Strony

November 17, 2011

|We run things|

Every year at the end of November I'm starting to wonder how the hell am I supposed to survive cold polish winter with a total lack of winter outwear in stores. Really warm coats and jackets are apparently passe. Maybe it has something to do with the fact that most highstreet stores are based in warmer countries (well, H&M would be a weak point of this concept). So actually we have two options- be creative or stay at home. Option two is not an option at all, so I'm turning to layers instead. Last year I was keeping myself warm by wearing a huge sweater over a coat, this season I've chosen a shearling waistcoat instead. I made it by simply cutting off sleeves of my old shearling coat and I just love it this way! Today I'm wearing it with my old coast, beige blazer and a white t-shirt from Zemełka&Pirowska, polish designers based in Cracow.

Co roku o tej porze zaczynam się zastanawiać, jak mam przetrwać zimę przy całkowitym braku naprawdę zimowych okryć w sklepach. Ciepłe kurtki i płaszcze są chyba wyjątkowo passe, może ma to też związek z faktem że większość sieciówek ma korzenie w krajach dużo cieplejszych niż Polska, jak choćby Zara czy Mango (chociaż szwedzki H&M trochę podważa tę teorię). Jedynym wyjątkiem są pikowane puchowe kurtki, które mimo kilku całkiem fajnych zestawień, jakie z nimi widziałam, wciąż kojarzą mi się tylko i wyłącznie z ludzikiem Michelin. 

Kryzys grzewczy w sklepach pobudza mnie więc do kreatywności, czyli po prostu kombinowania. W zeszłym roku grzał mnie wielki szary sweter noszony na płaszcz, w tym sezonie dogrzewam się kożuszkową kamizelką. Powstała przez obcięcie rękawów zwykłemu kożuchowi i po kilku dniach noszenia już wiem że był to strzał w dziesiątkę- taka jego wersja jest dużo wygodniejsza, dużo bardziej uniwersalna, no i daje nowe życie mojemu dość wysłużonemu już płaszczowi (czytaj zasłania przetarcia). Tym razem moje kożuchowo-płaszczowe kombo zestawiłam z beżową marynarką i białym t-shirtem (z wykrzyknikiem!) od krakowskich projektantek Zemełki i Pirowskiej.




| vintage shearling waistcoast | Zara Kids coat | Levis jeans | Zemelka&Pirowska tee | Click Fashion blazer | Aldo shoes | Maja Lagoda via Pakamera bag |

photos by Katherine

Po zrobieniu zdjęć wybrałyśmy się z Kasią do La Petite France na Tomasza, stosunkowo nowego miejsca w Krakowie, gdzie można zjeść lunch (świetna zupa cebulowa!), napić się naprawdę dobrej kawy i na deser zamówić jeszcze crossainta. Nie mogłam się powstrzymać przed zrobieniem kilku zdjęć i to podsunęło mi pomysł, żeby cyklicznie przedstawiać na blogu moje ulubione miejsca w Krakowie, nie tylko związane z jedzeniem, ale i z zakupami czy po prostu miłym spędzaniem czasu. Dostaję sporo maili z pytaniami o Kraków, więc pomyślałam że fajnie byłoby zebrać to wszystko w jednym miejscu. Co myślicie?





89 comments:

  1. oj tak tak! Wybieram się tam za 2 tyg. i zbieram miejsca do odwiedzenia:)
    Pozdrawiam!

    Aga

    ReplyDelete
  2. Kurczę, taki prosty ten pomysł, a taki dobry. Szczególnie, ze kolejna warstwa pod bywa niepraktyczna - nie dość, że pogrubia (jestem kobietą i wolno mi użyć tego argumentu, o!), to ciężko ją zdjąć. A tutaj kilka sekund i jest ocieplacz. Do przemyślenia i zastosowania we własnej szafie!

    ReplyDelete
  3. O nie, amputowałaś rękawy mojemu ulubionemu kożuchowi?! Uczczę to minutą ciszy...

    A do tej małej Francji muszę się wybrać!

    ReplyDelete
  4. kamizela - lowe!
    co do poleceń miejsc w KRK jestem jak najbardziej ZA.
    pozdrawiam ulubioną blogerkę <3

    ReplyDelete
  5. Ach, te blogerskie spotkania gastronomiczne... ;)

    ReplyDelete
  6. ten kożuszek jest boski! :)

    ReplyDelete
  7. świetny pomysł z obcięciem rękawów. Zaś miejsce, w którym byłyście wydaje się być bardzo urokliwe.

