Have you ever tried rose flavoured ice cream? I ate them for the first time this Sunday in Blekota Mlekota, small caffee in my hometown, and they were delicious! Moreover, they matched my rose printed blouse perfectly- I swear it wasn't planned before!
W kwestii słodyczy jestem takim samym freakiem, jak w wielu innych dziedzinach życia. Nie lubię żadnych rozbuchanych deserów z kremami, z ciast akceptuję tylko suchy biszkopt, a najchętniej wybieram zwykłą mleczną Milkę, koniecznie bez żadnych dodatków. Nie przepadam też za lodami i właściwie jem tylko te ze słynnej małej lodziarni na Starowiślnej w Krakowie, tej do której latem ustawia się kolejka na pół ulicy - są fenomenalne. Ale będąc w niedzielę na bielskim rynku (którego nikt zresztą rynkiem nie nazywa), zauważyłam nową lodziarnię o wdzięcznej nazwie Blekota Mlekota i mimo jej "muffinkowego" wystroju, który zrobił się ostatnio tak popularny, że nie mogę już patrzeć na żadne pastelowe ściany w paski, tacki z cupcake'ami i inne babeczkowe akcenty, stwierdziłam że nic nam nie szkodzi zajrzeć do środka. A kiedy weszłam tam ubrana w różowe spodnie i koszulę z różami (kupiłam ją w dużym vintage shopie Beyond Retro podczas mojej zeszłorocznej wyprawy do Sztokholmu) i zobaczyłam różane lody, stwierdziłam że nie mogę wyjść bez spróbowania chociaż jednej gałki. I były super, z miejsca zostałam zdeklarowanym różożercą. Wcale nie za słodkie, nie za mdłe, po prostu idealnie...różane. Jak kiedyś będziecie w okolicy, polecam wpaść i spróbować.
W kwestii słodyczy jestem takim samym freakiem, jak w wielu innych dziedzinach życia. Nie lubię żadnych rozbuchanych deserów z kremami, z ciast akceptuję tylko suchy biszkopt, a najchętniej wybieram zwykłą mleczną Milkę, koniecznie bez żadnych dodatków. Nie przepadam też za lodami i właściwie jem tylko te ze słynnej małej lodziarni na Starowiślnej w Krakowie, tej do której latem ustawia się kolejka na pół ulicy - są fenomenalne. Ale będąc w niedzielę na bielskim rynku (którego nikt zresztą rynkiem nie nazywa), zauważyłam nową lodziarnię o wdzięcznej nazwie Blekota Mlekota i mimo jej "muffinkowego" wystroju, który zrobił się ostatnio tak popularny, że nie mogę już patrzeć na żadne pastelowe ściany w paski, tacki z cupcake'ami i inne babeczkowe akcenty, stwierdziłam że nic nam nie szkodzi zajrzeć do środka. A kiedy weszłam tam ubrana w różowe spodnie i koszulę z różami (kupiłam ją w dużym vintage shopie Beyond Retro podczas mojej zeszłorocznej wyprawy do Sztokholmu) i zobaczyłam różane lody, stwierdziłam że nie mogę wyjść bez spróbowania chociaż jednej gałki. I były super, z miejsca zostałam zdeklarowanym różożercą. Wcale nie za słodkie, nie za mdłe, po prostu idealnie...różane. Jak kiedyś będziecie w okolicy, polecam wpaść i spróbować.










| Blekota Mlekota, Cieszyńska 1, Bielsko-Biała |
super wygladasz !! :)
ReplyDeletejak cukierkowo w środku. piękny zestaw :)
ReplyDeletezdjęcia cudowne a Ty wyglądasz ślicznie!:)
ReplyDeletePiękna jest ta koszula i to ostatnie zdjęcie!
ReplyDeletemniam!^^
ReplyDeletepiękna koszula!
<3
FASHION PHILOSOPHY
www.fashionphilosophy.net
najlepsze lody są w bielskich Delicjach, Starowiślna się chowa :)) pozdrawiam!
ReplyDeletenever! dla mnie lody w Delicjach są zupełnie zwyczajne, za to pamiętam że jako dziecko zawsze lubiłam taką czekoladową "korę" w małych słupkach, mieli to do ozdabiania deserów, ale można też było kupić na sztuki:)
Delete"czekoladowa kora" pamietam pamietam :D
DeleteA jak się mają te lody różane do lodów różanych Grycana? Jestem ich wierną fanką i aż ciarki mnie przeszły na myśl,że być może istnieje coś jeszcze pyszniejszego...
DeleteMój Boże, ta koszula jest świetna! A skąd są spodnie? Mają śliczny kolor, bardzo mi się podobają:)
ReplyDeletedziękuję, spodnie z New Looka!
Deleteoh bielsko! oh the ice cream store i know this place so cute
ReplyDeletes
piękne okulary!
ReplyDeletefakt, takich wnętrz ostatnio sporo, ale tutaj akurat wygląda to wyjątkowo przemyślanie i przyjemnie.
poza tym, narobiłaś mi smaka na różane lody!
