Every time it rains I promise myself that one day I'll stop loosing umbrellas and buy a really nice, stylish one. Well, that day hasn't come yet- I still use the cheap, crappy ones and leave them in every public transport vehicle possible. But soon I won't need any (hopefully!)- I'm going to Malta next week! Do you guys have any tips what to see, eat etc? Oh, and I'm wearing a silk quilted skirt, black leather jacket, and my favourite hat ever.
Zawsze obiecuję sobie, że przestanę gubić parasolki i kupię sobie porządny, najchętniej męski parasol, który będzie nie tylko ochroną przed deszczem, ale i ozdobą. Na razie słabo mi idzie i nie chcę ryzykować żadnych poważnych inwestycji, bo wiem, że przy pierwszej lepszej okazji zostawiłabym mój superstylowy parasol w tramwaju, i dalej noszę wątpliwej urody składane parasolki za 12 zł. Poza tym, przydatnym dzisiaj, dodatkiem miałam na sobie jeden z moich największych skarbów ubraniowych- jedwabną, pikowaną spódnicę i jedno z największych ubraniowych zaskoczeń- zamszową (tak, zamszową, nie pseudozamszową) kurtkę, którą znalazłam kilka miesięcy temu wciśnięta gdzieś między zeszyty a groszek w Tesco, w dodatku przecenioną na 100 zł. Brakowało mi czarnej krótkiej kurtki, więc wrzuciłam ją razem z pomidorami do wózka i pomaszerowałam do kasy.
A na koniec mam prośbę- w przyszłym tygodniu lecę na kilka dni na Maltę (jupi!) i chciałam zapytać tych z Was, którzy mieli okazję już tam być, co warto zobaczyć, zjeść, generalnie będę bardzo wdzięczna za wszelkie informacje i wskazówki, najchętniej te pozaprzewodnikowe. Z góry dziękuję!
Zawsze obiecuję sobie, że przestanę gubić parasolki i kupię sobie porządny, najchętniej męski parasol, który będzie nie tylko ochroną przed deszczem, ale i ozdobą. Na razie słabo mi idzie i nie chcę ryzykować żadnych poważnych inwestycji, bo wiem, że przy pierwszej lepszej okazji zostawiłabym mój superstylowy parasol w tramwaju, i dalej noszę wątpliwej urody składane parasolki za 12 zł. Poza tym, przydatnym dzisiaj, dodatkiem miałam na sobie jeden z moich największych skarbów ubraniowych- jedwabną, pikowaną spódnicę i jedno z największych ubraniowych zaskoczeń- zamszową (tak, zamszową, nie pseudozamszową) kurtkę, którą znalazłam kilka miesięcy temu wciśnięta gdzieś między zeszyty a groszek w Tesco, w dodatku przecenioną na 100 zł. Brakowało mi czarnej krótkiej kurtki, więc wrzuciłam ją razem z pomidorami do wózka i pomaszerowałam do kasy.
A na koniec mam prośbę- w przyszłym tygodniu lecę na kilka dni na Maltę (jupi!) i chciałam zapytać tych z Was, którzy mieli okazję już tam być, co warto zobaczyć, zjeść, generalnie będę bardzo wdzięczna za wszelkie informacje i wskazówki, najchętniej te pozaprzewodnikowe. Z góry dziękuję!





| vintage skirt | H&M shirt | F&F jacket | L Credi Bag | Aldo shoes |
love thiss with the unbrella<3
ReplyDeleteso pretty!
GIVEAWAY CONTEST last 2 days!
http://www.ontomywardrobe.com/2012/03/contest-win-one-of-these-necklaces.html
GIVEAWAY CONTEST last 2 days!
http://www.ontomywardrobe.com/2012/03/contest-win-one-of-these-necklaces.html
Piękna spódniczka!