    ReplyDelete
  8. Widziałam to miejsce na Tomasza i bardzo mnie zaintrygowało... Jak tylko wyleczę grypę to tam lecę na makaroniki :)

    ReplyDelete
  9. Myślę, że to świetny pomysł, takie Twoje ulubione miejsca w Krakowie! Nawet jeśli tam nie bywam, miło będzie wiedzieć coś więcej na temat tego miasta oraz oczywiście, co lubisz i polecasz.
    Bardzo mi się podoba ten zestaw, kreatywny, normalnie nie lubię kamizelek bo marznące ramiona odbierają moim zdaniem im sens, ale tu w pełni mnie zaskoczyłaś :))

    ReplyDelete
  10. The tee adds an element of playfulness to such a chic outfit. And what delectable treats!

    www.TheFancyTeacup.com

    ReplyDelete
  11. Świetny pomysł z tymi warstwami. Gdybyś założyła sam płaszcz było by nudno, gdybyś zaś nie obcięła rękawów i nosiła jako kożuch było by jeszcze nudniej. A tak wygląda bardzo oryginalnie i niebanalnie. Duży plus za "wydłużacz" nóg, czyli czarne spodnie + czarne buty na obcasie. Nie jestem pewna tylko, co do torebki. Ogólnie jest dobrze ale myślę, że jakaś inna jeszcze bardziej podkręciłaby ten zestaw.

    ReplyDelete
  12. pomysł bardzo fajny! sama kiedyś pisałam do Ciebie w podobnej sprawie, dostałam odpowiedź i skorzystałam z propozycji, co bardzo umiliło mi czas w pięknym Krakowie! :)

    ReplyDelete
  13. ja uważam, że to jest świetny pomysł, zebyś pokazywała takie miejsca !

    świetnie wyglądasz, a pomysł na 'dogrzanie' super !

    ReplyDelete
  14. Taaaak :D Nawet nie wiesz jak się cieszę, że będziesz pisać o Twoich ulubionych miejscach w Krakowie, po 1. bo nic mnie tak nie cieszy jak odkrywanie nowych miejsc a po 2. bo strasznie lubię oglądać zdjęcia przytulnych [najlepiej krakowskich] kawiarń :)

    ReplyDelete
  15. Najpierw przeczytałam posta i nie byłam przekonana do pomysłu do czasu aż zobaczyłam zdjęcia. Wszyło rewelacyjnie. A Mała Francja wygląda bardzo fajnie!
    Do zobaczenia w Bielsku!
    Ściskam Ewa

    ReplyDelete
  16. Jestem za, na pewno skorzystam gdy będę się wybierać do Krakowa!
    A La Petite France ma swój główny lokal na warszawskiej Saskiej Kępie :).

    ReplyDelete
  17. Świetnie Ci robi dokładnie taka ilość czerni, jaką tym razem masz na sobie :) Pomysł z pokazywaniem fajnych miejsc w Krakowie brzmi zachęcająco.

    ReplyDelete
  18. Chętnie się tam wybiorę, bo za jakiś czas będę w Krakowie :) Natomiast pomysł z kożuchem super, muszę pomyśleć o moim, który wisi i się kurzy, to chyba dobry czas, żeby go trochę odświeżyć...

    ReplyDelete
  19. klimatyczny post. mega marynarka, caly zestaw super!
    pozdrawiam :)

    ReplyDelete
  20. pomysł genialny (mówię o przedstawianiu ulubionych miejsc), czekam! :)

    ReplyDelete
  21. What a great idea! Fallen in Love with your coat!

    ReplyDelete
  22. haha I love this post!

    http://thatstyleriot.blogspot.com/
    http://thatstyleriot.blogspot.com/
    http://thatstyleriot.blogspot.com/

    ReplyDelete
  23. bardzo profesjonalnie dokonałaś przeróbki kożuszka na kamizelke:/

    ReplyDelete
  24. Bardzo podoba mi się to wykorzystanie kożucha, a takie artykuły sama z przyjemnością poczytam. Do Krakowa mam bardzo daleko, ale kiedyś się pojawię i będę wiedziała, gdzie się wybrać :)

    ReplyDelete
  25. Coraz gorzej się ubierasz. Kim jest ta dziewczyna z laptopem, szafiarka ?
    Bardzo lubię twojego bloga ale sądzę że wy szafiarki jesteście coraz bardziej żałosne

