March 28, 2011

Strawberries for breakfast

Today I'm wearing a simple grey dress and my new Mary Meyer cropped jacket, which La Dama send me. I wish we had more shops like La Dama- unique brands, coherent style and no designer knockoffs. Please excuse me that ultra short and laconic post- my train to Warsaw leaves in an hour and I'm still wearing my pyjamas.

Ostatnio zdecydowanie rzadko bywam w domu, stąd góra internetowo/blogowo/mailowych zaległości- obiecuję nadrobić je tak szybko jak to tylko możliwe. Dzisiaj w końcu znalazłam chwilkę żeby wrzucić zdjęcia mojej nowej kurtki Mary Meyer, którą przysłała mi La Dama- sklep który zdecydowanie wyróżnią się spośród mnożących się jak grzyby po deszczu małych internetowych butików. Ich asortyment jest utrzymany w jednym stylu, stawiają na niszowe marki, no i ich ubrania niczego nie udają. Trzymam za nich kciuki, a tymczasem biegnę na kolejny w tym miesiącu pociąg do Warszawy.

jacket and ring from La Dama, dress from Monki, Jeffrey Campbell boots, Parfois bag and H&M against AIDS hat

March 17, 2011

Here's looking at you, kid

Last week I attended an open evening at London College of Fashion and it was really great! I hope I'll be lucky enough to study Fashion Media Production there. The school seems to be awesome and I just love London!

W zeszłym tygodniu na krótko ( a nawet bardzo krótko) odwiedziłam Londyn- byłam na dniu otwartym w London College of Fashion, gdzie wybieram się kierunek Fashion Media Production. "Wybieram się" to właściwie za dużo powiedziane- jeszcze dość długa droga przede mną, kilka egzaminów, esejów, projekt licencjacki, ale mam nadzieję że przy odrobinie szczęścia mi się uda. Szkoła zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie, wszyscy wydaję się być tam tacy "normalni", w jak najlepszym tego słowa znaczeniu. Ciężko mi to odczucie sprecyzować, ale wydaje mi się że chodzi o to, że traktuje się tam profesje związane z modą jak każdy inny zawód. Jedni piszą książki, inni grają w hokeja, a jeszcze inni projektują ubrania czy stylizują sesje, ale nie ma w tym nic, co pozwalałoby się im czuć lepszymi od innych. Przeczytałam właśnie poprzednie zdanie i myślę że to moment, w którym powinnam skończyć moje nocne rozważania o życiu, zostawić Was ze zdjęciami i zabrać się za pakowanie do kolejnej podróży. Ale na koniec chciałam jeszcze podziękować Idze (tak jest, to dziewczyna wśród książek), bez której mój wyjazd nie byłby nawet w połowie tak udany jak był!


March 14, 2011

You say stop and I say go

Lately I can see leather sleeves everywhere, even on a classic Burberry trench. But it's not making me love my new sweater any less. It would be perfect with a simple white tee, but it makes me feel too "wangish", so I wear it with American Apparel floral shirt instead. Actually, shirts are pretty much all I wear lately.

Skórzane rękawy pojawiają się ostatnio wszędzie. Odkąd zobaczyłam je w klasycznym trenczu Burberry, czekam już tylko na opcję z żakietem Chanel. Mój sweter w wersji ze zwykłym białym t-shirtem, prostą sukienką lub czymś równie minimalistycznym jest dla mnie zbyt wangowaty, więc noszę go z szyfonową koszulą w kwiaty. Właściwie to ostatnio noszę tę koszulę wyjątkowo często. A tak w ogóle to od kilku dni chodzę już wyłącznie w koszulach- ostatnio moją szafę zasiliła solidna porcja nowych sztuk. Było to efektem przedziwnego szeregu wypadków- idąc do kina, zupełnym przypadkiem spotkałam Joannę Horodyńską w towarzystwie pana fotografa. Pan fotograf zrobił mi zdjęcie, wziął numer telefonu i kilka godzin później dowiedziałam się że dostałam bon na 500 zł do...GreenPointa. Jako że ciężko było mi cokolwiek wybrać, poszłam w koszule. Jak się okazało był to dobry krok, bo są cudownie wygodne, a poza tym koszul, czarnych butów i kapeluszy nie można mieć za wiele.


shirt courtesy of American Apparel, sweater courtesy of Wholesale-dress, H&M jeans, Pieces bag, Jeffrey Campbell boots

March 7, 2011

Blackberry stone

My new Monki cardigan with loopy shoulders is a perfect alternative when a plain cardigan is too...plain and a blazer is too elegant. It makes my new swan scenery silk dress look more casual and I love it! Speaking of swans, how is that possible that I haven't seen Black Swan yet?!

Mam sporo sukienek i bluzek które do tej pory rzadko nosiłam, bo ze zwyczajnym kardiganem wyglądały jakoś..zwyczajnie, z marynarką sztywno, a ramoneska do nich nie pasowała. Na ratunek przyszedł mój nowy sweter kupiony w Szwecji- jest luźny i miękki, ale kudłate ramiona jakoś trzymają go w ryzach i nie pozwalają na zbytnią włóczykijowatość. Gdyby nie on, pewnie nie miałabym z czym nosić na co dzień jedwabnej sukienki z łabędziami (w sumie są ich cztery sztuki- dwa z przodu i dwa z tyłu). A skoro już o tym mowa, nie mogę uwierzyć że nie widziałam jeszcze Black Swan!

dress - courtesy of Romwe, Fiorelli bag, Monki sweater, shoes- courtesy of Stylowebutki

March 5, 2011

Saturday morning fever

Do you remember my grey drapped dress and a white blouse from Stylesofia? Some time ago they asked me few questions about me, my blog and my life and the interview is already up on their site! I just love the presentation, it looks like a little editorial. Thank you Samantha and all Stylesofia crew!

Wczoraj na Stylesofia ukazał się mini edytorial z moim udziałem- to naprawdę miłe, kiedy sklep z którym się współpracuje wykazuje tyle zainteresowania, zwłaszcza w erze masowo wysyłanych maili, zaczynających się od słów "Drogi bloggerze!". Poza tym wybrali sporo starych zdjęć, o których zupełnie zapomniałam, a z którymi wiążą się różne dobre wspomnienia. Krótko mówiąc, zapewnili mi świetny humor na cały weekend. Dziękuję!