Strony

November 2, 2011

|Getting sporty|

It's been a long time since something really different-than-usual-oversized-sweaters appeared in my closet. Sport-inspired pieces are exactly the fresh breeze I needed and it looks like they're here to stay for a longer while. On the second day of Fashion Week Poland I was wearing my old black shirt-dress with a silk jacket, Muffin-wear leggins and a cap, bought in H&M men and right now I'm going through pictures from Rag and Bone's and Isabel Marant's shows over and over again for more sporty inspirations.

Nie pamiętam kiedy ostatnio do mojej szafy trafiło coś tak nowego i świeżego, jak inspirowane sportem ubrania i dodatki. Szara czapka z daszkiem zdeklasowała wszystkie wielkie czapy i kapelusze, a żywe kolory stały się świetnym uzupełnieniem czerni i szarości. W ramach poszukiwania sportowych inspiracji przeglądam wiosenne pokazy Rag&Bone i Isabel Marant i zastanawiam się, jak przemycić do codziennego ubioru moje spodnie na siłownię. Poniżej mój strój z drugiego dnia łódzkiego tygodnia mody- jestem jak małe dziecko i kupione dzień wcześniej legginsy Muffin-wear  musiałam natychmiast przetestować. Werdykt- są trochę przyduże, ale po dopasowaniu u krawcowej staną się legginsami idealnymi.




| Andwhatelseisthere blazer | Zara shirt dress | Muffin-wear leggins | Aldo shoes | Maja Lagoda via Pakamera bag | H&M men cap |

photos by Sofia

82 comments:

  1. Ja ostatnio mam problem z kolorami:) Kiedyś wolałam wyraziste, a ostatnio pociągają mnie tylko czernie i szarości. Choć z Twojego zestawu najbardziej podoba mi się torebka ;)

    ReplyDelete
  2. interesujące połączenie.

    ReplyDelete
  3. hmmm daszki daszkami pozostaną i ja chyba pozostane zdecydowanie bez nich.jak narazie w kazdym razie:).

    ReplyDelete
  4. Nie przemawia do mnie w ogóle ten trend.
    Będę czekać na powrót Twoich grubaśnych swetrów, loczków i innych szpargałków.

    ReplyDelete
  5. Coś tu stanowczo nie gra ze soba i to nie chodzi o zasadę kontrastu.W gruncie rzeczy to wcale ładnie nie wyglądasz, co najwyżej ciekawie.
    ;)

    ReplyDelete
  6. cute legging :0
    http://cherrylemonadee.blogspot.com/

    ReplyDelete
  7. z czapką bejsbolówką super to wygląda, a mocne kolorystyczne akcenty z legginsów są super.

    ReplyDelete
  8. te legginsy są cudowne! śwetnie je połączyłaś z resztą :D

    H.

    ReplyDelete
  9. This look is so eclectic and chic. The colors are total eye candy. x

    www.TheFancyTeacup.com

    ReplyDelete
  10. A ja jestem zachwycona - to się nazywa sporty chic! Plus legginsy genialne - dzięki wielkie, nie znałam tej marki!

    ReplyDelete
  11. wszystko co masz na sobie jest niesamowite !
    genialny zestaw :)
    pozdrawiam

    http://www.mybabymydarlig.blogspot.com/

    ReplyDelete
  12. leginsy super, ale zestaw totalnie się rozwala:/

    ReplyDelete
  13. Bardzo mi się podoba :) czapka i leginsy są bardzo fajne

    zapraszam do mnie :
    http://superbrunetkablog.blogspot.com/

    ReplyDelete
  14. Mam wrażenie, że czegoś tu za dużo (chyba tych falban). Legginsy byłyby cudne bez tej seledynowej wstawki- nie znoszę tego koloru, brrrrr, inna sprawa, gdyby była np. pomarańczowa ;). Za to czapka jest świetna, że też nie zajrzałam dzisiaj na męski!