    Lilka

    ReplyDelete
  26. kożuch świetny, tak samo jak torebka :)

    ReplyDelete
  27. Pomysł z opisywanie ciekawych miejsc w Krk GENIALNY;)

    ReplyDelete
  28. eh normalnie obraziłaś mojego Michelin ;-) a ja uwielbiam dobre jakościowo kurtki 'puchówki' ;-)

    ReplyDelete
  29. fantastyczny pomysł z opisywaniem miejsc w Kr;]

    ReplyDelete
  30. Też należę do tych osób, którym puchowe kurtki kojarzą się z tym (no ok, sympatycznym) ludzikiem od opon. Kilka dni temu przymierzałam futrzaną kamizelkę na mój płaszczyk a tu ci taki psikus, mój pomysł wcale nie był taki wyjątkowy ;) Bardzo fajne połączenie, ale mnie chyba byłoby szkoda obcinać rękawów.

    ReplyDelete
  31. I love what you did with the coat, so innovative and stylish! Good luck on finding warm outerwear :)
    By the way, love this little shop you went to!

    Angela
    http://angeladissected.blogspot.com/

    ReplyDelete
  32. Piękne zdjęcia, a Ty wyglądasz niebanalnie!


    www.style-road.com

    ReplyDelete
  33. Mi się kojarzą kurtki puchowe z polską imigracją. To niemalże mundur jest.

    ReplyDelete
  34. Kocham puchówki!!!!!! Tyko w nich nie marzne, nawet dzisiaj uświerkłabym z zimna w twoim połączeniu, nie mówiąc o temperaturach -20! Ale kreatywne podejście bardzo mi się podoba!

    ReplyDelete
  35. A zdradzisz jakie są ceny w tej petit france? Np. ile kosztuje taka zupa?
    pozdrawiam!
    Borś

    ReplyDelete
  36. posty z krakowskimi relacjami to rewelacyjny pomysł, czekam na debiut!

    i pomysł z kamizelką też niezły, chociaż nie wiem, czy odważyłabym się pociąć kożuch :)

    Konstancja

    ReplyDelete
  37. gorgeous coat and vest! your pictures are always nice to look at xx

    ReplyDelete
  38. ale jestes piękna! i masz świetną kurtke :) piękne zdjęcia po za tym. ahh uwielbiam takie ;)

    ReplyDelete
  39. świetnie połączenie!
    strasznie podoba mi się ten pomarańczowy akcent w tym zestawie.
    pozdrawiam

    ReplyDelete
  40. Your inspiring work looks just perfect! I really love your fashion style, it's of great fun to click my mouse again and again for your fantastic looks online...I am amazed at the versatile ways that you match awesome accessories for an excellent final outfit.

    http://romwe-romwe.blogspot.com/

    ReplyDelete
  41. Piszesz świetnie o modzie, więc pisz też proszę o miłych zakamarkach Krakowa. Zamierzam tam się wybrać późną zimą/wczesną wiosną i nie chciałabym skończyć tylko na Sukiennicach i Rynku :)

    ReplyDelete
  42. Podoba mi się twoja torba, fascynują nie ostatnio pomarańczowe akcenty.

    A miejscówka cudna, moje ulubione przetwory i makaroniki!

    ReplyDelete
  43. Rzeczywiście, ja jako osoba która marznie już przy 20 stopniach celsjusza mam ogromny problem z kurtkami zimowymi;) Ale mam poniekąd na to receptę - nawet zimą łażę po Poznaniu prawie wszędzie pieszo, więc po chwili marszu już mi gorąco;)

    ReplyDelete
  44. O! Bardzo ciekawy pomysl (z kozuchem)! Hymmm, na prawde, ciekawie to wyglada, tak inaczej, to przyciaga uwage, bo czegos takiego nie spotyka sie na ulicy, jeszcze czegos takiego nie widzialam - na plus, bo o to przeciez chodzi w modzie!
    Czekam na inne 'nowosci' :)
    uwazaj, zeby jakis projektanty Ci nie podebral pomyslu:P

    wlasnie to w Twoim blogu jest fajne - pokazujesz 'dziwnosci', ktore przy tym fajnie wygladaja, tak trzymaj.
    trzymaj sie, na razie!
    bebe

    ReplyDelete
  45. rewelacyjny minimal i wykrzyknik!;-))))))