ReplyDeleteoszalejesz ale...najbardziej podoba mi się tu Twoja torebka ♥ poluje na takową ino beżową od dłuzszego czasu ( maaasakra) ale jak już mniej wiecej znajde odpowiadającą moim oczekiwaniom to albo jest niebotycznie droga albo kiczowata...jak życ się pytam?? jak zyc? haha
ReplyDeletepozdrawiam ;*
spódnica jest boska!
ReplyDeletemnie się bardzo twoja torebka podoba
ReplyDeleteświetna spódnica i torba! zdjęcia w deszczu wyszły rewelacyjnie :-)
ReplyDeleteCóż za obcasy ;D Outfit jak zwykle genialny !
ReplyDeleteLovely!
ReplyDeleteDziś absolutnie wszystko mi się podoba! A w zestawie jeszcze bardziej :)
ReplyDeleteOla
Spódnica jest piękna - od razu widać że porządna! :)
ReplyDeleteI ja też ciągle gubię parasolki. ;)
Świetna stylizacja !!!
ReplyDeletespodnica jest piekna, cos w stylu versace!
ReplyDeleteSpódnica cudo! Dwa lata temu kupiłam taki parasol w prezencie chłopakowi, bo była to dobra wymówka do poczynienia takiej inwestycji. Od tej pory przewietrzony był tylko raz - z racji gabarytów oraz z rzeczonego strachu przed zgubieniem, zawsze przed wyjściem uznajemy, że może jednak nie pada tak bardzo, żeby go trzeba było brać :D Ale za to prezent do dziś uważam za udany :)
ReplyDeleteo mój boże! wszystko kupione, nie ze sponsoringu! :O
ReplyDeletePrzepiękne jest to ostatnie zdjęcie :)
ReplyDeletehttp://maltaforum.pl/viewforum.php?f=18, pozdrawiam u mnie też pada, Aga
ReplyDeleteSpódnica fajna, ale przez te pikowania sprawia wrażenie wygniecionej (przynajmniej na zdjęciu).
ReplyDeleteHm aż dziwne, że sama jeszcze nie zgubiłam parasolki O.o
to nie pikowania, ona po prostu się wygniotła:)
DeleteO matko, co za spódnica. Zazdrość 100%. Jeśli chodzi o Maltę - byłam dwa razy w wakcje i na pewno w sezonie jest inaczej, niż przed nim (no i byłam kilka lat temu), ale to, co mogę powiedzieć - nie wiem, czy przewodniki to zawierają, ale postaram się dodać coś mądrego :D 1. Nie ufaj komunikacji miejskiej czy raczej podmiejskiej (dla mnie wielkim szokiem było, że to, co brałam za dzielnice okazało się miastami!) - nie ma rozkładów, jeżdżą jak chcą, w sezonie był okropny tłok, ścisk i w ogóle...brr. Autobusy to prawdziwe relikty przeszłości i lepiej decydować się na nie w ostateczności. Chyba, że lubisz takie wyzwania. 2. Dobrze odwiedzić Blue Lagoon i Gozo, bo widoki są fenomenalne! 3. La Valetta warta zwiedzenia, ale przynajmniej według mnie, to nie jest miasto, w którym specjalnie dużo czasu spędzić można. Tj te mniejsze - np Mdina zrobiły na mnie lepsze wrażenie swoim klimatem. Ale to już 100% subiektywnie. 4. Wszyscy jeżdżą jak wariaci (no i złą stroną drogi ;)) więc naprawdę trzeba uważać, przechodząc przez ulicę. Nie chcę liczyć, ile razy prawie zginęłam pod kołami! 5. Świetne targi z żywnością - od pysznych owoców, po likiery, przez ryby (lampuka - do spróbowania!), z mięsa jedzą coś z zająca, są też jakieś specjalne, lokalne sery. Wszystko smaczne i warto skosztować. Jest też Kinnie - jeśli lubisz pseudopiwne smaki, to powinno być ok. 6. Miejsc, gdzie można zjeść nie polecam, bo byłam tam w 2005 i 2006 - w 2006 duża część miejsc była inna, niż te rok wcześniej, więc myślę, że teraz wszystko się pozmieniało.