    ReplyDelete
  15. MASAKRA ! Nic mi się kompletnie nie podoba ! Ola

    ReplyDelete
  16. Oj zapatrzyłam się na legginsy... Szkoda, że naprawdę solidne są trudno dostępne... :/

    ReplyDelete
  17. legginsy mega i super zdjęcia :>
    xx

    www.sasanja.blogspot.com

    ReplyDelete
  18. oj nie, nie tym razem... czapka zupełnie nie pasuje:(

    kaśka

    ReplyDelete
  19. Czapa fajna, ale legginsy do mnie nie przemawiają

    ReplyDelete
  20. jak zwykle cudownie <3 ale co prawda jestem pozytywnie zaskoczona, nie myślałam że można tak fajnie połączyć elegancje ze sportowymi i kolorowymi dodatkami, gratuluje udanego gustu :)

    http://nibynicad.blogspot.com/

    ReplyDelete
  21. Woooooow! Ogromne pozytywne zaskoczenie :) bardzo, ale to bardzo podoba mi się ten zestaw :) wszystko ze sobą idealnie współgra. A ta czapka to przysłowiowa kropka na "i" .

    ReplyDelete
  22. I na siłownię, i na czerwony dywan - to się nazywa uniwersalna stylizacja ;)
    Zastanawiam się, jak by to wyglądało, gdybyś związała włosy, albo spięła w jakiś węzełek.

    ReplyDelete
  23. legginsy i buty - cuuuudo! powiem Ci, że miałaś świetny pomysł z tą czapką - nie przypuszczałam, że może dobrze wyglądać z takimi ubraniami. pozdrawiam!

    ReplyDelete
  24. Tę czapkę ma też Kasia z Plenty of Hangers:
    http://plentyofhangers.blogspot.com/2011/10/looking-glass.html

    ReplyDelete
  25. świetne legginsy! chętnie bym takowe przymierzyła, bo wiadomo nie każdy korzystnie w nich wygląda, ale na Tobie wyglądają super, wcale nie widać że przyduże ;)

    ReplyDelete
  26. zmienilabym tylko torbe, reszta jest ok :) pozdrawiam!

    ReplyDelete
  27. tym razem to jakaś masakra. pomijając to że legginsy na Tobie wiszą (ale to niby poprawisz) to połączenie tej czapki z elegancją na obcasie (rozumiem zamysł) mimo wszystko nie wyszło BARDZO. Dodając do wszystkiego tę torebkę, rozwiane włosy i niewiadomo jaką, workowatą marykarkę mi to przypomina żula. Nieudany eksperyment i na pewno nie służący twojej figurze.

    Gaba

    ReplyDelete
  28. Przegenialna koszulo - sukienka! No patrzę i patrzę i z sekundy na sekundę pragnę jej coraz bardziej:D

    Do mnie te 'sporty' raczej nie przemawiają (nooo oprócz czapek z daszkiem:D), choć może się jeszcze do nich przekonam, ale i tak najbardziej lubię Cię w wielgachnych mięciutkich swetrach:):)

    ReplyDelete
  29. nie nie nie, wszystko na nie - chaos i przypadkowość, efekt nijaki, dziwny - po prostu niefajny.

    ReplyDelete
  30. These leggings are gorgeous!!!!! always cool!
    xoxo

    http://sparklyfashion.blogspot.com/

    ReplyDelete
  31. oniemiałam z wrażenia, świetny zestaw!

    ReplyDelete
  32. proszę, nie idź tą drogą! takie piękne zestawy umiesz komponować, lekkie i kobiece, a tu mam wrażenie, że chciałaś na siłę połączyć kilka niezbyt fajnych (ani pasujących Tobie) trendów :(

    ReplyDelete
  33. popieram riennaherę. gdzie się podział włóczykij? :(

    ReplyDelete
  34. tak to fakt- legginsy idealne :)

    ReplyDelete
  35. Bardzo fajna czapka! Asiu, napisałam Ci maile w sprawie odbioru wycinankowej torby z parfois, nie wiem, czy dotarły :) Czekam na odpowiedz i pozdrawiam ciepło :)
    Julia

    ReplyDelete
  36. legginsy chętnie Ci zabiorę pięknoto !

    ReplyDelete
  37. killer leggings! adore this sporty look on you
    <3
    s

    ReplyDelete
  38. przekombinowałaś. a na siłowni następnym razem poćwicz nogi.

    ReplyDelete
  39. dlaczego ten model czapki musi być aktualnie na co drugim blogu?

    ReplyDelete
  40. okropnie, na 2 zdjęciu widać, że nawet drogie, markowe rzeczy mogą być po prostu tandetne. zrób coś z włosami bo zawsze wyglądają na zniszczone i przetłuszczone. nigdy nie lubiłam Twojego stylu, ale ta stylizacja przebiła wcześniejsze.