    ReplyDelete
  46. Uwielbiam klimat Twoich zdjęć :)

    ReplyDelete
  47. Lubię Twoją torebkę ;)

    P.S Świetny pomysł z przedstawieniem Twoich ulubionych miejsc w Krakowie :)

    ReplyDelete
  48. woww podziwiam Twoją opcję kożuszka- kamizelki noszonego na płaszcz, genialne :) a tak w ogóle to super pomysł z tymi miejscami w Krakowie- niestety tam nie mieszkam ale uwielbiam podróże i jak już tam dotrę to przynajmniej będę wiedzieć, gdzie warto się kierować :D

    ReplyDelete
  49. świetna marynarka i botki:) bardzo fajnie wyglądasz:)

    ReplyDelete
  50. strzał w dziesiątkę, rewelacyjna idea i fantastyczny efekt! Zainspirowałaś mnie do kombinowania :)

    ReplyDelete
  51. chyba odwiedze to miejsce jak uda mi sie wpasc do Krakowa :>
    http://whodcare.blogspot.com/

    ReplyDelete
  52. Byłam dzisiaj w tej knajpce. Fajnie i sympatycznie, chociaż strasznie ciasno. No i w domu odkryłam, że orżnęli mnie na 8 zł! Ale pewnie jeszcze tam wrócę - jak przestanę się dąsać ;)

    ReplyDelete
  53. Świetny pomysł z obcięciem rękawów:)
    chyba sama pokombinuję:)

    ReplyDelete
  54. kapitalnie wyglądasz!
    mam taką kamizelkę w szafie, od tygodnia zastanawiam się jak i czy w ogole ją ugryźć ;)

    ReplyDelete
  55. Amazing look!

    xoxo,

    colormenana.blogspot.com

    ReplyDelete
  56. Z tym kożuszkiem śiwetny pomysł, ja też po zakupie nowego 'zimowego' płaszcza w Zarze stwierdziłam iż na temperatury <5 stopni nie wystarczy, więc noszę na niego jeszcze futrzaną kamizelę. Pikowane kurtki/płaszcze u mnie na nie zawsze i wszędzie, więc nawet nie ma mowy, ale na naprawdę wielkie polskie mrozy, które pewnie nadejdą polecam futerko :)
    xxx

    ReplyDelete
  57. jesli blondynka na zdjeciu to autorka zdjec, zdecydoanie powinnyscie sie wymienic - jest boska.

    ReplyDelete
  58. I od razu mi się cieplej zrobiło już od samego patrzenia! Świetn pomysł, też mam taki jeden wytarty płaszczyk, na którego noszenie jakoś brakowało mi pomysłu :-p

    ReplyDelete
  59. Cudowny set!! Ja też nie widzę dla siebie żadnej odpowiedniej kurtki :(

    ReplyDelete
  60. Z krakowskimi kawiarniami pomysł jest bardzo dobry. Ale - jako, że sama jestem z Krakowa - istnieje pewne prawdopodobieństwo, że będę w danej kawiarni, kiedy Ty będziesz robiła zdjęcia. Świat jest mały, minęłam cię już kiedyś na ulicy. I chciałam zwrócić Ci na coś uwagę: pisz o tych miejscach, opisuj wrażenia, klimat, potrawy, ale proszę; nie rób zdjęć przypadkowym ludziom. Bo zamieszczanie ich w sieci jest naruszeniem prawa. Prawa do wizerunku. A ten pan za ladą, albo ta pani siedząca z laptopem może są takim właśnie upierdliwym typem człowieka, jak ja i zamieszczanie swojego wizerunku w sieci bez ich wiedzy i zgody mogą uznać za naruszenie ich prywatności i złamanie prawa. Jeśli byli wcześniej zapytani i zgodzili się na zdjęcie, to jest OK. Wilk syty i owca cała. Ale jeśli nie, to nie jest to fajne.