ReplyDeleteUf, w tej chwili to jedyne wskazówki, jakie przyszły mi do głowy. No i ciągle aparat w dłoni - można napstrykać dużo fajnych, kocich ujęć, bo kotów u nich dostatek. A w jakim mieście się zatrzymujesz?:)
oo dzięki! jeszcze nie zarezerwowaliśmy hotelu, ale miejsce nie ma większego znaczenia, bo wypożyczyliśmy samochód- to mnie uchroni przed komunikacją miejską:) na szczęście to nie ja prowadzę, bo nie wyobrażam sobie jeżdżenia w lewo po rondzie:) o Kinnie słyszałam, na pewno spróbuję, mimo że piwa jako takiego nie lubię, a aparatu nie zamierzam wypuszczać z ręki, dziękuję jeszcze raz!
Deleteco do tych autobusów to generalnie się zgadzam, ale niewątpliwie jest to dość ciekawe doświadczenie, które warto zdobyć ;) tylko właśnie warto wiedzieć o nich kilka rzeczy, czyli to, że zwykle nie ma rozkładów (tylko na kilku kluczowych przystankach), kierowcy nie zatrzymują się -jesli stoisz na przystanku, to musisz machać, jesli jesteś w autobusie, to nacisnąć przycisk (aaale tych nowoczesnych jest tylko kilka) lub - uwaga - zadzwonić dzwonkiem, który uruchamia się za pomoca sznurka ciągnącego się pod dachem :P lepiej mieć wyliczone pieniądze bo niektórzy nie chcą wydawać reszty. no i mają dziwnie "centralną" sieć połączeń, w wiekszości przypadków żeby się gdzieś dostać trzeba jechać do valetty i stamtad w wybrane miejsce, nawet jeśli leży w przeciwnym kierunku :P
Deletepoza tym niewiele więcej bym dodała do wypowiedzi kelly, widoki fantastyczne, bardzo "nieeuropejskie", kotów od cholery (rudzielce!!! :D), jedzenie (sklepowe, nie wiem jak knajpy) zdecydowanie tańsze niż w większości krajów UE (np. 1,5 l wody kosztuje ok. 45 centów, gdzie we Włoszech trzeba dać min. 1E)
O matko, zapomniałam o tych cudownych dzwonkach! To dopiero oldschool:D Na Malcie byłam jeszcze przed wprwadzeniem euro i było bardzo drogo, ale jeśli sytuacja się zmieniła to...do trzech razy sztuka!
DeleteDzisiaj przypomniało mi się, że jadłam pyszne lody cytrynowe (oczywiście na łychy a nie jakieś tam marne gałki) - tuż przy Zarze w Sliemie. Może jeszcze są :)
więc jeśli chodzi o komunikację miejską to muszę zmartwić wszystkie osoby narzekające na nią- w zeszłym roku w czerwcu wymienili wszystkie autobusy i teraz mają nawet klimatyzację ;) i już nie ma ogólnych tras do Valletty, ale trasy potrafią zmieniać się co miesiąc, więc zawsze trzeba się dopytać albo kierowcy albo pana w budce na zajezdni ;)
Deleteniżej ktoś pisał o taksówkach- zanim wsiądziesz do taksówki koniecznie umów się na konkretną kwotę. jeśli tego nie zrobisz to faktycznie zainkasują 20 albo 30 euro. a tak spokojnie można zapłacić ok. 5-10 euro.
Polecam jeszcze 'miasto rozpusty'- Paceville. Jest to miejsce gdzie jest dyskoteka na dyskotece i warto pójść i zobaczyć 'folklor dyskotekowy' ;)
jeśli nie macie zarezerwowanego hotelu, najwygodniej będzie (w kwestii zwiedzania) wynająć coś w Sliemie, bo najłatwiej dostać się wszędzie.
w Sliemie znajduje się też największe centrum handlowe na Malcie "the point", ale na Polakach nie robi ono wrażenia ;)
poza tym Malta jest idealna na długie wędrówki piesze po nadbrzeżu (piękny deptak!)
mam nadzieję, że nie traficie na okres deszczowy- raz w miesiącu przez 4-5 dni pada non stop tak, że nie da się chodzić po ulicach, bo płyną nimi rzeki.
na jedzenie najlepiej chodzić do knajpek gdzie przy wystawionych na zewnątrz stolikach siedzą starsi panowie i grają w karty- jest to oznaka dobrego jedzenia i przyjaznej obsługi.
polecam serdecznie, mieszkałam tam dłuższy czas i jest to bardzo ciekawe miejsce :)
pozdrawiam, K.