    ReplyDelete
  41. Crazy leggings!!
    www.fashionkats.blogspot.com

    ReplyDelete
  42. zgadzam sie z tym wyzej - tez nigdy nie lubilam twojego stylu ale ten ubior przebil wczesniejsze, jest okropny a ty wcale nie jestes stylowa i trendy tylko wygladasz jak cieć z trybun boiska, styl sportowy jest fajny, ale te toporne buty, tluste wlosy i czapka nie zmienia twojego bezguscia raczej

    ReplyDelete
  43. haha, wiecie, co nam napisze? że nie musi nam się podobać, że to jest nasze zdanie, że źle wygląda i że będzie dalej ubierać się jak lubi. ach, zakochana w sobie, tracąca kontakt z rzeczywistością styledigger <3

    ReplyDelete
  44. Rozumiem że ubranie może się nie podobać ale gdzie wy widzicie tłuste włosy??? Chyba was coś swędzi panienki.

    ReplyDelete
  45. Okropny zestaw ? co chciałaś nam przekazać ? Pauilna

    ReplyDelete
  46. Nie podoba mi się zupełnie. Getting sporty? chyba nie w takich butach. Na tym zdjeciu wygladasz troche jak w niskobudżetowym filmie.

    ReplyDelete
  47. jestem zakochana w butach! I muszę sobie sprawić taką czapkę :)

    ReplyDelete
  48. digger, wiele wtop zaliczylas - fatalna wymowa w podcastach, angielszczyzna - dramatos w jedynym aktos, antkowiak - lesny dziadek, tluste wlosy, "stylizacje" jak bezdomna - ile jeszcze? wez sie dziewczyno puknij w glowe, nie wiem czy te kulture wspolczesna studiujesz czy nie, ale cos takiego mi sie obilo o uszy, ale jesli tak moze ci tam wloza do glowy ze kicz, bezguscie i brak elementarnych jakiejs samokrytyki przed lustrem w domu to nie "trendy" ani nie "moda" :D

    ReplyDelete
  49. Anonimowy-> widziałam widziałam, bardzo jej pasuje

    Julia-> już odpisałam

    A wszystkim komentującym spod znaku żula ze stadionu, tłustych włosów (?!) itp. życzę (naprawdę) więcej otwartości, życzliwości i pozytywnego nastawienia

    ReplyDelete
  50. Joannno Gie, mam prośbo-pytanie do Ciebie!
    W poprzednim poście masz zdjęcie dziewczęcia z ó magazine (tej w czerwonej chuście), imię zapomniałam,a moje własne jej zdjęcia są zbyt ciemne, pytanie zatem-mogę wykorzystać jedno Twoje?
    Dla mnie dziewczyna była najlepiej ubraną osobą na FW,(dlatego chcę o niej coś napisać,a bez dokumentacji bez-sensu) z pomysłem, odwagą, szalenie fashion conciously(tłumaczenie sformułowania zepsułoby zamysł,więc zostawiam tak...)
    Widziałam Cię tam pomykającą, ale nie śmiałam zakłócać życia, niemniej chcę powiedzieć, że szacunek za kulturalne, NORMALNE zachowanie, a nie ,,jestem wielką divą, bo mam blogaska'' jak co-po-niektórzy (napomknę tylko,że z bloggerek które zawitały ty byłaś tą ocenioną przez organizatorów jako bloggerka o najwyższym statusie, więc podwójnie ukłony)
    A co do stylówki to myślę,że pomysł fajny, ale nie jestem pewna, czy do Ciebie akurat. Legginsy świetne, też UFF oglądałam, bluzy jeno, wszystkim dziewczęta przywaliły niestety serduszka zebrowo-kolorowe na plecach.
    UKŁONY,POZDRAWIAM
    oraz ,,proszę o pozytywne rozpatrzenie mojej prośby'' hahahaha

    ReplyDelete
  51. Helena, jasne, bierz! Też byłam zachwycona tym jak wygląda i wszystkie komentarze "ale fashion victim" mnie rozbrajają. Ta dziewczyna była tak daleko od fashion victim jak tylko się da, jak już rzucam angielskimi sformułowaniami:) Nie bardzo rozumiem o co chodzi ze statusem tak naprawdę, za komplement odnośnie niegwiazdorzenia dziękuję, swoją drogą to strasznie smutne że można teraz kogoś chwalić za zwykłe normalne po prostu bycie:)

    ReplyDelete
  52. Ludzie, opanujcie się, nie potrafię zrozumieć o co wam chodzi, a komentarz z 'tłustymi włosami' po prostu mnie rozwalił. Co jest takiego interesującego w śledzeniu wszystkich 'wtop' (?) Styledigger? Jeśli mi nie podobają się stylizacje jakiejś bloggerki, to nie wchodzę na jej bloga, proste.

