Summer in Poland feels more like autumn this year. Which makes my JC Litas the new sandals. But only four more days and I'll be in Italy, getting lost somewhere between Rome and Milan. And as far as I enjoyed wearing my perfect suede jacket, draped nude dress and Maja Łagoda orange bag today, I just can't wait to switch them for denim shorts and espadrilles.
W związku z dość umiarkowanie letnią pogodą, tego lata ogłaszam Lity nowymi sandałami. Ale jeszcze tylko kilka dni i będę we Włoszech- dobre jedzenie, absolutny brak jakiegokolwiek stresu czy pośpiechu i może w końcu trochę słońca! Bo choć całkiem miło mi się nosiło dzisiaj drapowaną beżową sukienkę, ukochaną zamszową kurtkę i pomarańczową torbę od Mai Łagody, to jednak z chęcią zamieniłabym je na szorty i espadryle.
W związku z dość umiarkowanie letnią pogodą, tego lata ogłaszam Lity nowymi sandałami. Ale jeszcze tylko kilka dni i będę we Włoszech- dobre jedzenie, absolutny brak jakiegokolwiek stresu czy pośpiechu i może w końcu trochę słońca! Bo choć całkiem miło mi się nosiło dzisiaj drapowaną beżową sukienkę, ukochaną zamszową kurtkę i pomarańczową torbę od Mai Łagody, to jednak z chęcią zamieniłabym je na szorty i espadryle.






dress from Romwe, suede jacket from BikBok, Maja Łagoda bag via Pakamera, Jeffrey Campbell shoes, Diva brancelet
