    Właśnie zamieściłam też komentarz pod jednym z poprzednich postów i napisałam, jaka jesteś wyjątkowa i ogólnie nr 1. Uważam tak od dawna i jesteś absolutnie fenomenalna blogerką. A pomysł z miejscami w Krakowie jest wart zrealizowania. Sama będę z ciekawością się wczytywać w tę rubrykę. I nam nadzieję, ze nie zobaczę tam siebie na zdjęciu:-)
    Pozdrawiam, Kasia

    ReplyDelete
  61. Czy to jest notka sponsorowana? Pytam, bo Alice Point w ostatniej notce również poleca La Petite France, a nie wierzę z takie zbiegi okoliczności ;)

    ReplyDelete
  62. Dokładnie, też zauważyłam, że Alice właśnie o tym samym napisała, a wy podobno się nie lubicie!!! I też nie wierzę, że to zbieg okoliczności:)

    Zaczynam myśleć.... że chcesz zacząć pisać o tych miejscach w Krakowie, bo będziesz na tym zarabiać kasę (za robienie im reklamy) i zdecydowałaś się na to, bo już kilka miejsc ci to proponowało.

    ReplyDelete

  63. Ryfka-> co więcej, rękawów nie zachowałam, tylko oddałam kotu do zabawy:)

    Kelly-> dokładnie, nie cierpię niewygodnych rzeczy, jedyny wyjątek robię czasem dla butów

    Anonimowy-> ooo to cieszę się że podobały Ci się miejsca, które Ci poleciłam!

    Agata-> właśnie też doczytałam o warszawskim La Petite France jak szukałam ich strony internetowej

    Anonimowy-> przecież nigdzie nie napisałam że to profesjonalna przeróbka- po prostu wzięłam nożyczki i obcięłam rękawy

    Lilka-> dziewczyna z laptopem to Kasia z Plenty of Hangers, blogerka z Krakowa.

    Borś-> za zupę cebulową zapłaciłam 15 zł, część cen można podejrzeć na zdjęciu z kartą

    Bebe-> dziękuję bardzo!

    Ryfka-> wróć i zażądaj darmowego croissanta!

    Kasia-> to nie są przypadkowi ludzie w żadnym wypadku! Więc nie musisz się martwić że wylądujesz w sieci bez Twojej zgody i wiedzy, przynajmniej na moim blogu. No i dzięki za opinię!

    Anonimowy-> jedną z głównych zasad mojego bloga jest uczciwość wobec czytelników- jeżeli coś ma charakter komercyjno/reklamowy, zawsze o tym informuję. Postanowiłam pisać o ulubionych miejscach w Krakowie, bo stwierdziłam że to ciekawy temat i przy okazji mała pomoc dla ulubionych krakowskich miejscówek. Wiem że ciężko uwierzyć patrząc na kierunek, w którym rozwijają się blogi, że ktoś może coś zrobić dla samej zajawki, a nie korzyści finansowej (zresztą nie wierzę że któraś knajpa chciałaby płacić blogerowi, który pisze o ciuchach:)), ale tak właśnie było w moim przypadku z La Petite France. Mam nadzieję że teoria spiskowa została obalona:)

    ReplyDelete
  64. Obalona, obalona, dzięki za info:)
    Ten Anonim

    ReplyDelete
  65. świetny pomysł z tym kożuchem. Sama marznę w płaszczu, bo lubię tropik, ale puchowej kurtki nie założę nigdy.

    ReplyDelete
  66. Koniecznie zrób taki spis miejsc! Ostatnio z przyjaciółmi właśnie robimy taki rajd po ciekawych miejscach w Krakowie ;) Za nami już Cafe Szafe, Esze, Eszeweria, Marchewka z Groszkiem, Miód Malina....i czekamy na dalsze propozycje ;)

    ReplyDelete
  67. Czemu nie ma już filmików, które kiedyś umieszczałaś? Obserwuję i zapraszam do mnie :)
    kawaii-doll-kawaii-doll.blogspot.com/

    ReplyDelete
  68. A mnie szkoda tego kożuszka :( wiem, że był z ciuchów i na pewno nie był to duży koszt... jednak tak ładnie w nim wyglądałaś na zdjęciach, które dodawałaś rok temu! Ja często miewam tak, że coś mi się znudzi, zrobię temu krzywdę (czyli poucinam, pourywam itp. ;)), cieszy mnie to przez tydzień, dwa a potem sobie mówię "Czemu ja to zrobiłam... chce mój dawny płaszcz/bluzkę/sukienkę z powrotem!" :(
    Mam nadzieję, że nie doznasz jednak tego potwornego uczucia :D

    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam:
    http://celebrationsoftheseasons.blogspot.com/

    ReplyDelete
  69. mieszkam w jednej z najzimniejszych okolic w naszym kraju i co roku przezywam podobne dylematy jak te, ktore opisalas. w tym roku wybralam piekna puchowke Mexx i planuje zaopatrzyc sie w podkoszulek typu termo-to mam nadzieje- utrzyma mnie we wzglednie wysokiej temperaturze az do wiosny:) pozostaje jednak kwestia calkowitego braku wyobrazni ludzi, ktorzy szyja/projektuja/sprowadzaja do pl zbyt lekkie ubrania, oraz tego,ze nawet rodzime firmy nie maja w swojej ofercie ani jednego ladnego i cieplego plaszcza welnianego ( osobiscie sprawdzilam!) zostaja wspomniane puchowki lub futra...