    Legginsy są świetne, chociaż ja połączyłabym je raczej z klasycznymi, czarnymi ubraniami, bo moim zdaniem same te legginsy są już pełne kontrastu. Nie zmienia to jednak faktu, że wyglądasz bardzo ciekawie :)

    ReplyDelete
  53. wszystkim komentującym Twój wyjątkowo nieudany strój życzysz wiecej otwartości, zyczliwosci ?? Pojawia się pytanie - po co załozylas tego bloga, skoro wszystkich ktorym zwyczajnie nie podoba się ten strój, porownuja cie do zula (mimo jego wydzwieku, bardzo trafne porownanie) wyzywasz od niezyczliwych i zamknietych ?? To jest element konstruktywnej krytyki a ty odbierasz to jak małe dziecko, które uważa że jak komuś się nie podoba to co ty masz to jest złośliwy i niemiły. OSOBY TE PREZENTUJĄ SWOJE ZDANIE A TY UMIESZCZAJĄC MOŻLIWOŚĆ KOMENTARZY SAMA SIĘ NA TO Z GÓRY ZGODZIŁAŚ. Albo jest poprostu głupia albo twój brak samokrytyki osiągnąl swoje apogeum.

    Gaba

    ReplyDelete
  54. Okropnie nieudany zestaw :s Kinga

    ReplyDelete
  55. Czemu założyłaś te strasznie brzydkie legginsy ? Niech legginsy zostają w siłowni. A ten kapelusz z daszkiem, no co można powiedzieć. Nie jest kobiecy i nie pasuje w żaden przypadek.

    Monika

    ReplyDelete
  56. Patrząc na te negatywne komentarze, można dojść do jednego wniosku - te zazdrośnice mają tyle samozaparcia ile przejedzony człowiek w przedtoaletowym delirium.
    Chore realia... Osiągniesz coś, przestajesz być szara, bez wyrazu, wybijesz się czymkolwiek ponad przeciętność...i za chwilę wszyscy Cię hamują, depczą, siadają na Ciebie, niszczą.
    Ale mam nadzieję, że wszyscy wiedzą że to zazdrość, chowana za anonimowością. Bo jakże to tak inaczej, tak oficjalnie skrytykować. Lepiej z tyłu, z cienia, po cichu.
    No, ale założyłaś bloga, to na pewno masz wokół siebie mur niewrażliwości na chamstwo i zazdrość.
    Pozdrawiam i życzę niesforsowanego muru niewrażliwości.

    ReplyDelete
  57. Juz mialam machnác réká ale przy ostatnich slowach Gabé troszké ponioslo, wiéc i ja nie odpuszczé. Trzy glébokie wdechy i melisé proponujé, dziewczynko.
    Bardzo popieram anonima powyzej!
    A Styledigger rulez:)
    Zestaw uwazam za maksymalnie udany, dla mnie to jest modowa kombinatoryka z wyzszej pólki!
    Katarzyna

    ReplyDelete
  58. akurat ten zestaw nie przypadł mi do gustu, ale i tak jesteś fantastyczna i nie zmienią tego żadne chamskie anonimowe komentarze!

    ReplyDelete
  59. Joanno, zdarzało mi się zostawiać tu krytyczne komentarze, m.in. przy Antkowiaku, ale teraz wstyd mi za tych wszystkich chamskich i podłych anonimów powyżej. Ludzie, co z wami, nie macie za grosz przyzwoitości?
    Ten zestaw mi się nie podoba, jednak mimo wszystko cenię ogromny, niemal buddyjski spokój, z jakim prowadzisz tego bloga i znosisz takie potwarze. K.

