś np. czarnym, ew. czarno-białym. Byłaby wtedy w centrum uwagi, a tak dostaję oczopląsu, a spódnica traci urok.
ReplyDeleteo wiele bardziej podobały mi się Twoje wcześniejsze stylizacje. Beż, czerń i szarość- to cała Ty! mam nadzieje, ze ta chwilowa fascynacja kolorami nie potrwa dlugo :)
ReplyDeleteBardzo fajny set.Aczapka dodaje smaczku całej stylizacji. Pozdrawiam.
ReplyDeleteMimo wszystko wolę coś nudnego na dół ;) Pozdrawiam!
ReplyDelete
ReplyDeleteRiennahera-> z Topshopu! Ale sprzed jakichś dwóch lat
Gaba-> ciężko! Te zdjęcia są z cieplejszych dni, już za nimi tęsknię.
waw this skirt is fantastic! so beautiful and fresh outfit!!
ReplyDeletes
fajnie
ReplyDeleteLove those shoes! :)
ReplyDeletehttp://dictionaryoffashion.blogspot.com/
fuuuuuu!!!! nie wychodzi Ci zabawa z kolorami:(
ReplyDeleteoh my my... te buty sa przepiekne ...nie na sprzedaz przypadniem?
ReplyDelete