Every time it rains I promise myself that one day I'll stop loosing umbrellas and buy a really nice, stylish one. Well, that day hasn't come yet- I still use the cheap, crappy ones and leave them in every public transport vehicle possible. But soon I won't need any (hopefully!)- I'm going to Malta next week! Do you guys have any tips what to see, eat etc? Oh, and I'm wearing a silk quilted skirt, black leather jacket, and my favourite hat ever.
Zawsze obiecuję sobie, że przestanę gubić parasolki i kupię sobie porządny, najchętniej męski parasol, który będzie nie tylko ochroną przed deszczem, ale i ozdobą. Na razie słabo mi idzie i nie chcę ryzykować żadnych poważnych inwestycji, bo wiem, że przy pierwszej lepszej okazji zostawiłabym mój superstylowy parasol w tramwaju, i dalej noszę wątpliwej urody składane parasolki za 12 zł. Poza tym, przydatnym dzisiaj, dodatkiem miałam na sobie jeden z moich największych skarbów ubraniowych- jedwabną, pikowaną spódnicę i jedno z największych ubraniowych zaskoczeń- zamszową (tak, zamszową, nie pseudozamszową) kurtkę, którą znalazłam kilka miesięcy temu wciśnięta gdzieś między zeszyty a groszek w Tesco, w dodatku przecenioną na 100 zł. Brakowało mi czarnej krótkiej kurtki, więc wrzuciłam ją razem z pomidorami do wózka i pomaszerowałam do kasy.
A na koniec mam prośbę- w przyszłym tygodniu lecę na kilka dni na Maltę (jupi!) i chciałam zapytać tych z Was, którzy mieli okazję już tam być, co warto zobaczyć, zjeść, generalnie będę bardzo wdzięczna za wszelkie informacje i wskazówki, najchętniej te pozaprzewodnikowe. Z góry dziękuję!
Zawsze obiecuję sobie, że przestanę gubić parasolki i kupię sobie porządny, najchętniej męski parasol, który będzie nie tylko ochroną przed deszczem, ale i ozdobą. Na razie słabo mi idzie i nie chcę ryzykować żadnych poważnych inwestycji, bo wiem, że przy pierwszej lepszej okazji zostawiłabym mój superstylowy parasol w tramwaju, i dalej noszę wątpliwej urody składane parasolki za 12 zł. Poza tym, przydatnym dzisiaj, dodatkiem miałam na sobie jeden z moich największych skarbów ubraniowych- jedwabną, pikowaną spódnicę i jedno z największych ubraniowych zaskoczeń- zamszową (tak, zamszową, nie pseudozamszową) kurtkę, którą znalazłam kilka miesięcy temu wciśnięta gdzieś między zeszyty a groszek w Tesco, w dodatku przecenioną na 100 zł. Brakowało mi czarnej krótkiej kurtki, więc wrzuciłam ją razem z pomidorami do wózka i pomaszerowałam do kasy.
A na koniec mam prośbę- w przyszłym tygodniu lecę na kilka dni na Maltę (jupi!) i chciałam zapytać tych z Was, którzy mieli okazję już tam być, co warto zobaczyć, zjeść, generalnie będę bardzo wdzięczna za wszelkie informacje i wskazówki, najchętniej te pozaprzewodnikowe. Z góry dziękuję!





| vintage skirt | H&M shirt | F&F jacket | L Credi Bag | Aldo shoes |













