Na Malcie polecam zobaczyć obowiązkowo-stolicę Valettę, Dingli Clifs, przepiękne piaszczyste plaże na Golden Bay & Ghajn Tuffieha Bay, i pierwszą zabytkową i malutką stlolicę Msidę,a zjeść polecam w typowo maltańskiej malutkiej restauracji o której razdko słyszą turyści to w Tax Biex (koło Sliemy/Msidy) - kolacja w Guze. Polecam królika po maltańsku, sałatkę z ośmiorniczek.
ReplyDeleteBaw się dobrze, a jeśli masz zamiat korzystać z wodnych kąpieli to uważaj na parżace meduzy :(
Czekam na Twoją fotorelacje:)
łaaa, teraz nawet stopy nie zamoczę w wodzie:D a poważnie to dziękuję Ci bardzo za wskazówki!
DeleteW moim Tesco niestety można znaleźć jedynie pomidory, o takiej kurtce mogę pomarzyc;)
ReplyDeleteA ja w swoim Tesco kupuję ubrania już od jakiegoś czasu, sieciówka F&F ma nawet już chyba swój osobny sklep w Warszawie chyba :) Uwielbiam ich rzeczy, są porównywalne cenowo z innymi sieciówkami, nie raz tańsze no i dobre jakościowo, chyba jedyny market w którym są ciuchy tak dobre, polecam :)
DeleteJa bylam na Malcie 6 lat temu i nie zachwycila mnie
ReplyDeleteCo prawda woda jest przecudowna i czesto wspominam ten blekit, jednak wyspa jest bardzo mala- mysle, ze w tydzien mozesz zobaczyc cala wyspe nie starajac sie specjalnie
Na pewno jest to miejsce, gdzie mozesz sie wyszalec
Plusem jest tez, ze kazdy rozumie po angielsku
Pozdrawiam !!
That beautiful skirt is sure to brighten up any girl's rainy day!
ReplyDeletewww.TheFancyTeacup.com
Buty - cudooo! A ja na wyprzedażowych resztkach kupiłam parasol w Reserved, męski, w taką ciemną kratę. Był przeceniony z 59,90 na 29,90 a od tego jeszcze 30%, więc wyszedł za 21zł, a jest duży rozkładany, porządny :)
ReplyDeleteKinnie to nie piwo, bardziej można je porównać do kwasu chlebowego. To napój z pomarańczy i ziół. Genialnie gasi pragnienie i przyjemnie smakuje. Nalewki tudzież likery są przepyszne z kaktusa (opuncji) czy granatu (Zeppi's). W sklepach mają super promocje na pyszne wina (buy 2 get 1 free). W sklepach lubią oszukiwać więc radzę przeliczać dobrze pieniądze;) Na przekąskę czy lunch polecam wszędobylskie pastizeries (na bieżąco pieczone bułeczki, z tuńczykiem, szpinakiem, grochem, parówkami, czy jabłkami) są tanie, sycące i pyszne szczególnie z tuńczykiem.
ReplyDeleteZabytkowych autobusów już nie ma, zastąpili je "nowymi" używanymi z UK.
Kotów wszędzie pełno, bo niestetsy maltańczycy nie dbają za bardzo o czystość.
Waro zajrzeć do sklepów z biżuterią-piękne krzyże maltańskie i ażurowe cuda ze srebra.
ooo, dziękuję, akapit o biżuterii brzmi szczególnie kusząco!