Świetne okulary! Szkoda, że to miejsce nie w Krakowie. Zawsze sprawdzam Twoje Krakowskie spoty, tym bardziej, że mieszkam tu od niedawna i bardzo je lubie ! :P Pozdrawiam
ReplyDeletewww.betinadorosz.blogspot.com
Coś czuję, że jak najszybciej będę musiała wybrać się do Bielska. Niby mam tak niedaleko, a jeszcze nigdy nie miałam okazji tam być. Najwyższy czas to nadrobić:)
ReplyDeleteAnnie.
Mi także przejadły się babeczkowe wnętrza... Jednak mimo wszystko tą lodziarnia ma swój urok. Jeśli chodzi o różane lody to jadłam takie niedawno w Camelocie. W połączeniu z gorącą szarlotką? Wyśmienite!
ReplyDeleteA twój strój jest przepiekny. Szczególnie podoba mi się koszula.
Wspomnialam już że uwielbiam Twój blog? ;p
Pozdrawiam i zapraszam do nas
moja ochota na gałkowane lody wzrosła tysiąckrotnie właśnie <3
ReplyDeleteno i Twój outfit - genialny!
na pewno spróbuję :)
ReplyDeletektoś zna tego typu miejsca w Wawie?
ReplyDeleteAkwarium- Saska Kępa, lody domowej roboty:)
Deletekocham te twoje okulary !
ReplyDeleteRównież polecam delicje w Bielsku, lecz klimat zachęca do odwiedzin na Cieszyńskiej. Cukierkowo i kolorowo tam. To wszystko w naszym pięknym Bielsku. Myślę, że Twoje okularki rozweseliłyby mi tę wiosnę jeszcze bardziej! Pozdrawiam i więcej postów z lokalnymi tematami :D Ann
ReplyDeleteMmmm... Lody najlepsze to w Krzeszowicach w lodziarni "Aga" :) Blisko Krakowa więc zapraszam ;p A koszula jest przecudowna :)
ReplyDeleteKoszula w róże! Czy już ją wcześniej pokazywałaś na blogu? :) Jest świetna, ale nie pamiętam, żebyś kiedyś się nią już chwaliła - czy to DIY jak w przypadku tego posta (http://www.stylemarmalade.com/2012/03/diy-chritopher-kane-ss12-floral.html#more) Victorii? :)
ReplyDeletePozdrawiam
Ależ cudna ta różana aplikacja/ nadruk
ReplyDeletepierwsze zdjęcie wygląda jak z jakiegoś starego filmu, super aż mm chęć na lody ;)
ReplyDeleteNaprawdę cudowna koszula! :) Masz niesamowitą urodę!
ReplyDeleteHej :) dużo zachwytu u Ciebie :) Myslę, że pomożesz mi rozwijać bloga wchodząc na niego :) z góry dziękuję :) http://kasiunciusia.blogspot.com/
ReplyDeleteJedno z moich ulubionych miejsc w moim mieście :) Jeśli spacerujesz po Bielskim tynku to serdecznie polecam kawiarnie Oscar ( wystrój jest nieziemski !) i oczywiście naszą słynną herbaciarnię Assam :)
ReplyDeleteznam i znam, chodziłam tam jak jeszcze byłam w szkole:) w herbaciarni nie byłam z 5 lat jak nic!
DeleteZnowu świetnie wyglądalaś! Ostatnio coraz bardziej podoba mi się Twój styl :). Fryzura świetnie Ci pasuje, okulary idealne! Bardzo dobrze się prezentujesz w tych kolorach, koszula jest mistrzowska, spodnie również! Wydaje mi się, że torba też by mi się spodobała, ale niestety nie widać ;). Ciekawa jestem też jakie miałaś do tego buty? Wiem, że to nie typowy post "outfitowy"...
ReplyDeleteBlekota Mlekota jakoś źle mi się kojarzy ta nazwa, jeszcze takie przesłodzone wnętrze - generalnie rzygam tęczą :D. Ale grunt, że lody dobre! I konewka ze słomkami wygląda świetnie!
P.S. Może mogłabyś odpowiedzieć skąd jest torebka z postu "|Spot Digging: Massolit|"?
Swoją drogą, wydaje mi się, że fajnie by było gdybyś nawet w tych postach z serii spot digging podawała skąd są rzeczy, które masz na sobie.
Pozdrawiam!
wystroj rzeczywiscie troszke przeslodzony, ale widze w calkiem ladnej okolicy, kamienicy ;) musze sie wybrac do Bielska :)
ReplyDeletepoza tym masz świetne okulary, pozdrawiam :)
Assam jak dla mnie ma tylko jedną wadę. Rozumiem cały klimat i wgl, ale strasznie jest tam ciemno ! I co racja to racja na "rynek" mówi się jeszcze określeniem naszych dziadków czyli Plac Zwm :) A ty jesteś z Bielska ?
ReplyDeleteSuch delectable looking ice cream! And your printed denim shirt is a beauty.