    ReplyDelete
  60. LOL, w zyciu nie widzialem zeby ktos tak lipnie sie ubrał, masakra

    Jan

    ReplyDelete
  61. zgadzam się, Twój najgorszy zestaw, tutaj moze calkiem korzystne zdjecia sprawiaja ze wyglada ok, ale na tym zdjeciu widzimy wszystko: https://www.facebook.com/photo.php?fbid=10150376439561030&set=t.1017297895&type=3 przypominasz mi glowna bohaterke filmu "monster". szkoda

    ReplyDelete
  62. o matko, to jest świetne! jedyne co mi przeszkadza, to to że te legginsy patrząc od przodu pogrubiają ci łydki ( i tym samym całe nogi) tym zielonym kolorem, ale z boku wyglądają genialnie!

    ReplyDelete
  63. O nie Asia, zupełnie się z Tobą nie zgodzę. Ta dziewczyna w czerwonej chuście zdecydowanie jest ofiarą mody, ponieważ tak bardzo z jej stroju bije chęć odróżnienia się od innych, bycia inną i niepowtarzalną ZA WSZELKĄ CENĘ. Proszę Cię, powiedz mi, kto normalny ubrałby się jak na zbiór kartofli idąc na publiczną imprezę? Młoda, piękna dziewczyna? Jak na nią patrzę to czuję jak bije od niej sztuczna chęć zdystansowania się i zblazowanie. O tak, w jej twarzy jest zblazowanie. I co ona chciała tym nam wszystkim pokazać? Bo jak dla mnie to "patrzcie na mnie modnisie i fashion victims, patrzcie, ja mam gdzieś modę i trendy, jesteście wszyscy śmieszni a ja jestem jedyna normalna tutaj, bo potrafię zdystansować się od mody, moda jest "tylko modą" ". Ok, ale to można wyrazić inaczej, a nie przebierając się za babę z prowincji... Dla mnie to jest groteskowe, śmieszne i żałosne, sory, i uważam, że mam jednak jakieś pojęcie o modzie.
    Jak dla mnie to ta laska chcąc pokazać swój dystans i nastawienie do ofiar mody i trendów sama stała się ofiarą i karykaturą samej siebie.

    ReplyDelete
  64. kocham legginsy no i torebkę, która mi świetny kolor!!
    Czapka z daszkiem faktycznie pasuje i do stroju i do Ciebie, ale ja na pewno nie mogłabym takiej nosić, więc zostanę przy czapach wełnianych^^

    ReplyDelete
  65. pomijając fakt, że - jak sama piszesz - legginsy są ewidentnie przyduże, całość naprawdę mi się podoba. nie rozumiem całego tego szumu o bycie lub nie bycie ofiarą mody - lepsze to, niż bycie ofiarą losu, a takich ludzi spotykam na pęczki: wiecznie jęczących, narzekających na wszystko, niezadowolonych i krytykujących.
    mam wrażenie, że "normalnym" dziewczynom (bo sorry, tylko laseczki mają takie durne problemy egzystencjalne) wydaje się, że jak wystroją się od stóp do głów w mundurek, który zamienia je w klona to są ponad to wszystko. i przypomina mi się scena z "Diabeł ubiera się u Prady" (słaba książka, słaby film, ale akurat to zdanie pasuje jak ulał), kiedy Meryl objeżdża swoją podwładną za to, że ta szydzi z podobnych pasków. i uświadamia biednemu dziewczęciu, że fakt ubierania się jak ostatni wieśniak nie sprawia, że jesteśmy wolni od narzucanych trendów.
    pisałam to kiedyś na Twoim FB - sto razy bardziej wolę ludzi, jak to się mówi, "przebranych", traktujących modę jak sztukę i traktujących autokreację z zaangażowaniem, niż nudę. a hejterom zazdroszczę strasznie, że mają życie tak usłane różami, że nie mają poważniejszych zmartwień niż blog, którego nie znoszą.
    wracając do Twoich zdjęć - ja to kupuję. nie widzę w tym nic wymuszonego, sztucznego, pewnie zwróciłabym na Ciebie uwagę na ulicy, ale ostatecznie po krakowskich brukach chodzą czasami tak nietypowo ubrani ludzie, że gdybym chciała oglądać się za każdym, skręciłabym sobie kark. jestem na tak.

    ReplyDelete
  66. okropnosc, co sie z toba stalo ? :((

    ReplyDelete
  67. hi darling you are the first polish blogger that i Like !
    you have a great sense of fashion, the mix, colours, vintage, great!
    saludos desde Chile
    muac from Chile
    i follow you of course and i hope you too!
    bye

    ReplyDelete