DeleteSUPER CUTE! i am in love with this! xx
ReplyDeletenatalieoffduty.blogspot.com
Piękny zestaw. Spódnica rodem z pokazów DG :-)
ReplyDeleteprzepiękna spódnica! uwielbiam rzeczy typu vintage, a najbardziej ich poszukiwania na które wybieram się do second-handu czy też szperam w szafie mamy, cudeńka tam są ;)
ReplyDeleteile cm obcasika? buty wydają się wysokie. piękne ss :)
ReplyDelete12 cm jak nic, dziękuję!
Deletehej! i znowu nie wiem co napisać, bo chcę napisać kolejny raz to samo, więc znowu napiszę, że nie wiem co napisać i dlatego piszę tylko zwięźle i do rzeczy: bardzo fajnie! , aby tylko zakomunikować, że jest tam sobie gdzieś osóbka bardzo ceniąca Twojego bloga, bo należy Ci się to:)
ReplyDeleteufffff, galimatias, hahaha :D:D:D:D
bebe
(od tej pory będę zostawiać już tylko wykrzyknik w komentarzu --> "!" :P:P:P)
dziękuję bardzo (!)
Deleteta torebka rzeczywiście pasuje do wszystkiego!!!
ReplyDeleteMasz genialny styl I klase, zawsze mnie zaskakujesz I zachwycasz!
ReplyDeleteech, nie kupuj parasola, mówię Ci z doświadczenia. ja się dałam wyfrajerzyć na stylowe wyglądanie i przy pierwszej okazji zostawiłam go w tramwaju linii 50 jadącym w stronę Kurdwanowa. była rozpacz, ale wyciągnęłam wnioski i teraz mam taki za dychę.
ReplyDeletespódnica boska, skąd wytrzasnęłaś takie cudo??
szkoda, że już nie jeżdzę 50, może akurat bym znalazła:D a spódnica z second handu, włoskiego projektanta Renato Nucci
Deletelovely mini skirt :)
ReplyDeleteŚwietna spódnica, a wyjazdu zazdroszczę, baw się tam dobrze :)
ReplyDeleteJazusie, jaka przepiękna spódnica!
ReplyDeletePrawdziwa Deszczowa Piosenka :-)
ReplyDeletemoże to nie jest zbyt pozaprzewodnikowe, ale na Malcie KONIECZNIE Traxien!!!!
ReplyDeletezapisane, dzięki!
DeleteJak zawsze piękne wyglądasz.
ReplyDeleteMam tylko jedno pytanko: skąd masz ten cudowny kapelusz?!
Pozdrawiam gorąco ♥
dziękuję! kapelusz kupiłam w TK Maxx, jest z firmy Withleather, której jakoś nie mogę nigdzie zlokalizować
DeleteWithleather czy Witleather? bo Witleather znam :) http://witleather.pl/
Deleteczy mozna gdzies zobaczyc buty w przyblizeniu? jak bardzo sa wysokie?
ReplyDeletetutaj: http://styledigger.blogspot.com/2010/10/good-things-come-to-those-who-wait.html , mają z 12-13 cm, ale kupowałam je dwa lata temu i pewnie ciężko będzie je znaleźć teraz
DeletePrzecudowna spódnica!
ReplyDeleteBaw się dobrze na Malcie, czekam na relację :)
Parasolki to chyba mają możliwości przemieszczania, bo ja też zawsze je gdzieś zostawiam, chociaż staram się pamiętać:P
ReplyDeleteŚwietny zestaw:)
Stylizacja jest piękna:) mnie uwiodły buty! Mega wysokie chyba są? ślicznie, stylowo, niezbyt kolorowo, ale bardzo świeżo:)
ReplyDeleteJesteś na weheartit.com co udowadnia, że jesteś cudowna ;)
ReplyDeleteCo ważniejsze o Malcie zostało już chyba napisane, lecz chyba nikt nie wspomniał o taksówkach (jeśli tak, to przepraszam za powtórkę), więc uważaj na taksówkarzy! Ceny są kosmiczne, za przejechanie odcinka o długości około 4km zapłaciłam 20 euro. Nie wiem, czy panowie taksówkarze są takimi naciągaczami, czy po prostu takie ceny tam obowiązują;)
ReplyDeleteKoniecznie popłyń na Gozo! Jeśli oglądasz Grę o Tron, to polecam zobaczenie lazurowego okna, bo tam właśnie kręcony był serial:) No i na Gozo moim zdaniem jest duuużo więcej sklepów z pięknymi rzeczami aniżeli na samej Malcie.