ReplyDeletewww.TheFancyTeacup.com
Świetnie!!:))
ReplyDeleteUrzekła mnie Twoja historia ;) Poważnie. świetne zdjęcia. A lody na Starowiślnej właśnie w ostatni piątek zaliczyłam. Borówkowe. Sezon letni uważam już za rozpoczęty.
ReplyDeletegdzie kupilas okulary? xx
ReplyDeletechyba w Primarku jakieś dwa lata temu, ale nie jestem pewna
DeleteAsiu, napisz proszę coś na temat pochodzenia spodni...
ReplyDeletespodnie są z New Looka, mieli kilka tygodni temu jakąś promocję na dżinsy i kupiłam sobie dwie pary- różowe i czerwone, może jeszcze są!
Deletejejciu jaką masz prześliczną koszule!
ReplyDelete+niesamowite zdjęcia<3
jejku ! jak tam ładnie ! a Twoje ciuchy kolorystycznie pasują do wystroju cukierni !
ReplyDeletexx
Asia, co polecisz na pierwszy wypad do Bielska :> jakie miejsca, bo słyszałam, że całe miasto jest ładne, ale na taki jednodniowy, bo mam ochotę wybrać się w weekend ;)
ReplyDeletePo pierwsze jesli chodzi o lody polecam Włochów ze Sławkowskiej :) oczywiście w KRK
ReplyDeleteNatomiast piszę w zupełnie, zupełnie innej sprawie. nie miałam możliwości w czasie trwania konkursu, potem zawiesił mi się komp, ale stwierziłam, że się nie poddam i napisze, bo chciałam Ci podziękować za dobre słowo. a słowo padło na łamach Styl.pl, a dotyczyło mojej stylizacji konkursowej. Chodzi mi dokładnie o to zgłoszenie: http://www.styl.pl/moda/akcja-stylizacja/news-zgloszenie-kokunio,nId,439940. Co prawda nie wygrałam, ba, nie przeszłam nawet do finałowej dziesiątki, ale to przecież niewazne. Natomiast ciepłe słowa od Ciebie były bardzo miłym zaskoczeniem i dlatego bardzo chciałam za nie podziękować. nie da się osobiście, więc niechaj będzie na blogu :)
Ilona, rozpoczynająca przygodę z blogowaniem
czyli Lona z Bless the Mess, http://lenalona.blogspot.com/
Nie będę oryginalna chwaląc Twoją bluzkę. Koszula +jeans + róża - układ znakomity ;)
ReplyDeleteKoszula jest przepiękna. Idealna!!!!!
ReplyDeletea ja jestem lakomczuchem!!! wszystkie ciastka i lody jakie sa w domu sa moje! a "lody na galce" uwielbiam zwlaszcza czekoladowe!
ReplyDeletesliczna masz koszule ;)
szukam takich spodni i szukam, mimo, że jest ich wiele, to nadal nie odnalazłam swojej pary idealnej.
ReplyDeletecudowny zestaw, a okulary - kapitalne!
ReplyDeleteLody na ul. Św. Jana w Krakowie biją te ze Starowiślnej!!
ReplyDeletea że wszystko chcę próbować, zawsze i wszędzie, to i smaku lodów różanych jestem ciekawa.
ReplyDeletewiosennie, kwieciście i niekiczowato-cudownie :)
ReplyDeleteróże na plecach wyglądają świetnie!
ReplyDeleteKaaWee
niesamowicie wyglądasz, totalnie mnie zauroczyłaś! śliczna koszula.
ReplyDeleteDziękuję za odpowiedź. Ależ nabrałam ochoty na te spodnie...;)
ReplyDeleteDziękuję za inspirację. Jestem w posiadaniu jeansowej koszuli, która niegdyś należała do mego taty i jak do tej pory nosiłam ja tylko w bardziej chłopięcych stylizacjach. Pora wypróbować czegoś nowego:] Pozdrawiam. Wioletta
ReplyDeleteWszystko fajnie, ale Dziewczyno! Jaką masz fatalną dykcję. Nie mogłam zrozumieć, co mówisz. Katastrofa. Jeśli chcesz być osobą publiczną, a widzę, że do tego pretendujesz, powinnaś nad tym popracować. Pozdrawiam. (mówię to dla Twojego dobra, a nie żeby Ci dokuczyć, bo lubię Twój blog, a Ty wydajesz się być sympatyczną osobą)
ReplyDeleteAśka Ciebie się nie da nie lubić, uwielbiam Ciebie i Twojego bloga, niech inni mówią, że się seplenisz, mam to gdzieś i Ty chyba też :). Radykalnie zmieniłam o Tobie zdanie po tym jak zaczęłaś kręcić filmiki, zobaczyłam naturalną, bezpretensjonalną, ciepłą, inteligentną, nieszablonową osobowość. Tak trzymaj. Pozdrawiam.
ReplyDeleteN
Piękna z Ciebie kobieta, a ten anturaż...marzenie..
ReplyDeleteByłem tam! Jest tam nie tylko ładnie,ale też smacznie! Teraz jak będę w Krakowie to na pewno tam pojadę. Jakie lody jadłaś,Asiu?
ReplyDeletebardzo ciepłe zdjęcia :)
ReplyDelete