    ReplyDelete
  70. cudowny pomysł z tymi ciekawymi miejscami w Krakowie :)) super:)

    ReplyDelete
  71. Ile kosztowała bluzka?
    Super post.
    www.madameache.blogspot.com

    ReplyDelete
  72. zestaw kupuję w całości !!! torba to świetny element kolorystyczny.Super pomysł z ta kamizelą !!!

    ReplyDelete
  73. bardzo fajny pomysł wykorzystania kożucha jako opcję dla modnych zmarzluchów ;) właśnie! widziałam Cię na Fashion Week'u i i niemożliwe jest to jak aparat, telewizja zmienia ludzi! w realu jesteś dużo, dużo chudsza i mniejsza :) nie mogłam Cię poznać, ale kto inny założyłby czerwoną sukienkę w kratkę jak nie Ty? ;) genialnie!

    ReplyDelete

  74. Madameache-> nie wiem bo ją dostałam, ale na pewno można to sprawdzić na stronie Z&P

    Niki-> to chyba jednak nie byłam ja, bo nie mam czerwonej sukienki w kratkę:)

    ReplyDelete
  75. Uwielbiam Twojego bloga.Zwyczajnie, masz świetne wyczucie stylu.I...widziałam Ciebie i Ryfkę na NFJ;)sprawiacie takie sympatyczne wrażenie!Pozdrawiam gorąco!

    thxcoco.blogspot.com

    ReplyDelete
  76. Pomysł z opisywaniem różnych miejsc w Krakowie gorąco popieram! :) Często widzę zdjęcia krakowskich bloggerek z jakiś super miejscach , przytulnych kawiarenkach etc. a rzadko która piszę gdzie owo miejsce się znajduje.. a szkoda . Bo np. dzięki pokazaniu u pewnej bloggerki "Makaroniarni" (w Ciebie zresztą też się chyba niedawno pojawiała? ) na Podgórzu zyskali sobie masę nowych klientów bo przyprowadzam tam dosłownie wszystkich gdy odwiedzają mnie w Krk ;) Albo taka Cosa Nostra na Kazimierzu. Najlepsza pizza z rukolą i szynką parmeńską jaką jadłam! Więc czekam na Twoje relacje :)

    ReplyDelete
  77. Hej kolezanko blogerko . Obserwuje Twojego bloga juz od jakiegos czasu i zawsze Twoje kreacje mi sie bardzo podobaly . Ale jakos to nie za bardzo , marynarka fajna i cala reszta , ale kozuch ??
    Pozatym bardzo pozytywne wrazenia . Keep up the good work ..

    ReplyDelete
  78. Hahahha, ja w ten sposób potraktowałam futro, też obcięłam rękawy i noszę na starą kurteczkę :)

    ReplyDelete
  79. Najfajniejsze w tym kożuszku jest to, że ma kaptur!

    ReplyDelete
  80. To ważne!
    Sytuacja jest tragiczna. Zapadła decyzja o likwidacji schroniska w Józefowie, 600 psów i 30 kotów ma być UŚPIONYCH! Błagam was rozpowszechniajcie te wiadomość. Może ktoś wziąłby na dom tymczasowy jakiegoś zwierzaka. Będziemy tez zbierać karmę, pieniądze na hoteliki, by choć trochę ich uratować Artur Starosz nr tel. 668249268 Ula Kurek 880822051 Proszę was wklejajcie to gdzie się tylko da

    ReplyDelete
  81. jak będę w Krakowie, koniecznie się tam wybiorę:) pomysłu z kamizelką na płaszczu jeszcze nie praktykowałam, muszę spróbować :)

    ReplyDelete
  82. Pomysł z kożuchem naprawdę świetny :)co do miejsca, to na pewno bym się tam odnalazła, uwielbiam dżemy Bonne Maman! Chętnie pooglądam inne rewelacyjne miejsca w Krakowie :) pozdrawiam!

    ReplyDelete