Jeśli lubisz poimprezować, to koniecznie w dzielnicy Paceville, niekończąca się ilość klubów i pubów, mnóstwo ludzi - oczywiście mówię o okresie wakacyjnym, teraz pewnie przedstawia się to inaczej.
Nie tylko ja mam takie wrażenie, że Maltańczycy nigdzie się nie spieszą, więc jak będziesz w sklepie, to nie denerwuj się, że ktoś obsługuje Cię, jakby co najmniej postanowił rozpocząć strajk włoski. Mnie w mcdonaldzie obsługiwano prawie 10 minut, a byłam tylko ja w kolejce zamawiająca coca-colę:)
Wieczorem uważaj na...stopy, bo po ulicach łażą wielkie robale, nie wiem czy gryzą i również nie jestem pewna, czy są to karaluchy...Jak już ktoś pisał - na Malcie jest mnóstwo kotów, porządku zbyt wielkiego nie ma, więc i robactwo jest.
Polecam również zabranie ze sobą czegoś owadobójczego, mnie przez całe dwa tygodnie pobytu na Malcie męczyły pluskwy, które kąsają niemiłosiernie.
Jeśli jakieś informacje powtórzyłam, z góry przepraszam, ale tylko pobieżnie czytałam wyżej wypisane komentarze.
cześć! piękna torebka, mogłabyś wysłać link jeśli takowa w ogole jest na stronie? :)
ReplyDeletepozdrawiam :))
no tak stówka to jak splunąć.... przykre jest to jak na blogu obnosisz się z kasą.
ReplyDeleteEj, daj spokój! Kurtka za 100 zł, to nie jest znowu wydatek, który spowoduje wielomiesięczne wyrzeczenia na jedzeniu u kogokolwiek. Jeżeli tak wrażliwa jesteś na punkcie wydawania pieniędzy w jakiejkolwiek ilości, to zauważ, że spódnica jest vintage, czyli albo odziedziczona, albo z drugiej ręki, więc pewnie nie wymagała nakładów finansowych.
DeleteNie przesadzajmy, serio.
Ja wyznaję pewna zasadę: Jeśli krytyka, to niech będzie umotywowana, poparta argumentem, a nie rzucona ot tak w stylu jestem-anonimem-to-sobie-napiszę-coś-wrednego.
Asiu, genialny, genialny, genialny zestaw. Zazdroszczę wyczucia stylu.
Kasia
Przeczytaj ten fragment o kurtce jeszcze raz, tym razem nie przenosząc na autorkę własnych kompleksów i nie przypisując jej jakichś dziwnych intencji. I tak do oporu, aż zrozumiesz o co z tą nieszczęsną stówką chodziło...
DeleteBardzo lubię twój blog:) masz swój styl!!! a nie jesteś żadną podróbką, jak inne blogerki:) pozdrawiam :)
ReplyDeletedokładnie tak :) mój ulubiony blog. ciekawe stylizacje, bez nadęcia, dużo przydatnych informacji i inspiracji. blogów jest mnóstwo, ale ten jest prawdziwą perełką. Pozdrawiam!
DeleteAsiu, jak zwykle wyglądasz cudowne. A co do parasolek, to one już chyba mają taką przypadłość - uwielbiają się gubić.
ReplyDeleteczy te torebki są jeszcze gdzieś do kupienia? :)
ReplyDeleteJa jestem zakochana w Twoich kapeluszach :)
ReplyDeleteI jak kremy BB się spisują? Mam ochotę kupić ten sam zestaw co Ty, ale trochę zniechęcił mnie ich rozmiar... 5g w jednej sztuce to malutko, a jednak troszkę kosztują. Jak Ty uważasz już posiadając je, warto?
