If you asked me what my favorite color is, I'd say "green" without a second of hesitiation. Actually, I'm ind of green obsessed, green clothes are the first ones I lay my eyes one when I walk into a store. So how come my closet isn't full of green? Well, as a real green maniac, I need my perfect color to be followed by a perfect shape and cut of a piece of clothing and that's a rather rare occurence. So when I saw these shorts, I knew they were meant to be mine. I love their unusual lenght, it reminds me of my favorite childhood book, Little Nicholas by R. Goscinny.
You've propably noticed my new layout- after all-night-long fighting with html, with some help from lovely and talented Habiba, who's the author of my new banner (check out her other works here) I've finally managed to make my blog look alright.
Zielony to mój absolutnie ulubiony kolor, za każdym razem kiedy wchodzę do sklepu uruchamia mi się zielony radar i pierwsze rzeczy które oglądam są zawsze właśnie w tym kolorze. Problem w tym, że za tym doskonałym kolorem musi podążać doskonały krój i kształt danego ubrania (doskonały w moim fanatycznym przekonaniu, oczywiście), a to z kolei zdarza się bardzo rzadko. Dlatego powyższe szorty (ich doskonałość polega na idealnej długości, kojarzącej mi się z "Mikołajkiem" R. Goscinnego, jedną z moich ulubionych książek w dzieciństwie) bezdyskusyjnie musiały trafić do mojej szafy. Noszę je ze wszystkim, ale dzisiaj padło na koszulę w konie, kapelusz i moje najwygodniejsze i najbardziej rozczłapane sandały.
Pewnie zauważyliście zmiany w wyglądzie bloga- po kilkugodzinnej walce z htmlem udało mi się w końcu doprowadzić go do mniej prymitywnego wyglądu niż poprzednio. Autorką grafiki w nagłówku jest moja utalentowana koleżanka Habiba, bez której zginęłabym w Maroku. Jej inne ilustracje i grafiki możecie zobaczyć tutaj.
You've propably noticed my new layout- after all-night-long fighting with html, with some help from lovely and talented Habiba, who's the author of my new banner (check out her other works here) I've finally managed to make my blog look alright.
Zielony to mój absolutnie ulubiony kolor, za każdym razem kiedy wchodzę do sklepu uruchamia mi się zielony radar i pierwsze rzeczy które oglądam są zawsze właśnie w tym kolorze. Problem w tym, że za tym doskonałym kolorem musi podążać doskonały krój i kształt danego ubrania (doskonały w moim fanatycznym przekonaniu, oczywiście), a to z kolei zdarza się bardzo rzadko. Dlatego powyższe szorty (ich doskonałość polega na idealnej długości, kojarzącej mi się z "Mikołajkiem" R. Goscinnego, jedną z moich ulubionych książek w dzieciństwie) bezdyskusyjnie musiały trafić do mojej szafy. Noszę je ze wszystkim, ale dzisiaj padło na koszulę w konie, kapelusz i moje najwygodniejsze i najbardziej rozczłapane sandały.
Pewnie zauważyliście zmiany w wyglądzie bloga- po kilkugodzinnej walce z htmlem udało mi się w końcu doprowadzić go do mniej prymitywnego wyglądu niż poprzednio. Autorką grafiki w nagłówku jest moja utalentowana koleżanka Habiba, bez której zginęłabym w Maroku. Jej inne ilustracje i grafiki możecie zobaczyć tutaj.





| Zara shirt | Jaqueline Riu shorts | H&M bag | Tally Weijl sandals | Asos collar tips |


















