ReplyDeleteEmeraldeyes
takie tam pożyczone z Twojego bloga;) http://sonnaille.blogspot.com/2012/03/wiosno-teskniam.html
ReplyDeletezapewne bez pytania;) ech te natchnione dziewuszki
Kiedy post o twoich kosmetykach ?
ReplyDeleteBuziaki ! :D
wyglądasz przepięknie! bardzo Ci do twarzy z kalepuszami :)
ReplyDeleteSuper stylizacja! Wyglądasz ślicznie :)
ReplyDeleteCześć S:)
ReplyDeletePiszę do Ciebie po raz pierwszy, a to dlatego że zobaczyłam Twój dzisiejszy wpis na fb tzn. komentarz "Pana Projektanta". Zatem, śledzę Cię już hmm 2 lata:)początkowo nie podobały mi się Twoje stylizacje i wydawało mi się, że jesteś dziewczyna która robi zdjęcia szmat i tyle o. To wszystko nie przeszkadzało mi jednak dalej Ciebie podglądać;) I im dłużej to robiłam tym bardziej uświadamiałam sobie, że masz dużą wiedzę, przepełnia Cię pasja i po prostu jesteś niezwykłą osóbką...Pierwsze filmiki z yt faktycznie były trochę niedopracowana i mnie raziły ale teraz? Moja Droga jestem laikiem ale ogląda się Ciebie z ogromną przyjemnością i myślą, że mówi do mnie profesjonalista:)
Zatem nie przejmuj się kimś niemiłym, gburowatym i chmurnym. Rób dalej to co robisz, uśmiechaj się i pozwól dalej śledzić wpisy:)
No tak się uzewnętrzniłam:)
Pięknej Krakowskiej Niedzieli nawet jak pada śnieg:)!
Trzmiel
Przypomniało mi się, że na Malcie koniecznie spróbuj serków (jak dobrze pamiętam to są zrobione z owczego mleka. Wyglądem przypominają nasze "pleśniaki" takie okrągle, w konsytencji to zależy od smaku, sa takie bardziej twarde, twarogowe, lub miękkie coś jak mozarella, a w smaku przepyszne. Co najważniejsze są różne wariacje smakowe, zwykłe, słone, z pieprzem itd.
ReplyDeleteKiedy wylatujesz?
Bo jak mi sie coś przypomni to jeszcze się odezwę ;)
Moim zdaniem Malta jest na tyle mała, że spokojnie można całą zobaczyć w tydzień, zwłaszcza jeśli będziecie mieć wypożyczony samochód. Polecam zobaczyć Blue Grotto - bajeczne miejsce. A dodatkowo świetne jeśli się lubi skoki do wody; ja zwykle się ich boję, a tam skakałam jak szalona :) Warto przejechać się drogą która biegnie wzdłuż południowo-zachodniego wybrzeża, wzdłuż klifu. Jest to idealne miejsce do podziwiania zachodów słońca. Od osławionej La Valetty moim zdaniem ładniejsza jest niegdysiejsza stolica Mdina. Jest maleńka i bardzo malownicza. Nawiązując do poprzednich komentarzy to jedno z niewielu miejsc naprawdę zadbanych i czystych na Malcie. Paceville warto zobaczyć, nawet jeśli nie lubisz szalonych imprez. Ilość klubów i bawiących się ludzi robi wrażenie. Chociaż może teraz poza sezonem aż tak nie będzie... Typowego maltańskiego jedzenia właściwie nie ma - wszystko jest połączeniem kuchni włoskiej i angielskiej, więc ja się niczym nie zachwyciłam.
ReplyDeleteMiłego wyjazdu! :)
this skirt is fantastic
ReplyDeletes
super spodnica! i meskie parasole sa absolutnie najlepsze :)
ReplyDeletexxx
Olga